EN/DE/FR УКР/РУС KONTAKT
tik tok

Między katedrą a portiernią. Podwyżki w 2025 r. a słabość reprezentacji na polskich uczelniach

W instytucjach, które opierają się na pracy wielu różnorodnych grup, tylko wyraźna reprezentacja interesów wszystkich zatrudnionych osób może wymusić przyjęcie takich rozwiązań w kwestii podziału środków, które będą redukować kominy płacowe, a przynajmniej nie przyczynią się do reprodukowania nierówności. Publiczne uczelnie w Polsce nie są wyjątkiem. Dobitnie unaoczniły to ubiegłoroczne podwyżki.

Czytaj dalej...

Czas na godne płace! Manifestacja pod Ministerstwem Pracy

DATA: 3 listopada 2025 r. | GODZINA: 14.00 | LOKALIZACJA: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, ulica Nowogrodzka 5 

Nasz protest to początek walki o zmiany w przepisach regulujących zasady wynagradzania. Domagamy się godnych płac, to znaczy:

  1. Gwarancji, że wynagrodzenie zasadnicze nie będzie mogło być niższe niż płaca minimalna!
  2. Ochrony pracowników i pracownicy przed wzrostem kosztów życia (inflacją) poprzez wprowadzenie obowiązkowych, corocznych negocjacji pracodawców i związków zawodowych ustalających wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w danym zakładzie pracy!
  3. Przyznania wszystkim pracownikom i pracownicom prawa do dodatku stażowego (za wysługę lat), który jest wynagrodzeniem za nabyte doświadczenie!

Powyższe postulaty powstały w toku dyskusji pracowników i pracownic z komisji Inicjatywy Pracowniczej działających w różnych zakładach pracy — niezależnie od tego, czy były to firmy prywatne, czy instytucje publiczne, małe czy duże zakłady pracy, placówki podległe rządowi czy samorządowi — wszędzie powtarzał się ten sam problem: całkowita swoboda pracodawców w zakresie przyznawania (lub nie) podwyżek.

DLACZEGO?
W latach najwyższej inflacji (2021-2023) nie wszyscy i wszystkie z nas otrzymali podwyżki, które zrekompensowały wzrost kosztów życia. W wielu zakładach pracy (zwłaszcza prywatnych) pojawia się też problem rażącej niesprawiedliwości płacowej — nowo zatrudniani pracownicy otrzymują takie samo wynagrodzenie jak osoby mające po kilka lub kilkanaście lat stażu pracy. Co więcej, w niektórych miejscach pracy nadal wynagrodzenia zasadnicze wielu pracowników i pracownicy pozostają niższe od płacy minimalnej i muszą być do niej „wyrównywane” za pomocą premii regulaminowych. Czas skończyć z tymi patologiami. Samo podwyższanie wynagrodzenia minimalnego to za mało, jeśli nie idzie z nim pracowniczy wpływ na zasady wynagradzania. Teraz zamierzamy ten wpływ odzyskać.

Pamiętaj: bez walki i mobilizacji nie mamy co liczyć na to, że zmiana nastąpi „sama z siebie”. W ostatnich latach różne rządy obiecywały nam już realizację tych postulatów, ale do tej pory nic się w tej kwestii nie zmieniło. Nadszedł czas, aby się o nie upomnieć na ulicach, podczas protestów i strajków. Wesprzyj naszą mobilizację i zawalczmy o godne płace!

Zaangażuj się w przygotowania i stwórz z nami transparenty 26 października. Dowiedz się więcej na wydarzeniu na Facebooku.

Odwiedź nas: wschod.ozzip.pl.

Czytaj dalej...

„Gdyby nie nasz protest, tych pieniędzy po prostu by nie było”. Podwyżki na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika

Tekst pochodzi z nieukazanego jeszcze 63 numeru biuletynu Inicjatywy Pracowniczej. 

Z Beatą Bielską, działaczką Inicjatywy Pracowniczej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, rozmawia Gabriela Wilczyńska.

Ostatnie miesiące intensywnie walczyliście o podwyżki na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Jak to się zaczęło?

Przy okazji poprzednich podwyżek (tych z ministerstwa, przedstawianych jako 30% i 20%) nie udało się wywalczyć niektórych postulatów. Było to jeszcze za poprzednich władz rektorskich. Już wtedy nasza komisja wnioskowała o to, żeby zmienić tabele wynagradzania. Bo tabele wynagradzania są tworzone w taki sposób, że władze po prostu sprawdzają, kto na danym stanowisku zarabia najmniej, kto zarabia najwięcej i tak opisują tabele. Nie ma w nich odniesienia do wymogów związanych z pracą, do obciążenia pracą, ryzyka, wykształcenia, przygotowania zawodowego… Niektórzy, mimo zatrudnienia na tym samym stanowisku, dostają nawet dwa razy większe wynagrodzenie od innych osób. To nie ma uzasadnienia, jeśli weźmiemy pod uwagę, że to jest wynagrodzenie za podstawowe obowiązki pracownicze. To nie są premie czy nagrody, tylko tzw. podstawa. Problem tych kominów płacowych nie został wtedy niestety podjęty, ale zamiast tego władze obiecały, że będą pracować nad tymi tabelami. Mieliśmy to na piśmie, jednak władze zupełnie to zignorowały. 

Czyli to tak naprawdę reakcja na niespełnione obietnice?

Tak. Nasza komisja najpierw podjęła decyzję, że skoro noworoczne podwyżki ogłaszane są jako 5-procentowe, to ta stawka jest na tyle nieduża, że ludzie będą mieli cierpliwość, by walczyć o te podwyżki. Byliśmy też świadomi, że nie możemy ufać władzy i jeśli deklarują nam, że będą nad czymś pracować, to wcale nie znaczy, że to się faktycznie wydarzy. 

Sytuacja była o tyle skomplikowana, że władze UMK dopiero miesiąc po ogłoszeniu przez ministerstwo wielkości subwencji (pod koniec lutego br. - przyp. red.) zwołały pierwsze spotkanie ze wszystkimi związkami zawodowymi — na uczelni jest ich pięć. Następnie te niemrawe spotkania odbywały się mniej więcej raz na miesiąc. 

Jak przebiegał ten proces?

Trwały dyskusje związkowe, dużo pracy w tworzenie propozycji tabel włożyły też osoby z naszej komisji. Na zlecenie poprzednich władz specjalistki i specjaliści z Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania przygotowywali wartościowanie stanowisk pracy. Mówiąc wprost: ludzie włożyli w to dużo pracy. Zależało nam na tym, aby widełki płac nie zależały od czyjegoś widzimisię, tylko były wynikiem profesjonalnej oceny zakresu obowiązków na danych typach stanowisk.

Co poszło nie tak?

Nagle okazało się, że przewodniczący części związków zmienili zdanie. Na spotkaniu negocjacyjnym, które odbyło się pod koniec maja, podpisali przed nami to porozumienie i próbowali na nas wymusić, żebyśmy zrobili to samo. Ta wersja nie zawierała żadnego z naszych postulatów! Likwidacji kominów płacowych, zmiany w widełkach wynagradzania tak, by na siebie nie nachodziły, czy wyłączenia premii regulaminowej z wynagrodzenia zasadniczego… Żadna z tych rzeczy nie została tam zawarta.

W którym momencie zdecydowaliście się na akcję protestacyjną?

Właśnie wtedy. Zaczęło się oczywiście od wymiany różnych pism, spotkań, etc. Tylko że władze po podpisaniu niekorzystnego porozumienia przestały cokolwiek robić — po prostu czekały, aż się ugniemy i je podpiszemy. Doszło nawet do sytuacji, że w połowie czerwca jeden ze związków zwrócił się do władz UMK z prośbą o spotkanie bez Inicjatywy Pracowniczej. Niestety nie była to pierwsza próba wykluczania naszego związku z różnych procesów. My dostaliśmy od prorektora zaproszenie na osobne spotkanie — nie wiem, czy uświadomiono mu, że nie ma prawa pomijać związku. Grożono nam też, że wypłacą podwyżki bez porozumienia tak jak na UWM w Olsztynie.

Następna była petycja…

Tak, jej hasłem przewodnim było: najpierw tabele, potem podwyżki. Postulowałyśmy i postulowaliśmy opracowanie sprawiedliwych tabel wynagrodzeń, likwidacji kominów płacowych oraz regulacji widełek płacowych. Domagałyśmy i domagaliśmy się też wypłaty podwyżek na podstawie wartościowania stanowisk pracy. Bardzo ważne było dla nas to — i nieustannie to podkreślałyśmy — że na tej zmianie zyskają osoby zarabiające najmniej, niedowartościowane w obecnym systemie wynagradzania oraz osoby z bibliotek, na stanowiskach asystenckich, inżynieryjno-technicznych i kobiety.

A kobiety zarabiają mniej od mężczyzn na UMK?

Tak, rozbieżności płciowe są widoczne. Problemem jest, że władze udostępniają nam oficjalne dane w niekorzystny sposób — np. zsumowane wynagrodzenia zasadnicze i te z grantów, niezależnie od naszych wniosków o rozgraniczenie tego. Nie podają też informacji o dodatkach. Ale próbujemy dalej.

A jak na zakładzie odebrano tę petycję? Widziałam w mediach komisji, że było Was pełno na uczelni. 

Ważne było dla nas udostępnianie informacji w mediach społecznościowych równolegle do strony internetowej, żeby dostęp do nich był niezależny od pracodawcy. Powiedziałabym, że mieliśmy poparcie. W pewnym momencie rektor wysłał do wszystkich zatrudnionych mail, sugerując, że nie wypłaci wyrównań od stycznia, co zaniepokoiło ludzi. Był to oczywiście straszak i do niczego takiego nie doszło. 

Organizowaliśmy dyżury związkowe przed rektoratem i biblioteką, każda osoba z prezydium zbierała też podpisy w swojej jednostce. Robiliśmy, co w naszej mocy — uczelnie mają to do siebie, że są bardzo rozproszonym zakładem pracy. Okres sesyjny również stanowił wyzwanie. Mimo tego odbyliśmy mnóstwo rozmów, ludzie interesowali się tematem i zadawali pytania. Część osób sama wydrukowała listy i nam je przyniosła. Na pewno nie każdy rozumiał, o co nam właściwie chodzi i ta akcja ulotkowa pomogła, chociaż różnie z tymi materiałami było. Były takie jednostki, w których dało się je kolportować bezproblemowo, ale np. wiem, że na jednym wydziale dziekan miał pretensje do kierowniczki budynku o to, że wiszą ulotki. Chociaż np. w bibliotece nie był to problem.

Jak doszło do tego spotkania 30 czerwca? Władze same zwróciły się do Was z zaproszeniem? 

Tak, władze się do nas odezwały. Konsultowały z nami możliwe drobne zmiany uwzględniające dodatkowe pieniądze w tym porozumieniu. Wtedy osoby przedstawicielskie z naszej komisji stwierdziły, że najwidoczniej to jest ten moment, w którym już należy się podpisać. W takich chwilach trzeba wziąć pod uwagę nastroje w zakładzie pracy, ilu ludzi jeszcze jest w stanie czekać, no i najzwyczajniej w świecie nasze własne siły. Sama staram się zawsze o tym myśleć jak o części długiego procesu. My też się uczymy tego, co możemy zrobić, co zmienić.Będziemy kontynuować nasze działania, żeby było lepiej, jeśli chodzi o wynagrodzenia na uczelni. 

Czy udało się poprzez te akcje też zachęcić ludzi do wstąpienia do związku?

Tak, zaczęły do nas dołączać nowe osoby. Nie policzyłam dokładnie, ale to kilkanaście, może dwadzieścia parę osób. Biorąc pod uwagę wielkość naszej komisji — mamy na dzień 15 lipca br. 124 osoby — to dużo. Dzięki działaniom władz komisja porządnie urosła. To może się wydawać niedużo, ale według danych z zeszłego roku, które mamy, możliwe, że jesteśmy na drodze do stania się największym związkiem na UMK. Na pewno te różnice w liczebności pomiędzy związkami robią się coraz mniejsze.

A do niedawna byliście najmniejszą komisją, prawda?

Zgadza się. 

Jesteście zadowoleni z tego, jak potoczyła się Wasza akcja i z tych efektów? Podkreślacie, że część rzeczy nie została osiągnięta. No i jak do tego podchodzicie? 

Efekt zasadniczo jest taki, że władze dosypały 5,5 miliona złotych rocznie do wynagrodzeń, do wyrównywania w związku z tymi tabelami, tylko że te pieniądze są uzależnione od tego, co wypracujemy do końca października z innymi związkami. Władze do końca sierpnia mają przesłać nam propozycje tych tabel. Powiedziałabym, że gdyby nie nasz protest, petycja, dyżury, informacje w newsletterze pracowniczym do wszystkich pracowników i pracownic i nasza nieugięta postawa, tych pieniędzy po prostu by nie było. To nie jest gigantyczna kwota na tle wynagrodzeń uczelni, ale alternatywą były same środki z ministerstwa i ani grosza więcej. Niestety nie udało się uzyskać stuprocentowego zobowiązania do pracy nad tymi tabelami. Wiesz, jest to klasyczne „władze będą dążyć do tego, żeby to się wydarzyło”.

Wspomniałaś, że macie newsletter pracowniczy. Macie „dostęp” do wszystkich pracowników i pracownic, nawet niezrzeszonych?

My nie mamy własnego newslettera, ale UMK ma newsletter pracowniczy. Wnioskowaliśmy o umieszczenie tam m.in. informacji o naszych dyżurach. Wrzucano je tam, na samym końcu niestety, ale były. Pojawiały się tam też nasze oficjalne komunikaty. Więc tak to działało. Czyli była nasza strona internetowa, nasz Facebook, który ma już teraz prawie tysiąc osób obserwujących, no i ten newsletter. 

Ciekawe, co mówisz, że te Wasze kanały stały się źródłem informacji. Niedawno rozmawialiśmy w grupie szkoleniowej o tym, jak ważne jest przedstawienie ludziom potencjału tych kanałów i jak bardzo są nam potrzebne — zarówno umożliwiając niezależny przekaz, jak i docieranie do opinii publicznej, co nieraz jest potrzebnym narzędziem politycznym.

Stronę internetową mamy na serwerach pracodawcy i do tej pory nie było żadnych problemów z publikowaniem tam informacji. Ale ten Facebook, jak zły by nie był, nie jest kontrolowany przez pracodawcę po prostu. 

Przejdźmy jeszcze do ogólników: jakie są te główne problemy trapiące pracownice, pracowników uczelni?

Władze próbują rozgrywać różne grupy pracownicze, a my próbujemy mówić o tym, że zmniejszanie nierówności jest korzystne dla wszystkich. Te kominy płacowe — czyli to, że ludzie potrafią zarabiać kilka razy więcej niż inni i że te wysokie wynagrodzenia są w różny sposób poukrywane w formie najróżniejszych dodatków, nagród i tym podobnych — sprawiają, że ciężko nawet czasem dotrzeć do informacji, ile zarabiają  najlepiej zarabiające osoby. 

Na pewno ta cała akcja pokazała, jak bardzo niedowartościowane są pewne grupy pracownicze. Na uczelni mamy bardzo dużo kobiet w kategoriach „stanowisk pomocniczych”. Główną grupą pracowniczą są naukowo-dydaktyczni, którzy nie mogą funkcjonować i pracować bez grup administracyjnych, obsługi, biblioteki itd. I to właśnie w tych pozostałych grupach jest bardzo dużo kobiet, a co za tym idzie: znaczące niedowartościowanie ich pracy oraz niskie wynagrodzenia. 

Opowiedz o codzienności związkowej — jak ona wygląda, z czym to się je?

Na co dzień funkcjonuje przede wszystkim dziewięcioosobowe prezydium, które jest w stałym, intensywnym kontakcie. Nawet wakacje są intensywne. Przy okazji dyżurów okazało się, że ludzie są tak zainteresowani, że rozważamy wprowadzenie ich na stałe. Ludzie chcą się włączyć w nasze działania. Zawsze podkreślaliśmy, że jesteśmy otwarci na propozycje nowych działań i zawsze pojawiały się osoby chcące się tym zająć — np. walką z zakazem włączania klimatyzacji, gdy w biurze jest 30 stopni. Utrudnieniem jest oczywiście to, że jesteśmy rozproszeni i że część osób pracuje zdalnie. Dużą siłą są osoby, które są codziennie w pracy, bo one bez problemu złożą natychmiastowo pismo, zbiorą podpisy, załatwiają takie rzeczy, które są ważne, bo na papierze trzeba różne rzeczy potwierdzić. Sprawiają, że działanie komisji i reagowanie jest szybkie. Uniwersytety są bardzo powolnymi instytucjami, a takie szybkie reagowanie sprawia, że nasza skuteczność rośnie.

Mamy też podział zadań: jest np. osoba odpowiedzialna za kontakt z innymi komisjami czy z Komisją Krajową, za rejestrację osób członkowskich, za składki, za skrzynkę mailową (jest to kluczowa funkcja), za konkretne pisma… W Funduszu Świadczeń Socjalnych jest sporo do zrobienia i tam też komisja może mieć bardzo duży wpływ na sytuację wielu osób. Uczelnia jest strasznie zbiurokratyzowaną organizacją. I naprawdę się strasznie dużo pism konstruuje i wysyła. I wiadomo, kluczową aktywnością jest udział w różnego typu negocjacjach. To doświadczenie wszystkich komisji zakładowych. Uczestniczymy też w różnych komisjach i ciałach — na uczelni specyficzne jest to, że ona jest jednak formalnie instytucją kolegialną, pomimo tego, że rektor ma ogromną władzę. Czyli jest Senat, są rady dyscyplin, różne komisje i w tych wszystkich miejscach są też osoby z naszej komisji, co sprawia, że mają lepszy dostęp do informacji. Według mnie to różnica w stosunku do komisji z sektora prywatnego — możemy być obecne w wielu różnych punktach. 

Posiedzenia tych ciał są bardzo nudne i długie. Wyobrażam sobie, że jeśli to jest czyjś pierwszy kontakt z działalnością związkową, to może to być bardzo zniechęcające. Człowiek nie po to wstępuje do związku, żeby siedzieć na 4-godzinnych posiedzeniach. Można w tym czasie np. być w domu i odsypiać, chociażby, niż siedzieć tam, nie? To zasypywanie całą biurokracją potrafi czasami obezwładnić w ogóle jakiś opór.

Jak zapatrujesz się na współdziałanie z innymi komisjami w branżowej Koordynacji Nauki i Edukacji?

Mam poczucie, że to jest doskonałe źródło informacji. Sprawia, że możemy zobaczyć, o jakie postulaty jeszcze możemy walczyć, gdzie jeszcze można pójść, ale pokazuje też, że już jakaś droga jest za nami. Na przykład o podwyżkach procentowych się u nas nie dyskutuje, tylko się już próbuje iść dalej niż nawet kwotowe. A że są komisje, które mają duże doświadczenie i są świetne w negocjacjach, mają większą siłę przetargową, to idą jeszcze dalej. Stanowią dla nas punkt odniesienia i są świetne porównawczo. Korzystałam ze wsparcia koordynacji przy naszej aktualnej sytuacji, żeby przedyskutować sytuacje innych komisji. Takie coś może być argumentem w dyskusjach, że gdzieś coś jest możliwe, że gdzieś coś zrobiono. Koordynacja może też oficjalnie popierać nasze działania i w ten sposób występować grupowo. Bardzo liczę na to, że koordynacja będzie miała wpływ na pewne sprawy na poziomie ministerialnym, czyli pozwoli nam iść jeszcze dalej. 

Mamy też dobre relacje z lokalnym kołem młodych (Toruńskie Koło Młodych Inicjatywy Pracowniczej), wspieramy nawzajem swoje postulaty i działania. W ogóle uważam, że osoby studenckie są kołem napędowym tych walk na uczelniach. Osobiście myślę, że jako pracownice i pracownicy jesteśmy bardzo zachowawczy i dużo grzeczniejsi. A to, co robią koła młodzieżowe, jest świetne — pokazuje horyzont działań, który jest dużo szerszy niż to, co my robimy.

 

Śledź media komisji na UMK: Facebook oraz stronę internetową!

Czytaj dalej...

Podwyżki dla pracowników i pracownic w Poznaniu

W czerwcu bieżącego roku sukcesem zakończyły się negocjacje płacowe prowadzone z pracodawcami przez kilka organizacji Inicjatywy Pracowniczej z Poznania. W zakładach H. Cegielski – Poznań SA podwyżki wyniosą w tym roku łącznie 450 zł do wynagrodzenia zasadniczego dla każdego pracownika; w żłobkach i instytucjach kultury od 150 zł do 400 zł.

W zakładach Cegielskiego w marcu br. rozpoczął się spór zbiorowy, w który weszły wszystkie działające na terenie przedsiębiorstwa związki zawodowe, w tym Inicjatywa Pracownicza. Po podpisanym 31 marca protokole rozbieżności rozpoczęły się dwumiesięczne mediacje, które skutkowały podpisaniem porozumienia 5 czerwca. W jego wyniku pracownicy HCP otrzymali podwyżki do wynagrodzenia zasadniczego w dwóch transzach: od 1 czerwca 250 zł brutto, a od 1 sierpnia dodatkowo średnio 200 zł brutto. Strony uzgodniły też, że spotkają się w październiku 2025 roku w celu omówienia sytuacji finansowej spółki i ewentualnych podwyżek. Zarówno poziom płac, jak i sytuacja finansowa firmy (poziom zatrudnienia ciągle spada) sprawia, że w Cegielskim dochodzi do systematycznych wystąpień załogi. Przypomnijmy, że w kwietniu ubiegłego roku doszło do przerwania pracy i półgodzinnego wyjścia pracowników przed zakład. Podobna manifestacja odbyła się w 2020 roku.

W instytucjach i zakładach finansowanych z budżetu miasta Poznania negocjacje płacowe podejmowane są co roku. Wiąże się to z otwartymi protestami, na które decydują się pracujący. W 2021 roku przed ratuszem protestowały pracownice żłobków, w zeszłym roku komisje działające w zakładach i instytucjach finansowanych z budżetu miasta odmówiły na znak protestu podpisania porozumienia płacowego na 2024 rok i wydały odpowiednie oświadczenie. Chodziło przede wszystkim o nieodpowiedni tryb prowadzonych negocjacji płacowych. Sam brak porozumienia nie miał negatywnych skutków dla pracowników.

Przypomnijmy, że rok temu (od 1 lipca 2024 r.) w ramach rządowego programu: „dofinansowanie wynagrodzeń pracowników jednostek organizacyjnych pomocy społecznej w postaci dodatku motywacyjnego na lata 2024–2027” najniżej zarabiający, czyli pracownice żłobków i domów opieki społecznej, otrzymały „z urzędu” miesięcznie o 1000 zł brutto więcej. Nie wiadomo jednak, jak wyglądać będą wynagrodzenia w tym sektorze po 2027 roku, tzn. czy rząd podtrzyma funkcjonowanie ww. programu. 

W zeszłym roku władze miasta przeznaczyły na podwyżki dla pozostałej części pracowników tzw. budżetówki od 1 lipca 300 zł brutto. Wybuchł wtedy skandal w związku z nierównym traktowaniem różnych grup zawodowych finansowanych ze środków publicznych (niepewne podwyżek były długo też pracownice żłobków i DPS). Szeroko rozpisywała się na ten temat poznańska prasa. 

W tegorocznych negocjacjach płacowych z miastem wzięły udział cztery nasze komisje: przy Poznańskim Zespole Żłobków, przy Centrum Kultury Zamek, przy Poznańskim Centrum Dziedzictwa oraz Komisja Międzyzakładowa przy Teatrze Ósmego Dnia reprezentująca też m.in. Galerię Miejską „Arsenał”, oraz Estradę Poznańską. 26 czerwca podpisano porozumienie, które przewiduje wzrost wynagrodzenia zasadniczego pracowników kwotowo lub procentowo (w zależności od zakładu pracy i ustaleń między pracodawcami i związkami zawodowymi) od 150 do 400 zł w przeliczeniu na jeden etat od 1 lipca 2025 roku. Negocjacje z pracownikami oświaty prowadzone są oddzielnie w związku z innym trybem finansowania szkół (subwencja).

 

Opracował Jarosław Urbański

Czytaj dalej...

Władze Warszawy przeciwko podwyżkom dla personelu niepedagogicznego szkół!

W czwartek 6 marca delegacja Warszawskiej Międzyzakładowej Komisji Personelu Niepedagogicznego wspólnie z przedstawicielami ZNP i „Solidarności” spotkała się z prezydent m.st. Warszawy Renatą Kaznowską oraz kierownictwem Biura Edukacji. Głównym tematem rozmów była sytuacja finansowa pracowników niepedagogicznych w placówkach oświatowych prowadzonych przez miasto. 

Przedstawiliśmy trzy główne postulaty:

  • zawarcia ponadzakładowego układu zbiorowego pracy, który gwarantowałby pracownikom niepedagogicznym we wszystkich szkołach w Warszawie wynagrodzenie zasadnicze na poziomie co najmniej minimalnego wynagrodzenia krajowego w pierwszej grupie zaszeregowania;
  • corocznej waloryzacji wynagrodzeń co najmniej o wskaźnik inflacji;
  • ujednolicenia regulaminów wynagradzania w warszawskich szkołach.

Niestety, władze Warszawy nie wyraziły zainteresowania realizacją żadnego z powyższych postulatów. W ich ocenie, wynagrodzenia personelu niepedagogicznego w stolicy są wystarczające, a budżet miasta nie pozwala na żadne podwyżki dla tej grupy zawodowej. Przez większą część spotkania prezentowano nam wykresy i dane, które miały przekonać nas, że Warszawa przeznacza znaczne kwoty na edukację, a pracownicy niepedagogiczni otrzymują wystarczające wynagrodzenia. Spotkanie zakończyło się bez konkretnych ustaleń, a strona związkowa wyraziła swoje rozczarowanie postawą władz miasta. 

Wszystko wskazuje na to, że bez groźby strajku i presji w formie demonstracji i protestów, władze miejskie absolutnie nie będą chciały zgodzić się na żadne zmiany naszych warunków pracy i zasad wynagradzania.

Śledź nasze działania tutaj!

Czytaj dalej...

Spór zbiorowy w Fiege: walka trwa!

Tekst jest częścią niewydanego jeszcze 62 numeru biuletynu Inicjatywy Pracowniczej.

Powstanie komisji

W październiku minął rok od dzikiego strajku w zakładach Fiege/Zalando w Ameryce pod Olsztynem, gdy w obliczu rosnących zamówień, zarząd próbował narzucić pracujące soboty i niekorzystne zmiany w grafikach wielu pracownic i pracowników. W wielu przypadkach było to 6 tygodni z rzędu z pracującą sobotą. Dzięki mobilizacji stanęły wszystkie kluczowe działy magazynu, zatrudniającego ponad dwa tysiące osób, co pozwoliło skutecznie zmobilizować pracownice w walce o swoje prawa. Władze próbowały załagodzić konflikt, organizując fikcyjne negocjacje z załogą, proponując podwyżki, które faktycznie oznaczały wyrównanie pensji do minimalnych stawek, przewidzianych przez prawo na 2024 rok. Strajkujące jednak nie dali się zwieść mglistym zapewnieniom.

W wyniku akcji pracownic i pracowników na jaw wyszły dużo głębsze problemy. Przede wszystkim głodowe zarobki, ale także zbyt wysokie tempo pracy, szkodzące pracującym, niejasny system premii i nagród, brak zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, a także złe warunki BHP w zakresie ochrony osobistej i nadużyć ze strony firm ochroniarskiej. 

Jednak poza podniesieniem ważnych problemów, związanych z warunkami pracy i płacami, trwałym skutkiem wspomnianego strajku w październiku 2023 roku, było powstanie komisji zakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza w Fiege/Zalando, która formalnie powstała miesiąc później. 

Pierwsze działania

O sprawie strajku, sytuacji pracujących oraz o powstaniu komisji zakładowej stało się głośno. Pisały o tym lokalne media. Udało się również zainteresować te o zasięgu ogólnopolskim. Jeszcze w listopadzie 2023 roku, przedstawicielka pracownic i pracowników Dorota Olszewska udzieliła wywiadu w radiu Tok FM. Wspomniany wywiad ujawnił kolejne problemy w zakładzie oraz ujawnił działania nielegalnie  antyzwiązkowe ze strony pracodawcy, gdzie przeszukiwano szafki pracownicze pod kątem ujawnienia materiałów związkowych oraz zakazano rozdawania deklaracji członkowskich dla nowych osób, chcących przystąpić do organizacji. 

W krótkim czasie komisja urosła w siłę. Związek okazał przykład wsparcia i solidarności, gdzie w akcji ulotkowania i zachęcania nowych pracownic i pracowników przed zakładem, brały udział osoby z innych miast, zrzeszonych w innych komisjach, w tym przede wszystkim związkowcy z Poznania. W międzyczasie powołano prezydium komisji, członkinie wzięły udział w XIII Krajowym Zjeździe Delegatów i Delegatek oraz w szkoleniu organizowanym przez grupę szkoleniową Inicjatywy Pracowniczej dotyczącym prawnych aspektów sporu zbiorowego. 

Spór zbiorowy

Szkolenie to pozwoliło przygotować się do dalszego działania i formalnie związkowczynie i związkowcy, zrzeszeni w komisji zakładowej Fiege/Zalando weszli w spór zbiorowy z pracodawcą. Wśród postulatów znajdują się: podwyżki wynagrodzeń o 1000 zł, sprawiedliwy system premii, utworzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, dwie wolne soboty w miesiącu oraz wolne poniedziałki dla pracowników popołudniowej zmiany w soboty, oraz waloryzacja pensji co najmniej do poziomu inflacji.

Rozmowy były długie i nie przyniosły żadnych konkretów. Pracodawca robił wszystko, aby przeciągać negocjacje. Jak możemy przeczytać w oświadczeniu wydanym przez władze zakładu, są oni zaskoczeni tempem i decyzją o spisaniu protokołu rozbieżności, mimo że dla pracownic i pracowników, biorących w nich udział jasne jest, że rozmowy nie prowadzą do żadnych konkretów i propozycji rozwiązań, a jedynie kończą się deklaracjami współpracy i kompromisu. W ciągu 4 spotkań zarząd spółki nie przygotował żadnej propozycji, dotyczącej postulatów związkowczyń i związkowców. 

Po ostatnim spotkaniu — ponownie bez jakiejkolwiek woli współpracy ze strony pracodawcy — w październiku, rok po pierwszym strajku w zakładzie, ostatecznie spisano protokół rozbieżności. Było to zakończenie kolejnego etapu sporu zbiorowego, przewidzianego przez polskie prawo, które jest jednym z najbardziej restrykcyjnych i ograniczających prawo do strajku w całej Europie. 

Kolejnym krokiem, jeśli obie strony wyrażą na to zgodę, mogą być mediacje. Jednak po działaniach zarządu spółki widać, że nie są oni skorzy do żadnych ustępstw czy realizacji postulatów załogi. Zdaniem władz zakładów są one zbyt kosztowne, mimo że warunki pracy nie uległy zmianom, a pensje oraz premie, mimo zapowiedzi podwyżek, nadal pozostają  na poziomie niepozwalającym na utrzymanie pracownic, pracowników i ich rodzin.

Kolejnym przykładem działań zarządu Fiege/Zalando jest akcja dezinformacyjna, która ma zniechęcić pracownice i pracowników do popierania przywrócenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, który wciąż jest na liście postulatów komisji zakładowej. Przypominamy: fundusze są wymagane w zakładach, zatrudniających przynajmniej 50 osób. 

Działania zarządu oraz brak jakichkolwiek konkretnych propozycji, odnoszących się do postulatów związkowych, wskazują, że pracodawca nie chce rozwiązać istniejącego sporu zbiorowego w sposób polubowny, przez negocjacje. Po podpisaniu protokołu rozbieżności, spór będzie musiał wejść na kolejne etapy, zmierzające bezpośrednio do rozpoczęcia akcji strajkowej. Jeśli do tego dojdzie, pokażmy, jako związek, naszą solidarność i wsparcie dla dzielnych osób z komisji zakładowej Fiege/Zalando. Rzeczywistość pokazuje, że bardzo często nasze prawa nie są nam po prostu dane, a musimy je wywalczyć. Solidarność naszą siłą!

 

Mateusz Dyjach

Czytaj dalej...

Poznań: Kolejna runda rozmów w sprawie podwyżek dla „budżetówki”

19 września zarząd Miasta Poznania przedstawił komisjom OZZ Inicjatywa Pracownicza projekt porozumienia płacowego dotyczącego podwyżek od lipca 2024 rok (czyli z wyrównaniem). Dzień później doszło do spotkania z władzami samorządowymi. Po nim komisje IP postanowiły odrzucić przedstawioną propozycję porumienienia z kilku zasadniczych powodów, o których piszą w swoim stanowisku. Związek domaga się wyższego wzrostu wynagrodzeń.

Czytaj dalej...

Porozumienia w warszawskich sporach zbiorowych w kulturze: Muzeum Sztuki Nowoczesnej i Muzeum Warszawy

Wieści z warszawskich sporów zbiorowych w kulturze!

22 lipca Komisja Zakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie podpisała porozumienie mediacyjne, które zakończyło trwający od 8 marca br. spór zbiorowy w tej samorządowej instytucji kultury. Więcej przeczytacie na Bieduj w Kulturze!

Co udało się wywalczyć?

  • Rozłożoną w czasie 20%-ową waloryzację wynagrodzeń zasadniczych dla wszystkich pracowników i pracownic Muzeum (od kwietnia 2024 r. do stycznia 2025 r.). Po kwietniowej 10%-owej waloryzacji wynagrodzeń zasadniczych, pracownicy i pracownice otrzymają w lipcu około 390 zł netto stałej podwyżki wynagrodzenia zasadniczego w przeliczeniu na pełny etat. Ostatnia podwyżka, mająca dorównać do brakujących 10% waloryzacji wynagrodzenia zasadniczego (po odjęciu lipcowych podwyżek), zaplanowana jest na styczeń 2025 r. Środki potrzebne na ten cel zostały zagwarantowane przez wpisanie w projekt planu finansowego instytucji na 2025 r.
  • Mechanizm waloryzacji wynagrodzeń zasadniczych od stycznia 2025 r. Pomimo braku w tej chwili mechanizmu prawnego, który umożliwiałby coroczną waloryzację wynagrodzeń, począwszy od 2025 r. odbywać się będą coroczne spotkania dyrekcji z zakładową organizacją związkową dotyczące waloryzacji wynagrodzeń zasadniczych podczas planowania przyszłorocznego budżetu instytucji (w zgodzie z obowiązującymi zarządzeniami).

Życzymy Komisjom Zakładowym przy Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN oraz Muzeum Warszawy wytrwałości, oraz sukcesów w trwających sporach zbiorowych, pomimo nacisków ze strony Biura Kultury. Deklarujemy gotowość wsparcia i dalszych wspólnych działań mających na celu poprawę warunków pracy i płac pracowników kultury!


 

26. lipca Komisje Zakładowe OZZ „Inicjatywa Pracownicza”, NSZZ „Solidarność” oraz OPZZ „Konfederacja Pracy” przy Muzeum Warszawy podpisały porozumienie kończące spór rozpoczęty 8 marca br. Spośród trzech muzeów, których walkę opisujemy na facebookowej stronie Bieduj w kulturze, MW to jedyna instytucja w pełni finansowana od wielu lat przez m.st. Warszawa.

Co udało się wywalczyć?

  • Podział 3049500 zł przyznanych przez Radę Miasta st. Warszawy 20. czerwca br. na wynagrodzenia pracowników i pracowniczek Muzeum Warszawy.

Komentarz: Przyznanie tych pieniędzy oznaczało konieczność zmiany regulaminu wynagradzania Muzeum Warszawy. Taka zmiana musi być każdorazowo konsultowana z organizacjami związkowymi działającymi w miejscu pracy. Najważniejszym celem komisji zakładowych przy MW było ustalenie dolnego progu wynagrodzenia zasadniczego w I kat. zaszeregowania (dla pracowników zarabiających najmniej) na 5500 zł brutto płacy zasadniczej. Poza tym związki zaproponowały zwiększenie pensji o min. 20% do 36% dla pracowników w kat. I-IV (a więc wszystkich poza Kierownikami oraz Dyrekcją). Ostatecznie dla poszczególnych kategorii wynagrodzeń strony ustaliły następujące progi oraz średnią wysokość zwiększenia pensji:

I 5100 - 5800 zł, przy czym strony ustalają, że średnia wysokość podwyżek będzie wynosiła 25%

Dla pracowników zatrudnionych na stanowisku opiekuna ekspozycji oraz pracownika obsługi technicznej minimalne wynagrodzenie nie będzie niższe niż 5300 zł.

Dla pracowników zatrudnionych na stanowisku kwalifikowanego opiekuna ekspozycji minimalne wynagrodzenie nie będzie niższe niż 5460 zł.

II 5500 zł - 6600 zł, przy czym strony ustalają, że średnia wysokość podwyżek będzie wynosiła 30%

III 6000 zł - 7500 zł, przy czym strony ustalają, że średnia wysokość podwyżek będzie wynosiła 34%

IV 6900 zł - 8100 zł, przy czym strony ustalają, że średnia wysokość podwyżek będzie wynosiła 36%

V 6900 zł - 8900 zł, przy czym strony ustalają, że średnia wysokość podwyżek będzie wynosiła 35%

VI 8200 zł - 9700 zł, przy czym strony ustalają, że średnia wysokość podwyżek będzie wynosiła 27%

  • Wspólne wystąpienie do organizatora w celu uzyskania dodatkowych środków w ramach dotacji podmiotowej umożliwiających waloryzację wynagrodzeń od 1 stycznia. 2024 r.

Komentarz: Organizacje związkowe przy MW od początku sporu żądały 35% wzrostu pensji z wyrównaniem od stycznia 2024 dla każdego pracownika i pracowniczki. Wciąż celem działania związków przy MW jest to, by straty, które pracownicy i pracowniczki ponieśli i ponoszą na skutek skumulowanej inflacji były w większym stopniu rekompensowane. Potrzeba dalszych negocjacji z Miastem w sprawie wprowadzenia mechanizmu umożliwiającego waloryzację o wskaźnik inflacji w stołecznych instytucjach kultury.

  • Wydzielenie z Funduszu płac 400 000 zł rocznie z przeznaczeniem na nagrody uznaniowe, z jednoczesnym zastrzeżeniem, że Dyrektor/ka wykorzysta w każdym roku pełną kwotę na Nagrody uznaniowe.

Podsumowanie

Komisje zakładowe przy MW dostrzegają wyraźny wzrost wynagrodzeń na stanowiskach pracowników i pracowniczek muzealnych, ale wciąż widzą  problem niewystarczającego wzrostu wynagrodzeń wśród osób zarabiających w MW najmniej. Bardzo dużą przeszkodą w osiągnięciu porozumienia do końca mediacji było to, że strona związkowa i Pracodawca różnie interpretowali fakt kolejnych zmian wysokości pensji przy okazji wzrostu minimalnego wynagrodzenia, zwłaszcza w styczniu 2024 r. Zdaniem pracodawcy środki przekazane przez Miasto celem sfinansowania zwiększenia minimalnej powinny być wliczane do podwyżek w MW. Związki stoją na stanowisku, że „zalegalizowanie” pensji to nie podwyżka.

Zdaniem przedstawicieli i przedstawicielek KZ OZZ Inicjatywa Pracownicza i KZ OPZZ "Konfederacja Pracy" rozmowy były bardzo trudne. Strona społeczna była stawiana w roli opiniodawcy nie zaś podmiotowego partnera, który wnosi pełnowartościowe propozycje zmian skonsultowanych bezpośrednio z załogą. Porozumienie zostało podpisane, jednak nie wszystkie organizacje związkowe przy MW są zadowolone z jego przebiegu, zważywszy na dużą presję czasową i brak zapewnień ze strony Pracodawcy, że pensje zostaną podwyższone (zgodnie z sugestią Miasta) od lipca br. Strona związkowa zdecydowała się na zakończenie sporu głównie w trosce o dobro załogi i jak najszybszą wypłatę podwyżek.

Pragniemy na koniec podkreślić, że z zasady rokowania, mediacje i inne negocjacje zbiorowe nie są tajne!

  • Przedmiotem naszego sporu jest podział środków publicznych — to z zasady powinna być informacja publiczna, a nie tajemnica przedsiębiorstwa, a dostęp do tej informacji powinna mieć też opinia publiczna;
  • Organizacja zakładowa zgodnie z Ustawą o Związkach Zawodowych (art 26 ust 2) ma za zadanie zajmować stanowisko wobec pracodawcy i załogi w sprawach zbiorowych praw i interesów - nasze związki są demokratyczne i transparentne i przyjmują, że ich obowiązkiem jest szerokie informowanie o swoich działaniach w tym wszelkich negocjacjach z pracodawcą. To przyjęta w Inicjatywie Pracowniczej zasada wynikająca z ustawowej niezależności związku od pracodawców i władz państwowych;
  • Formą zajmowania tego stanowiska jest publikowanie w związkowych mediach i mediach społecznościowych informacji o tym co się dzieje w ramach sporu, czego żąda związek, jakie ma stanowisko i co na to pracodawca.

Solidaryzujemy się z pracownicami i pracownikami Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, którzy proces mediacji mają jeszcze przed sobą.

Pragniemy również podziękować naszym Koleżankom i Kolegom z pozostałych instytucji w sporze. Bez Was ta walka byłaby dużo trudniejsza, o ile nie niemożliwa. Dzięki za każde wsparcie, każdą wskazówkę i wszystkie wspólne akcje. Ogromne podziękowania dla Komisji Krajowej OZZ Inicjatywa Pracownicza.

Czytaj dalej...

Trwa spór zbiorowy w NielsenIQ!

25 lipca Komisja Międzyzakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Nielseniq / Nielseniq Workers' Initiative razem z Konfederacją Pracy w Nielsen Services Poland zakończyły etap mediacji w ramach sporu zbiorowego, podpisując protokół rozbieżności.

 

Co udało się dotychczas wywalczyć? 

  • Przeprowadzenie pominiętych wcześniej konsultacji regulaminu pracy zdalnej — postulat został spełniony po interwencji Państwowej Inspekcji Pracy, która wykazała, że wdrożenie regulaminu bez konsultacji ze związkami zawodowymi było naruszeniem prawa.
  • Wliczenie czasu transportu dla pracowników terenowych — żądanie wliczenia do czasu pracy transportu do i między placówkami zostało słusznie spełnione, jednak dotyczy to jedynie grupy pracowników terenowych.
  • Likwidacja bezpośredniego nadzoru aplikacji monitorującej nad zleceniobiorcami — również dotyczy jedynie kilkudziesięciu pracowników terenowych. Niejasny pozostaje też status realizacji tego postulatu.

Pomimo starań i prób osiągnięcia kompromisu przez stronę związkową, Pracodawca konsekwentnie odmawiał jednak spełnienia najistotniejszych z punktu widzenia wszystkich pracowników postulatów w jakimkolwiek zakresie:

  1. Podwyżek wynagrodzeń — strona związkowa zaproponowała kwotę podwyżki dla wszystkich pracowników w kwocie 2500 zł brutto, licząc na negocjacje w dobrej wierze i ustalenie kwoty, która jest akceptowalna dla każdej ze stron. Pracodawca podczas rokowań i mediacji nie podjął żadnych negocjacji, nawet w odpowiedzi na prośbę podania dowolnej kwoty podwyżki, jaką byłby skłonny zaproponować;
  2. Dodatków stażowych — obecnie funkcjonuje jednorazowa premia wynosząca 500 złotych brutto za 5- letni staż pracy;
  3. Transparentności wynagrodzeń — pracodawca wprowadzi te rozwiązania dopiero wtedy, kiedy nakaże mu to powszechnie obowiązujące prawo;
  4. Wyrównań inflacyjnych — zdaniem pracodawcy jest to rozwiązanie nierynkowe.

Kolejnym krokiem przewidzianym prawnie w ramach sporu zbiorowego jest organizacja referendum strajkowego, o którego przebiegu będziemy Was wkrótce informować.

Czytaj dalej...

SUPPORT THE STRIKE IN THE BIGGEST METAL PACKAGING MANUFACTURER IN POLAND!

On Thursday June 20th, we started a strike at CanPack Food and Industrial Packaging, the biggest manufacturer of metal packaging in Poland. We ask you to support our strike fund

Our union organized the first strike in the history of CANPACK FIP corporation in Poland. It is the result of a collective dispute with the company's management which we entered in March 2024. We demand a 14.4% increase of our salaries on average,with a special focus on the lowest-paid employees. Because of our hard work, the company doubled its net profit from 8M euro (37M pln) to 15.5M euro (67M pln) in the period of 2020-2023. The parent company CANPACK SA, to which part of CANPACK FIP's profits are transferred, recorded a net profit of 92M euro (400M pln) in 2023, 25M euro (100M pln) more than in 2022. 

As of Saturday 22.06, almost entire crew at all shifts strikes at the Brzesko factory. On the first day, the strike also escalated to a second factory in Debica, where almost entire afternoon and night shifts stood down. 

Currently, the main challenge to continue the strike is our poor financial situation. Nearly half of the workers here earn Polish minimum wage (circa 830 eur). Our union is supporting us financially, but even with that support, a week-long strike could mean that we won't be able to pay our bills. Therefore, to enable us to continue our struggle, we’re asking for your financial support.

For this purpose, we launched an online fundraising: 

https://zrzutka.pl/en/b5vmsf

If you encounter any problem with transferring money through this site, contact us at Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. or you can also send it directly to our bank account:

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Kościelna 4, 60-538 Poznań, Poland

IBAN PL88 2130 0004 2001 0577 6570 0001
Code BIC/SWIFT: INGBPLPW

Volkswagen Bank direct, Rondo ONZ 1 00-124 Warszawa, Mazowieckie, Polska

Czytaj dalej...

Strajk u największego producenta opakowań metalowych w Polsce. Załoga CANPACK FIP w Brzesku walczy o godną wypłatę

20 czerwca 2024 roku rozpoczynamy strajk w naszym zakładzie pracy, koncernie CANPACK Food and Industrial Packaging. Po miesiącach bezowocnych spotkań z zarządem sięgamy po ostateczne narzędzie walki o godne warunki życia. Dlaczego strajk? Co roku wypracowujemy spółce wielomilionowe zyski – ciężką pracą na przestrzeni lat 2020-2023 niemal podwoiliśmy zysk netto z 35 do 67 milionów złotych rocznie. Pomimo tego, pensje niemal połowy fizycznych pracowników wciąż pozostają na poziomie bliskim minimalnej krajowej. Coroczne wzrosty płac, jakie oferuje zarząd, ledwo rekompensują inflację. Dlatego rozpoczęliśmy walkę o godne życie.

Czytaj dalej...

Poznańska budżetówka żąda podwyżek!

4 komisje Inicjatywy Pracowniczej zrzeszone w obrębie 9 zakładach pracy (branża kultury oraz opieki) domagają się od organizatorów oraz pracodawców obiecanych przed wyborami 20% podwyżki. Treść pisma udostępniamy w załączniku.

Miasto Poznań nadal nie spełniło postulatów sprzed kampanii wyborczej. Pracownice i pracownicy czują się i oszukani przed rządzących. Obietnice wyborcze dla sektora publicznego zostały zmodyfikowane. Placówki, które nie podlegają pod ministerstwa, zostały pominięte.

W przypadku niespełnienia wymienionych postulatów poznańskie komisje zapowiadają podjęcie dalszych kroków w obronie swoich interesów pracowniczych.

Czytaj dalej...

Podwyżki dla warszawskiego niepedagogicznego personelu szkół specjalnych!

Dzisiaj (20 marca 2024 roku) odbyło się spotkanie naszego Prezydium z Panią Prezydent Warszawy Renatą Kaznowską, Dyrektor Biura Edukacji Joanną Gospodarczyk oraz Dyrektorem Marcinem Litwinowiczem. Spotkanie dotyczyło obiecanych propozycji podwyżek dla pracowników niepedagogicznych oraz dodatków dla pomocy nauczyciela. Niedawno dzięki naszym działaniom udało nam się uzyskać podwyżki dla wszystkich pracowników niepedagogicznych w oświacie.

  • Podwyżki te wyniosą od 200 do 300 złotych brutto dla obsługi oraz od 400 do 500 złotych brutto dla administracji;
  • Średnio na etat wyniesie to 250 złotych dla pracowników obsługi, w tym osób zatrudnionych jako pomoc nauczyciela;
  • W wyniku dzisiejszego spotkania udało nam się uzyskać dodatek stały dla pomocy nauczyciela w wysokości 250 złotych na etat!

Razem to już 500 złotych, co daje realną, zauważalną różnicę! Okazało się, że powyższe zmiany są możliwe nie tylko względem prawnym, ale i finansowym. Jest to nasz ogromny sukces!

Dzięki naszym działaniom w sprawie podwyżki wynagrodzenia zasadniczego dla pracowników niepedagogicznych w placówkach oświatowych zostały wprowadzone „widełki”. Podwyżki nie mogą być niższe niż 200 zł — to uniemożliwia nierówne traktowanie przez pracodawcę pracowników, a tak dzieje się w niektórych szkołach, gdy pracodawca może dowolnie regulować kwotę. Podwyżki wejdą w życie już niedługo! Oczekujcie nowych informacji od członków prezydium.

Zagwarantowane zostały nam także coroczne spotkania dotyczące wynagrodzeń pracowników samorządowych niebędących nauczycielami. Odbywać się one będą w pierwszym kwartale każdego roku, a dzięki nim będziemy mogli dzielić się z władzą naszymi spostrzeżeniami dotyczącymi naszych wynagrodzeń. To wszystko pokazuje, jak ogromne znaczenie mają nasze działania i jak wiele możemy osiągnąć, trzymając się razem!

Nie zwlekaj, wstąp do związku!

Skontaktuj się z nami przez: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytaj dalej...

Warszawska Międzyzakładowa Komisja Personelu Niepedagogicznego: Co dalej z naszymi podwyżkami?

Kolejne spotkanie mediacyjne w ramach sporu zbiorowego – co dalej z naszymi podwyżkami?

We wtorek 23 stycznia odbyło się kolejne spotkanie w ramach mediacji w trwającym od czerwca ub.r. sporze zbiorowym. Co ważne, po raz pierwszy w rozmowach w ramach sporu udział wzięli przedstawiciele i przedstawicielki Biura Edukacji Urzędu Miasta. To efekt naszych działań – protestów i wystąpień na sesjach Rady Miasta w grudniu 2023 i styczniu br.

Chociaż władze miasta formalnie nie są stroną sporu zbiorowego, to jednak ich stanowisko i deklaracje mają kluczowe znaczenie dla tego jak się on zakończy – ostatecznie to samorząd decyduje o tym, jakie kwoty z budżetu zostaną przeznaczone na wynagrodzenia w szkołach specjalnych.

 

Jakie jest stanowisko władz miasta odnośnie naszych postulatów? 

  1. Usłyszeliśmy stanowcze „NIE” jeśli chodzi o 20% dodatek za pracę w warunkach trudnych dla pomocy nauczyciela. Chociaż pomoce nauczyciela otrzymują takie dodatki m.in. w Gdańsku czy Rybniku, to władze Warszawy stoją na stanowisku, że „decydując się na pracę na stanowisku pomocy, jesteśmy świadomi i świadome, w jakich warunkach praca ta będzie wykonywana”. Władze Warszawy nie są także zainteresowane zawieraniem układu zbiorowego pracy, który mógłby taki dodatek wprowadzić.
  2. Usłyszeliśmy deklarację, że władze Warszawy starają się dążyć do wzrostu wynagrodzeń zasadniczych – w tym także personelu niepedagogicznego – ale ze względu na sytuację finansową stolicy o konkretach będziemy mogli rozmawiać, jak zostanie uchwalony budżet państwa (najpewniej w marcu br.). 
  3. Nie ma zgody władz miasta na zrównanie pensji zasadniczej („podstawy”) z wynagrodzeniem minimalnym.
  4. Usłyszeliśmy też, że miasto jest skłonne rozważyć wprowadzenie jakiejś formy corocznej waloryzacji płac, ale nie ma jeszcze żadnej konkretnej propozycji, jak wyglądać by miała procedura takiej waloryzacji. 

 

Co jeszcze wiemy?

W styczniu br. na pewno nie są planowane żadne podwyżki dla pracowników i pracownic szkół specjalnych!

 

Na co się zgodziliśmy?

  1. Temat wynagrodzeń (zasadniczych i dodatków oraz waloryzacji) będzie poruszony jeszcze raz na spotkaniu naszej komisji z Zastępczynią Prezydenta Warszawy Panią Renatą Kaznowską 31 stycznia br.
  2. Na pewno w ramach mediacji spotkamy się jeszcze raz – w marcu lub kwietniu, gdy władze Warszawy przeanalizują sytuację finansową po uchwaleniu budżetu państwa.

 

O czym jeszcze rozmawialiśmy?

Poruszyliśmy temat atmosfery w szkołach, gdzie działamy i sygnałów, które do nas od Was docierają. Różne osoby w ostatnich miesiącach przekazywały nam, że boją się utraty pracy lub nieprzedłużenia umowy albo że za działalność związkową spotkają je nieprzyjemności ze strony przełożonych. Ze strony Biura Edukacji padła jasna deklaracja, że absolutnie niedopuszczalne jest wyciąganie jakichkolwiek negatywnych konsekwencji za przynależność lub działalność związkową. Groźby zwolnienia lub nieprzedłużenia umowy są bezprawne. W tej sprawie zostanie skierowane pismo do dyrekcji wszystkich szkół specjalnych w Warszawie, którego kopię otrzyma także nasza komisja.

 

Obserwuj Warszawską Komisję Międzyzakładową Personelu Niepedagogicznego na Facebooku.

Czytaj dalej...

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Krajowa

ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
514-252-205
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665

Przystąp do związku

Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.

tel. kontaktowy: 514-252-205
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt dla prasy

tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

In english

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.