EN/DE/FR УКР/РУС KONTAKT
tik tok

Nadchodzą zmiany w zwolnieniach lekarskich

  • Dział: Prawo

Rząd pracuje nad zmianami w przepisach, dotyczących zwolnień lekarskich, tzw. L4. Reforma ma, między innymi dotyczyć możliwości wykonywania pracy w czasie choroby oraz kontroli osób, będących na zwolnieniu. Szczególnie pierwsza ze wspomnianych zmian dobrze wpisuje się w tak zwane uealastycznianie przepisów. Jak ma to wyglądać w praktyce?

Obecnie, zgodnie z przepisami, nie ma możliwości wykonywania pracy zarobkowej w trakcie zwolnienia lekarskiego. Takie działanie, jeśli w jakikolwiek sposób zostanie wykryte i zgłoszone, będą skutkować utratą zasiłku chorobowego. ZUS może uznać, że pracownik lub pracownica wykorzystuje L4 niezgodnie z jego celem, co będzie skutkować utratą zasiłku za cały okres zwolnienia oraz potencjalnymi konsekwencjami finansowymi. 

Proponowane zmiany w przepisach mają, w zamyśle ich pomysłodawców, być skierowane przede wszystkim do osób wykonujących kilka prac, na kilku etatach, szczególnie o różnym charakterze. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy pracownik lub pracownica po doznaniu kontuzji, np. złamaniu nogi, nie może wykonywać pracy czysto fizycznej, jednak jest w stanie, dla innego pracodawcy robić zadania, związane z zadaniami czysto biurowymi, choćby pracą na komputerze. W myśl projektu nowelizacji przepisów praca dla drugiego pracodawcy, we wspomnianym wyżej przykładzie, będzie możliwa, bez ryzyka utraty świadczeń za okres zwolnienia. Żaden z pracodawców nie będzie jednak mógł zmusić osoby chorej do wykonywania pracy, która jest możliwa, pomimo L4. Decyzja ma należeć do pracownika czy pracowniczki. 

Wspomniana zmiana, o ile, na pierwszy rzut oka może wydawać się kusząca dla pracujących, niesie zagrożenie. Pracodawcy lub sam przymus ekonomiczny i chęć zarobienia trochę więcej, może wywierać swoistą presję na chorych, by świadczyć pracę, pomimo gorszego stanu zdrowia. Otwarcie takiej furtki może dla wielu szefów być kolejnym narzędziem nacisku na pracowników i pracownice, podbijającym niezdrową konkurencję między zatrudnionymi. A to może dalej negatywnie odbić się na zdrowiu, czego skutki mogą być o wiele gorsze niż potencjalne korzyści. W tym miejscu warto przypomnieć, że celem zwolnienia lekarskiego jest przede wszystkim wyzdrowienie, a praca w czasie choroby nigdy nie powinna być normą. 

Inne zmiany, związane ze zwolnieniami lekarskimi, dotyczą kontroli zasadności ich wystawiania oraz tego, czy osoba chora wykorzystuje czas L4 zgodnie z jego przeznaczeniem.  Planowane zmiany w przepisach o zasiłkach chorobowych mają precyzować, kiedy świadczenie nie będzie wypłacane. Poza wyjątkiem, opisanym wyżej, podjęcie pracy zarobkowej w trakcie zwolnienia, będzie nadal skutkować utratą zasiłku, chyba że podjęte działanie było konieczne, a jego charakter był jednorazowy. Co więcej, prawo do zasiłku zostanie utracone, jeśli zwolnienie lekarskie będzie wykorzystywane w sposób, który nie służy powrotowi do zdrowia, np. przez działania, które mogą wydłużyć leczenie. Nie dotyczy to jednak zwykłych, codziennych aktywności, takich jak choćby wyjście po zakupy, do apteki czy wizyt u lekarza. Dużą zmianą będzie również usunięcie wymogu przebywania pod adresem wskazanym na zwolnieniu. Nieobecność osoby chorej, nie będzie już automatycznie świadczyć o nadużyciu zwolnienia, zwłaszcza gdy powód nieobecności byłby związany z codziennymi potrzebami czy koniecznością zadbania o zdrowie. 

Sam Zakład Ubezpieczeń Społecznych z nowelizacją zyska nowe możliwości kontroli chorych na L4:

  • będzie mógł legitymować osoby przebywające na L4,
  • żądać informacji od ubezpieczonego i jego lekarza,
  • kontrolować zasiłek chorobowy już po zakończeniu zatrudnienia,
  • zyska możliwość interwencji w przypadku podejrzeń nieprawidłowości bez wcześniejszego zawiadamiania.

Sięgając do publicystyki, czy u samego źródła, w ZUSie, trudno jednoznacznie stwierdzić, jaka jest skala potencjalnych nadużyć zwolnień lekarskich. W związku z tym po stronie ubezpieczyciela jak i w rządzie widać wyraźną chęć wzmocnienia kontroli. W tym kontekście Zakład Ubezpieczeń Społecznych podkreśla również, że nawet do 40% stanowisk lekarzy orzeczników, którzy zajmują się kontrolą medyczną zwolnień, jest nieobsadzona, więc niejako w ramach zachęty, poza zwiększeniem kompetencji, zmianie ma ulec również sposób zatrudniania i wynagradzania takich lekarzy.

Jeśli proces legislacyjny pójdzie po myśli rządzących, opisane zmiany wejdą w życie od 1 stycznia 2026 roku. Mają być one odpowiedzią na zmieniające się realia, choć pozostaje ryzyko, że uderzą w pracowników i pracownice, zwłaszcza w kontekście „uelastycznienia” świadczenia pracy w trakcie choroby poprzez otwarcie furtki dla pracodawców do kolejnych nacisków i wymogu pracy, nawet pomimo choroby. 

 

Mateusz Dyjach

Czytaj dalej...

Nokaut! Maciej Kopczyk kontra Volkswagen Poznań

8 listopada Maciej Kopczyk zwyciężył z Volkswagen Poznań (VWP). Sąd Okręgowy w Poznaniu orzekł prawomocnie, że VWP niesłusznie zwolnił Macieja w trybie dyscyplinarnym, zarzucając mu nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy w dniu „odróbkowym” za zwolnienie chorobowe i zasądził odszkodowanie. „Odrabianie” L4 i innych usprawiedliwionych nieobecności jest niezgodne z prawem.

Dwa lata temu VW zwolnił wieloletniego pracownika firmy za odmowę takiego polecenia. Sprawę prowadzili Piotr Krzyżaniak i Marta Rozmysłowicz z biura prawnego naszego związku. Volkswagen reprezentowany był przez kancelarie prawną Littler.

Patryk Szynkowski: Maciej, czy mógłbyś wytłumaczyć swoją sprawę?

Maciej Kopczyk: Sprawa nie była skomplikowana. Byłem na zwolnieniu chorobowym. W tym czasie zakład miał dni wolne od pracy. Te dni wolne trzeba było w późniejszym czasie odrobić albo pokryć je własnym urlopem. Po tym czasie wróciłem po L4 i dowiedziałem się, że też muszę odrobić te dni, które spędziłem na chorobowym. Postawiłem sprawę twardo, nie zgodziłem się. Trzykrotnie spotykałem się z zarządem, próbując uzyskać jakichś wyjaśnień. Poprosiłem o pisemne wyjaśnienie, dlaczego mam odrabiać dni chorobowe. Nie uzyskałem niczego zadowalającego, w kółko te same regułki na temat wewnętrznych przepisów VW, że muszę przyjść, bo to i tamto. Ja nie muszę wszystkiego rozumieć, po prostu uważam, że jest to krzywdzące i nie zgodziłem się na to. Proces odrabiania, harmonogram dni „odbrókowych” mieliśmy w informacjach wewnętrznych naszej firmy. Zasięgnąłem opinii prawników, którzy potwierdzili moje przypuszczenia, że tak robić nie wolno. Postawiłem się. Nie przyszedłem do pracy w dzień odróbkowy, w sobotę. Zostałem za to zwolniony dyscyplinarnie, bez zachowania trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia. Byłem zatrudniony na stałe, pracowałem tam 5 lat. No i tak zaczęła się ta batalia z Volkswagenem.

PSz: Jak długo trwała ta batalia?

MK: Oj, dużo za długo. Ponad 2 lata. Ja byłem bez pracy, po prostu musiałem sobie jakoś radzić, na sprawy dojeżdżać. W rodzinie jakoś dawaliśmy sobie radę. Żona pracuje, ja łapałem jakieś prace dorywcze. Udało mi się ten okres przetrzymać. Aż do zwycięstwa.

PSz: Czy jesteś jedyną poszkodowaną osobą?

MK: Takich osób jak ja jest więcej. Po prostu nikt inny nie odważył się przeciwstawić. Osobiście znałem przynajmniej kilka osób, które też musiały odrabiać urlopy. Wszyscy po prostu poszli do pracy, na odróbki.

PSz: Co na temat odrabiania usprawiedliwionych nieobecności powiedziały związki zawodowe na zakładzie?

MK: Związki, do których ja należałem, no szkoda słów. Brak słów na te związki. Solidarność w ogóle mi nie pomogła, wręcz użyła słów takich zastraszających, typu „Jak długo tu pracujesz?”, „Czy zależy ci na tej pracy?”. No i żadnej pomocy od nich nie uzyskałem, żadnych wyjaśnień. Poprosiłem o wyjaśnienia na piśmie, dlaczego mam odrabiać dni chorobowe, też nic nie uzyskałem.

PSz: Czy zamierzasz teraz wrócić do pracy w Volkswagen?

MK: Nie. Nie chciałbym nawet. Na pewno nie w Volkswagenie.

PSz: Tłumaczyłeś mi wcześniej swoją sytuację z dojazdami i dlaczego szczególnie nie chciałeś odrabiać zwolnienia. Jak to wyglądało?

MK: Wynająłem mieszkanie we Wrześni i pracowałem tam cały tydzień. Do domu, do rodziny, gdzie mam żonę i córkę wracałem tylko na weekendy. Wytrzymałem tak 5 lat. Dla mnie każdy dzień z rodziną się liczył, był dla mnie bardzo ważny. Volkswagen chciał, żebym odrobił 5 dni usprawiedliwionych nieobecności. Próbowałem z nimi rozmawiać, oni poszli w zaparte i w końcu zwolnili mnie dyscyplinarnie…

PSz: A jak wyglądała twoja praca w Volkswagen, co robiłeś?

MK: Ja byłem na wykończeniu, na ZP8, jako mechanik zatrudniony, pracowałem tam 3 lata, później zostałem przeniesiony na Grand Californie. Grand California to są kampery crafter. Praca była tam ciekawa, rozwijająca. Niestety stosunki panujące tam nie były zadowalające. Ciągły pęd, gonitwa, dokładanie czynności. Ja się nie lubię spieszyć. Robota może być wykonana dokładnie, albo szybko. Pośpieszanie było dla mnie bardzo frustrujące. Później to złamanie prawa, żądanie odpracowania chorobowego, już przelało czarę goryczy. Uznałem, że muszę coś z tym zrobić. Zostałem sam, poznałem wiele osób tak samo pokrzywdzonych, które nie chciały się postawić. Dzisiaj wiem, że było warto. Nie możemy dać się zastraszyć.

PSz: Jak wyglądał ten pęd pracy?

MK: Przez 5 lat mojej pracy co jakiś czas dokładano mi czynności. Cały czas musieliśmy zmieścić coraz więcej pracy w ciągu 8 godzin. Najpierw dołożyli jedną czynność, potem drugą, trzecią… Biegaliśmy coraz szybciej, byliśmy coraz bardziej zmęczeni. Mierzono nas ze stoperem w ręku, mimo bycia bardzo obciążonym to tylko dokładano nam pracy. Myślałem, że jeszcze trochę i do domu będę wracał na czworaka.

PSz: Czy w związku z większą ilością pracy otrzymaliście np. dłuższe przerwy?

MK: Nie, absolutnie. Mieliśmy wpisane, że trzeba robić wszystko w szybkim czasie i trzeba było robić. Tak przez całe moje 5 lat pracy. Podejrzewam, że taki proceder toczy się do dzisiaj.

PSz: Czyli normy rosną...

MK: Normy rosną, a wypłaty... no wypłaty też rosną, ale niewspółmiernie do tego. Też nie chodzi o to, żeby jechać do pracy i wracać na czworaka do domu. Praca nie służy do wykańczania się. Praca powinna też być wykonywana dokładnie.

PSz: Co byś chciał przekazać po wygranej sprawie swoim kolegom?

MK: No właśnie, chłopaki, walczcie, nie dajcie się, bo naprawdę warto. Jednak, no, trzeba, nawet jak nie dla siebie to dla przyszłych pokoleń, dla naszych dzieci, naszych wnuków. Jeśli czujemy, że gdzieś jest łamane prawo, jest coś źle, to, mimo że początkowo wydaje się, że stracimy, ale podsumowując wszystko i tak zyskamy, bo sam dzisiejszy wyrok jest dla mnie naprawdę ogromnym sukcesem, dla nas, dla związków. Także no, walczcie.
Rozmawiał Patryk Szynkowski

Czytaj dalej...

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Krajowa

ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
514-252-205
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665

Przystąp do związku

Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.

tel. kontaktowy: 514-252-205
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt dla prasy

tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

In english

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.