EN/DE/FR УКР/РУС KONTAKT
tik tok

Jak zakończył się strajk w Jeremias? Podsumowanie

Po 42 dniach zakończył się strajk w fabryce systemów kominowych Jeremias. Osiągnięto porozumienie, które przewiduje łącznie 700 brutto (do styczniowej kwoty 300 zł zarząd dodał 400 zł), 20 minut przerwy i korzystniejszy okres rozliczenia nadgodzin: wszystkie soboty poza jedną w miesiącu rozliczane jako nadgodziny, a nie jak wcześniej darmowe.

Fabryka Jeremiasa w Gnieźnie jest częścią międzynarodowego koncernu, w którym kluczową rolę odgrywa niemiecka spółka Jeremias Abgastechnik GMBH. W pięcioosobowym zarządzie polskiej spółki-córki zasiada trzech niemieckich członków tej międzynarodowej grupy. 

Wybuch strajku poprzedzony był ponad ośmioma miesiącami negocjacji prowadzonych w ramach procedury sporu zbiorowego. Jak doszło do sporu zbiorowego?

Komisja Inicjatywy Pracowniczej w Jeremias powstała w lutym 2021 r. Przystąpiło do niej od razu dużo pracowników, dzięki czemu komisja natychmiast zaczęła prężne działania, które wkrótce przerodziły się w pierwszy spór zbiorowy. W listopadzie 2021 r. udało się dojść do porozumienia z zarządem. Wywalczono wtedy: (1) od 240 do 500 zł podwyżki zależnie od wysokości pensji (najwięcej dla najniżej zarabiających), (2) ujednolicony i uproszczony system premii, (3) skrócenie czasu „przetrzymywania” pracowników w agencjach pracy tymczasowej do maksymalnie 12 miesięcy, (4) coroczne świadczenia urlopowe w wysokości 1000 zł, (5) korzystne zasady otrzymywania dni wolnych. 

Po sporze w 2021 zarząd Jeremias deklarował wolę dialogu z załogą, w celu zajęcia się zgłaszanymi problemami. Dialog okazał się jednak pozorowany. Nowa dyrekcja wprowadziła wyższe normy i nie waloryzowała pensji. Zignorowano petycję większości załogi o skrócenie rocznego okresu rozliczeniowego, który zmusza do pracy w soboty bez dodatkowego wynagrodzenia. W efekcie 3 października 2024 r. komisja naszego związku weszła w spór zbiorowy. W sporze ze strony Komisji Krajowej załogę reprezentowała w sporze Marta Rozmysłowicz i Bartosz Kurzyca.

W reakcji na spór dyrekcja firmy zaczęła organizować cykliczne obowiązkowe zebrania na hali ze wszystkimi pracownikami, głosząc, że spór jest nielegalny(!). Ponadto na masówkach dyrektorzy przedstawiali kryzysową wizję firmy, udowadniali, że kondycja finansowa w Jeremias jest zła i wobec tego postulatów Inicjatywy Pracowniczej spełnić nie można. Zdaniem związku dane przedstawiane przez polski oddział korporacji są niewiarygodne, ponieważ transferuje ona zyski do Niemiec. Jak wynika ze sprawozdań finansowych Jeremias, o ile spółka zależna w Gnieźnie notuje zyski bliskie zeru, spółka-matka międzynarodowego koncernu osiągnęła w ostatnim roku sprawozdawczym rekordowy zysk netto, czterokrotnie go zwiększając w ciągu niecałej dekady. Za dużą część tego zysku odpowiadają pracownicy z Polski. Koszty pracy w naszym kraju są trzykrotnie niższe niż w Niemczech. Innymi słowy, jeden pracownik z Polski wytwarza firmom tyle zysku co trzech niemieckich. Polska spółka-córka czerpie też dochody z ogromnej pomocy publicznej: zatrudnia więźniów opłacanych przez państwo oraz wytwarza część materiałów w dwóch halach produkcyjnych w pobliskim zakładzie karnym w Gębarzewie, zbudowanych za państwowe pieniądze odebrane z wypłat pracujących skazańców. Zarząd wypłaca sobie też coraz wyższe wynagrodzenia, sięgające łącznie 1,8 miliona złotych w rzekomo kryzysowym 2024 roku.

Ostatecznie zarząd odmówił spełnienia żądań wysuniętych przez OZZ Inicjatywa Pracownicza i odpowiedziała na nie represjami: zakazał rozdawania ulotek, zasypywał związkowców bezpodstawnymi pismami-straszakami, rozprowadzał anonimowo petycję pracowniczą z „poparciem dyrekcji” wymierzoną w związek. Co istotne, podczas sporu zwolniono dwóch działaczy Inicjatywy Pracowniczej: lakiernika Dariusza Modrzejewskiego i spawacza Mariusza Piotrowskiego. Przyczyną zwolnienia obu związkowców było m.in. ujawnienie nieprawidłowości w zakresie BHP. Zwolnienia działaczy w trakcie sporu zbiorowego miały też na celu zastraszenie ogółu załogi. O roli kancelarii prawnych zwalczających związki zawodowe pisaliśmy obszernie we wcześniejszych materiałach na temat sporu zbiorowego i strajku w Jeremias na stronie internetowej ozzip.pl.

Jeszcze przed rozpoczęciem strajku Zespołowi ds. Prawnych OZZ Inicjatywa Pracownicza udało się uzyskać postanowienie sądowe nakazujące niezwłoczne dopuszczenie do pracy Mariusza Piotrowskiego, który oprócz działalności w prezydium komisji IP, pełnił także funkcję zakładowego Społecznego Inspektora Pracy. Dyrekcja zdecydowała się jednak zignorować orzeczenie sądu i nie wpuściła Mariusza na teren zakładu. 

Mimo represji, w zorganizowanym w maju br. referendum strajkowym udział wzięło 67% zatrudnionych, z których stanowcza większość (72,3%) opowiedziała się za rozpoczęciem akcji strajkowej. Tak jak na poprzednich etapach sporu zbiorowego, przez cały czas strajku kierownictwo Jeremiasa próbowało złamać załogę, nieustannie powtarzając, że spór zbiorowy jest nielegalny, strasząc podjęciem działań wobec biorących w nim udział, szykanując związek i odmawiając podjęcia rozmów. Poza zignorowaniem postanowienia sądu w sprawie Mariusza Piotrowskiego dyrekcja podjęła także próbę izolacji strajkujących od reszty załogi za pomocą specjalnie w tym celu wybudowanego ogrodzenia. Presja ta nie złamała jednak pracowników i pracownic. Większa część zatrudnionych na produkcji konsekwentnie odmawiała podjęcia pracy. Utrudnienia ze strony firmy istotnie przedłużyły strajk, jednak ostatecznie zarząd złamał się pod jego skutkami. Po sześciu tygodniach, 14 lipca podpisano porozumienie.

Przez cały czas strajku organizowane były wiece, akcje protestacyjne i blokady dostaw pod zakładem pracy. Strajkujący wraz z delegacją Komisji Krajowej sprowokowali także organizację nadzwyczajnej sesji rady miasta Gniezna poświęconej ściśle sytuacji w Jeremias. Temat strajku był również dwukrotnie przedmiotem dyskusji w sejmie RP ze strony posłów Lewicy i Razem. Ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zgłosiła do prokuratury podejrzenie popełnienia przestępstwa utrudniania sporu zbiorowego przez Jeremias.

Cała Polska za strajkiem

Strajkujących na miejscu stale wspierały struktury Inicjatywy Pracowniczej oraz organizacje społeczne zrzeszone wraz z komisją Jeremias w Koordynacji Solidarności i Walk: szpital UAM, Amazon, Volkswagen, Fiege Zalando, Auchan, Orlen Serwis, Poznańskie Koło Młodych Inicjatywy Pracowniczej, stowarzyszenie Czerwoni, grupy lokatorskie z Osiedla Maltańskiego i Osiedla Przyjaźń czy centra społeczne Syrena i Przychodnia. Na wiecach poparcia w Gnieźnie pojawiły się też delegacje innych struktur i koordynacji Inicjatywy Pracowniczej z całego kraju oraz grup sympatyzujących ze strajkiem. Walkę załogi Jeremias wsparły także inne związki zawodowe, w tym m.in. górnicy ze Śląska zrzeszeni w WZZ Sierpień 80. i członkowie OPZZ Konfederacja Pracy z zakładów Solaris Bus & Coach oraz Paroc, gdzie wcześniej udało się przeprowadzić zwycięskie strajki o podwyżki. W akcjach pod Jeremias brał też udział związek Zjednoczeni oraz Ad Rem zrzeszający pracowników sądownictwa. 

Strajk w Jeremias istotnie wzmocniła zbiórka pieniędzy na fundusz strajkowy. Finansowego wsparcia dla strajkujących udzieliło łącznie ponad 1300 organizacji i osób prywatnych. Fundusz strajkowy zasiliły także zaprzyjaźnione związki z całej Europy, w tym szwedzki SAC, włoski ADL Cobas, niemiecki FAU, francuski SUD Solidaires czy hiszpańskie CGT i CNT. Zbiórka publiczna i związkowy fundusz strajkowy pozwolił na wypłatę 200 złotych za każdy dzień strajku dla wszystkich jego uczestników.

Strajk przeciwko niemocy państwa

42 dni strajku w Jeremias ujawniły fundamentalne sprzeczności naszego państwa. Dziś, 36 lat po zmianie ustroju, możliwej tylko dzięki masowym protestom i strajkom pracowniczym, polskie państwo nie może wymóc, aby pracodawcy przestrzegali prawa pracy i prawa do strajku. Prezesi firm otwarcie mówią państwowym inspektorom pracy, że zapłacą kary, ale prawa przestrzegać nie będą. Prawnicy kierownictwa Jeremias negowali ekspertyzy ministerstwa pracy i odmawiali posłom prawa do interwencji poselskiej na terenie zakładu. Polskie państwo przyzwala także, aby firmy wliczały w koszty działalności gospodarczej wydatki na zwalczanie protestów pracowników i łamanie prawa. To samo państwo wszyscy dźwigamy na naszych barkach ciężką, nisko opłacaną pracą i finansujemy podatkami, których płacenia unikają zarządy wielu firm. 

Sukces strajku jest tym większy, że pracodawcy stale ośmieszają polskie państwo. Dlatego koalicja organizacji, które wspierały zwycięski strajk, pragnie na jego fali zmienić przepisy na poziomie krajowym. Domagamy się od posłów i ministrów, aby podjęli następujące działania: 

  1. Uzależnić wysokość kary za łamanie prawa pracy od przychodów, jakie notuje firma. Kary rzędu 2 500, zł tylko zachęcają pracodawców do bezprawia. Jeśli prezesi zakładu uporczywie łamią prawa pracownicze, zwalczają związki zawodowe, utrudniają spory zbiorowe, kary muszą być odpowiednio wyższe — aż do zawieszenia działalności zakładu. Tylko adekwatne kary sprawią, że prezesi firm będą szanować prawo pracy.
  1. Dać narzędzia wymierzania odpowiednio wysokich kar za łamanie prawa w ręce samych pracowników — Społecznym Inspektorom Pracy.
  1. Zakazać ulg podatkowych za usługi prawne zwalczające pracowników i związki zawodowe, na wzór projektu uchwały kongresu USA „No Tax Breaks For Union Busting Act”.

Apelujemy do innych związków zawodowych i sympatyzujących organizacji o poparcie naszych postulatów do władz RP. 

Czytaj dalej...

CGT wyraża solidarność i wsparcie dla strajkujących w Jeremias

Generalna Konfederacja Pracy (CGT) popiera żądania komisji Inicjatywy Pracowniczej i wzywa swoich członków oraz inne organizacje związkowe w Hiszpanii do wsparcia strajkujących pracowników fabryki należącej do grupy Jeremias Abgastechnik GMBH w Gnieźnie.

Jak czytamy w opublikowanym na stronie hiszpańskiego związku zawodowego komunikacie: „CGT chce wyrazić swoją solidarność z polskimi kolegami i koleżankami z OZZ Inicjatywa Pracownicza, którzy od początku czerwca prowadzą strajk w firmie Jeremias (...) żądania pracowników są całkowicie słuszne, biorąc pod uwagę, że międzynarodowa korporacja, pomimo potrojenia swoich zysków w ostatnich latach i czerpiąc znaczną pomoc finansową ze strony państwa, nadal odmawia poprawy warunków pracy. Zarząd firmy odmawia między innymi podwyżek płac, które stanowiłby znaczącą poprawę dla jej pracowników. Wręcz przeciwnie, przyjął nietolerancyjną postawę i bezwzględnie represjonuje pracowników, którzy od ponad miesiąca prowadzą strajk”.

Za pośrednictwem sekretarza ds. Stosunków Międzynarodowych - Davida Blanco - CGT wyraziło gotowość do aktywnego wspierania walki pracowników Jeremias: „W CGT bardzo dobrze wiemy, że bez wzajemnego wsparcia bardzo trudno jest prowadzić strajk, nie mówiąc już o wygraniu walki z firmą, z którą dialog społeczny nie jest możliwy. Widzimy to obecnie w Kadyksie, gdzie pracownicy przemysłu metalurgicznego strajkują od 23 czerwca, a także w Barcelonie, gdzie kilka miesięcy temu pracownicy H&M po ponad dwóch miesiącach przestojów i demonstracji zdołali skłonić kierownictwo firmy do zaakceptowania ich żądań dotyczących lepszych warunków pracy”. 

W tym celu CGT zasiliło i udostępniło dane bankowe na fundusz strajkowy wśród swoich członków oraz innych organizacji związkowych w Hiszpanii. Link: https://cgt.es/cgt-ha-querido-mostrar-su-solidaridad-con-las-companeras-polacas-de-la-organizacion-anarcosindicalista-ip-en-lucha-desde-comienzos-de-junio/.

 

Czytaj dalej...

5th week of strike at the Jeremias factory in Poland has begun. Call for international solidarity!

The Workers' Initiative (IP – Inicjatywa Pracownicza) section at the Jeremias chimney systems factory in Gniezno (Poland) has been on strike since the 3th of June. The workers’ demands are: 

  • 800 PLN (around 200 EUR) wage increase, 
  • extension of the break to 30 minutes, 
  • reduction of the pay period to one month and the restoration of fair bonuses.

In an attempt to put the strike down, the company has used prisoners’ forced labour, it hired an American legal company known for its union busting practices, fired union members and social labour inspectors, declared the union's demands and the strike illegal. It keeps intimidating and criminalising the strikers. It negates court decisions, labour inspections, and the legal expertise of the Polish Ministry of Labour. Now Jeremias is trying to take the strikers by hunger by consistently refusing to meet their demands and to negotiate despite a month of an ongoing strike.

Against all odds, the striking workers have continued their struggle, both at the workplace and outside of it, for more than a month. On the 18th of June, an extraordinary session of the Gniezno city council was held about the strike at the Jeremias factory. The strikers present there demanded that the Gniezno city council induce the management of the German company to reach an agreement. On 23 June, the striking unionists travelled to Warsaw and held a protest in front of the German embassy. The strike is the result of poor working conditions, union busting and violations of workers' rights by this German company, said one of the striking workers.

On 25 June, a spontaneous supply blockade was held outside the factory, supported by the local residents. Strike supporters blocked the entrances and exits of trucks in front of the Jeremias plant. No trucks were allowed in or out. Gniezno residents spontaneously joined the blockade of deliveries. During this time, strikers gathered to talk to workers hesitant and intimidated by false messages about the illegality of the strike. 

Support the strikers!

According to Polish law, workers do not receive wages for the days of strike (unless the management agrees to provide them during final negotiations). Low pay checks do not allow them to support families during the strike. Our union is still small, and its funds are based on contributions paid by workers who very often also earn the minimum wage. 

Therefore, if you have the opportunity, we ask you to enable us to continue our struggle by contributing any amount to the fundraiser: www.zrzutka.pl/m2xrgk.

If you encounter any problem with transferring money through this site, contact us at Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., or you can also send it directly to our bank account (describing the transfer as “support for Jeremias strike”). 

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Kościelna 4, 60-538 Poznań, Poland
IBAN PL88 2130 0004 2001 0577 6570 0001
BIC/SWIFT code: INGBPLPW
Volkswagen Bank direct, Rondo ONZ 1 00-124 Warsaw, Poland
Czytaj dalej...

Strajk w gnieźnieńskim Jeremiasie

Od wtorku 3 czerwca komisja Inicjatywy Pracowniczej w fabryce systemów kominowych Jeremias w Gnieźnie prowadzi strajk. Załoga zakładu domaga się podwyżki wynagrodzeń o 800 zł, wydłużenia przerwy do 30 minut, skrócenia okresu rozliczeniowego do miesiąca oraz przywrócenia sprawiedliwych zasad premiowania.

Czytaj dalej...

Już 3 czerwca start strajku w Jeremias – wesprzyj strajkujących!

Wesprzyj strajkujących w fabryce kominów Jeremias!

Już 3 czerwca odejdziemy od naszych stanowisk pracy w walce o podwyżki 800 zł, wydłużenie płatnej przerwy do 30 minut, sprawiedliwy system premiowania i korzystniejszy tryb rozliczania nadgodzin.

Jeśli masz taką możliwość, rozważ zasilenie naszego funduszu strajkowego dowolną kwotą: LINK DO ZRZUTKI

 

Dlaczego strajk?

Fabryka w Gnieźnie to część międzynarodowego koncernu. Jesteśmy spółką zależną wobec Jeremias Abgastechnik GMBH. Produkujemy tu m.in. części niezbędne do funkcjonowania niemieckiej fabryki. Spółka-matka w ciągu niespełna 10 lat zwiększyła swoje przychody ponad trzykrotnie, z 64 do 210 mln euro w latach 2015-2023. W 2024 roku pięcioosobowy zarząd naszej firmy, wśród którego zasiada trzech niemieckich członków międzynarodowej grupy Jeremias, wypłacił sobie 1.87 miliona złotych wynagrodzeń. Firma w Gnieźnie korzysta także z finansowej pomocy państwa w zatrudnieniu, otrzymując niemal milion zł rocznie za pracę więźniów w swoich halach fabrycznych zakładu karnego w Gębarzewie.

Wszyscy naszą ciężką pracą wypracowujemy grupie kapitałowej wielomilionowe zyski. Pora, aby w końcu większa część tych zysków trafiała do naszych kieszeni. Mamy takie same żołądki co nasi koledzy w niemieckiej fabryce. Chcemy być lepiej traktowani.

Liczymy, że zarząd Jeremias sp. z o.o. zdecyduje się na polepszenie warunków, zamiast zaryzykować destabilizację spółki. W ciągu ośmiu miesięcy negocjacji z zarządem w ramach sporu zbiorowego oraz po zwolnieniach dwóch związkowych liderów, czujemy że zarząd nie pozostawia nam wyboru. Otrzymaliśmy silny głos wsparcia od pani Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, która ogłosiła że według ministerstwa nasz spór zbiorowy jest w pełni legalny i mamy prawo do referendum. Dlatego 15 maja zorganizowaliśmy referendum strajkowe: 72,3 procent załogi oddało głos za podjęciem strajku o godne warunki życia, przy frekwencji sięgającej aż 67 procent. W dodatku zwolniony przewodniczący naszego związku w Jeremias Mariusz Piotrowski otrzymał właśnie sądowy nakaz przywrócenia do pracy. Inspektor PIP oskarżył dyrektor HR Jeremias o nielegalne zwolnienia naszych związkowców. 3. czerwca zaczynamy strajk. Jeśli chcesz pomóc nam wygrać tą walkę, zasil nasz fundusz strajkowy dowolną kwotą!

Dlaczego zrzutka?

Według prawa w Polsce za dni strajku pracownicy nie dostają wynagrodzeń – o ile w toku negocjacji prezes ich nie przyzna. Niskie wypłaty większości z nas nie pozwalają na utrzymanie się w trakcie strajku. Nasz bojowy związek jest wciąż niewielki. Jego fundusze opierają się na niskich składkach płaconych przez pracowników również często zarabiających w okolicach minimalnej krajowej. Dlatego jeśli tylko masz możliwość, bardzo prosimy o wsparcie naszej walki poprzez wpłacenie dowolnej kwoty na zrzutkę.

 

Z góry dziękujemy i pozdrawiamy z zaciśniętą pięścią,

Inicjatywa Pracownicza w Jeremias

 

***ENGLISH*** SUPPORT OUR STRIKE IN JEREMIAS CHMINEY FACTORY! 

Support the strikers at the Jeremias chimney factory! On June 3rd, we will stop our work. We fight for a 800 PLN pay raise (circa 180 euro), extension of the paid break to 30 minutes, a fair bonus system, and a one-month overtime calculation method (instead of 12 months).

Why the strike?

The factory in Gniezno is part of an international corporation. We are a subsidiary of Jeremias Abgastechnik GMBH. We produce, among other things, parts necessary for the functioning of the German factory. The parent company has more than tripled its revenues in less than 10 years, from 64 to 210 million euro in the years 2015-2023. In 2024, the five-person management board of our company, which includes three German members of the international Jeremias group, paid themselves as much as 1.87 million złotys in salaries. The company in Gniezno also benefits from financial assistance from the state in employment, receiving almost a million złoty annually for the work of prisoners in its factory halls of the penitentiary in Gębarzewo.We all, with our hard work, generate multi-million profits for the capital group. It's time for a larger part of these profits to finally go into our pockets. We have the same stomachs as our colleagues in the German factory. We want to be treated better.

We hope that the management of Jeremias sp. z o.o. will decide to improve the conditions instead of risking the destabilization of the company. During the eight months of negotiations with the management as part of the collective dispute and after the dismissal of two union leaders, we feel that the management is not leaving us any choice. We received a strong voice of support from the Minister of Family, Labor and Social Policy, who announced that according to the ministry, our collective dispute is fully legal and we have the right to a referendum. Therefore, on May 15th, we organized a strike referendum: 72.3 percent of the crew voted in favor of a strike for decent living conditions, with a turnout of as much as 67 percent. In addition, the dismissed chairman of our union at Jeremias, Mariusz Piotrowski, has just received a court order to be reinstated to work. On June 3rd, we are starting the strike. If you want to help us win this fight, contribute any amount to our strike fund!

Why the fundraiser?

According to our Law, in Poland workers do not receive wages for the days of strike (unless the management agrees to provide them during final negotiations). Low paychecks do not allow us to support ourselves and our families during the strike. Our union is still small and its funds are based on contributions paid by workers who very often also earn the minimal wage. 

 

Therefore if you have the opportunity, we ask you to enable us to continue our struggle by contributing any amount to the fundraiser: LINK

 

If you encounter any problem with transferring money through this site, contact us at Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. or you can also send it directly to our bank account:

OZZ Inicjatywa Pracownicza

Kościelna 4, 60-538 Poznań, Poland

IBAN PL88 2130 0004 2001 0577 6570 0001

Code BIC/SWIFT: INGBPLPW

Volkswagen Bank direct, Rondo ONZ 1 00-124 Warszawa, woj. Mazowieckie, Polska

Czytaj dalej...

Porozumienie albo strajk! Trwa spór zbiorowy w Jeremias

Tekst jest częścią niewydanego jeszcze 62 numeru biuletynu Inicjatywy Pracowniczej.

Wcześniejsze sukcesy komisji

Komisja IP w Jeremias powstała w lutym 2021 r. Przystąpiło od razu dużo pracowników, dzięki czemu komisja natychmiast zaczęła prężne działanie, które wkrótce przerodziło się w spór zbiorowy. W listopadzie 2021 r. udało się dojść do porozumienia z zarządem. Wywalczono wtedy 1) od 240 do 500 zł podwyżki, 2) ujednolicony i uproszczony system premii, 3) skrócenie czasu „przetrzymywania” pracowników w agencjach pracy tymczasowej do maksymalnie 12 miesięcy, 4) coroczne świadczenia urlopowe w wysokości 1000 zł, 4) korzystne zasady otrzymywania dni wolnych. 

Sukces poprawił także inne warunki pracy w firmie i potwierdził siłę komisji w Jeremias. Dalsze działania związkowczyń i związkowców utwierdziły załogę w przekonaniu, że jest to organizacja godna zaufania. Obecnie, pod koniec 2024 r., komisja cieszy się rekordową liczbą członków.

Czego żądają pracownicy Jeremias?

Po sporze w 2021 zarząd Jeremias deklarował wolę dialogu z załogą, aby zajmować się zgłaszanymi problemami. Dialog okazał się jednak pozorowany. Dyrekcja wprowadziła wyższe normy i nie waloryzowała pensji. Zignorowano petycję większości załogi o skrócenie rocznego okresu rozliczeniowego, który zmusza do pracy w soboty bez dodatkowego wynagrodzenia. W efekcie 3 października 2024 r. komisja weszła w spór zbiorowy. Związkowcy postulują: 1) 800 zł podwyżki, 2) miesięczny okres rozliczenia nadgodzin, 3) wydłużenie płatnej przerwy do 30 minut, 4) przywrócenie sprawiedliwych zasad premiowania.

Podczas zebrania na hali ze wszystkimi pracownikami dyrekcja ogłosiła, że firma jest w złej kondycji finansowej i wobec tego nie może spełnić postulatów. Jak jednak wynika ze sprawozdań finansowych spółki, zarząd w 2023 roku wypłacił sobie większe wynagrodzenia niż w 2022. W dodatku firma redukuje zatrudnienie regularnych pracowników magazynowych, a jednocześnie polega na de facto darmowej sile roboczej — zatrudnieniu skazańców z zakładu karnego w Gębarzewie. Tylko w 2024 roku zarząd otrzymał na ten cel niemal milion złotych publicznej pomocy.
Na zebraniu związkowcy skonfrontowali dyrekcję z kłamstwami i nie dali jej się uciszyć. Zarząd próbował przekonać działaczy, żeby przełożyli spór zbiorowy na listopad. Związkowcy odrzucili apel o zawieszenie sporu, uznając go za próbę „kupienia czasu”, aby zarząd bez zakłóceń przetrwał okres wzmożonej pracy.

Zamiast dialogu – sabotaż!

Podczas pierwszych rokowań dyrekcja zdecydowała się na paraliż dialogu. W tym celu zatrudniła kancelarię Littler. Koncern ten jest znany ze zwalczania związków zawodowych (tzw. union busting). Zarabia za to ogromne pieniądze. Dyrekcja innej firmy zapłaciła w zeszłym roku niemal 250 tys. zł tylko za jeden kwartał świadczenia usług! Littler jest pośrednio finansowany przez polskie państwo, które przyznaje firmom przywilej wpisywania usług prawnych w koszty prowadzenia działalności gospodarczej.

Nowy adwokat uzależnił rokowania od podpisania zobowiązania, zgodnie z którym wszystkie rozmowy między szefostwem a związkiem będą „tajemnicą spółki”. Dotyczyłoby to wynagrodzeń, regulaminów i innych kwestii omawianych na spotkaniach. To uniemożliwiłoby praktycznie działalność związkową, bo działacze nie mogliby rozmawiać o kondycji firmy nawet z załogą. Umowa miała obowiązywać pod groźbą kary 25 tys. zł za każde złamanie poufałości i przekazanie informacji określonych mianem tajemnicy przedsiębiorstwa przez pracodawcę zgodnie z jego uznaniem.

Delegaci związku nie zgodzili się na podpisanie tak absurdalnego zakazu. Próbowano więc uniemożliwić reprezentantom z komisji krajowej udziału w rozmowach, dopóki oni nie podpiszą zobowiązania. Przedstawiciele komisji Jeremias i wysłannicy komisji krajowej solidarnie odrzucili także i to żądanie — utrudnianie kontaktu z załogą i odcinanie od pomocy centrali związku to prosta droga do całkowitej zależności pracowników od woli dyrekcji.

Oprócz tego zarząd posunął się do innych prób rozbicia związku — zakazywał rozdawania ulotek, zasypywał związkowców bezpodstawnymi pismami-straszakami, rozprowadzał anonimowo petycję pracowniczą z „poparciem dyrekcji” wymierzoną w związek. 

 

Dość zwalczania związków zawodowych! Udany protest pod zakładem

W reakcji na próby zastraszania związku i paraliżu sporu, 26 października załoga fabryki zorganizowała pod siedzibą spółki w Gnieźnie największy wiec pracowniczy od początku III RP w tym mieście. Uczestniczyła w nim znaczna większość pracowników produkcji i magazynu Jeremias oraz delegacje związkowe z innych zakładów pracy, w tym czarne koty z Amazon, Volkswagen, Nielsen, Danfoss, Orlen oraz lokalne załogi z Konfederacji Pracy w Panasonic i z Solidarności w Velux. Łącznie pod zakładem zebrało się aż 250 osób. Produkcja i magazyn Jeremias dały przykład jedności oraz zaapelowały do pracowników biurowych spółki o odwagę i dołączenie do działań.

Protest był odpowiedzią na próby zastraszania komisji zakładowej przez dyrekcję Jeremias i sprzeciwem wobec działalności koncernu Littler w Polsce. Związek domagał się od dyrekcji porozumienia na rzecz poprawy warunków, nawet kosztem wyrzucenia prawników Littlera. Jak ujęło to prezydium komisji: „Niech zarząd wbije sobie do głów — nie jesteśmy frajerami. Porozumienie albo strajk”.

Co dalej?

Po proteście związek przejął inicjatywę. Kolejne dwie tury rokowań odbyły się bez udziału prawników z Littlera. Dyrekcja odpuściła również podpisanie przez związek „klauzuli poufności” jako warunku rozmów.
Mimo tego zarząd dalej „nie uznaje” sporu zbiorowego i twierdzi, że strony po prostu „spotykają się”, aby uprawiać „dialog” w jakimś nieokreślonym trybie. Dyrekcja nie złożyła żadnej poważnej propozycji w odpowiedzi na postawione żądania. Wobec tego delegacja komisji spotkała się z ministrą Agnieszką Dziemianowicz-Bąk. Związek przedstawił sztabowi ministry dokumentację z dotychczasowego przebiegu sporu oraz dowody utrudniania prowadzenia rozmów przez zarząd Jeremias.

W wyniku braku porozumienia z dyrekcją na etapie rokowań związkowa reprezentacja Jeremias uznała ten etap za wyczerpany, domagając się przejścia do kolejnej fazy — mediacji z udziałem mediatora z listy ministerstwa pracy. Firma zgodziła się na mediatora, nadal jednak nie uznając istnienia sporu. Celem dyrekcji jest zabezpieczenie się przed strajkiem w razie braku porozumienia. Związek jest pewny, że firma zamierza manipulować pracowników, wmawiając im, że wszelkie akcje protestacyjne związku i sam strajk jest nielegalny.

Mimo to związkowcy są zdeterminowani do walki o realną poprawę warunków pracy. Jeśli pracodawca dalej nie będzie uznawał sporu zbiorowego, nie spełni żądań i nie zaproponuje godnego kompromisu, związek jest gotowy przeprowadzić referendum strajkowe i, jeśli tak załoga zagłosuje, zatrzymać produkcję. Redakcja zamyka ten tekst 20 listopada w trakcie trwania sporu. Aktualne informacji o walce załogi znajdziecie na Facebooku komisji @OZZIPJEREMIAS

 

Zuzanna Jędrzejowska, Bartek Kurzyca

Czytaj dalej...

Biuletyn Inicjatywa Pracownicza nr 58

W numerze:

Z ŻYCIA ZWIĄZKU:

- Zamiast zwolnić tempo pracy, Amazon zwalnia chronioną działaczkę związkową

- Dorota Olszewska-Sioma wraca do pracy po niesłusznym zawieszeniu

- Antyzwiązkowe represje wobec Inicjatywy Pracowniczej w szkołach i na uczelniach

TEMAT NUMERU:

- Deforma edukacji - model 2.0

- Edukacja 2,5 roku po strajku nauczycielskim: nadciągająca katastrofa [wywiad]

- Wśród nauczycieli panuje przekonanie, że ZNP sprzedało nas Platformie Obywatelskiej [wywiad]

- Uniwersytety trzy lata po protestach

Z ŻYCIA ZWIĄZKU (cd.):

- CZęsto pracujemy ponad siły - wywiad z opiekunkami i opiekunami medycznymi zrzeszonymi w OZZ IP

- Spór zbiorowy w Jeremias zakończony porozumieniem

- Logistyka i przemysł walczą o wyższe płace

- Kradzież płacy jako model biznesowy? - Interwencje IP ws. imigrantów i imigrantek

- Opiekunki-migrantki w walce o swoje prawa

- Jak młodzi ludzie mogą włączać się w walki pracownicze? Działalność kół młodzieżowych IP

GOSPODARKA:

- Inflacja groźna dla pracowników, ale anty-inflacja jeszcze groźniejsza

PRAWO:

- Wydłużony okres rozliczeniowy - jak bronić się przed zmianami na niekorzyść pracowników?

PUBLICYSTYKA:

- Kryzys humanitarny na granicy z perspektywy pracowniczej

STRATEGIE ZWIĄZKOWE:

- Siła przetargowa świata pracy - co to takiego?

- Jak zwiększyć siłę przetargową świata pracy? [komiks]

- Nauczyciele i nauczycielki w walce o publiczną edukację w Chicago

Czytaj dalej...

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Krajowa

ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
514-252-205
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665

Przystąp do związku

Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.

tel. kontaktowy: 514-252-205
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt dla prasy

tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

In english

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.