EN/DE/FR УКР/РУС KONTAKT
tik tok

Zakończyć kryzys w krakowskim Schronisku dla zwierząt! Petycja do Prezydenta Krakowa

Podpisz petycję i wesprzyj walkę pracowników Schroniska o godne życie dla nas i dla naszych podopiecznych: www.idz.do/petycja-schronisko

 

Jako pracownicy, wolontariusze, darczyńcy i mieszkańcy Krakowa wyrażamy pełne poparcie dla postulatów związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza działającego w miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie:

  • podwyżki płac o 1200 zł netto,
  • dostosowania wymagań pracy do realnych możliwości pracowników.

Zależy nam na godnych warunkach pracy osób opiekujących się zwierzętami oraz na właściwej opiece nad zwierzętami. Niestety, obecna postawa Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami (KTOZ) utrudnia dialog i uniemożliwia skuteczne rozwiązywanie problemów zarówno pracowników, jak i zwierząt przebywających w schronisku.

Schronisko utrzymywane jest przede wszystkim z pieniędzy przekazywanych przez Miasto Kraków, będące właścicielem obiektu. Dlatego apelujemy do władz miasta o wzięcie odpowiedzialności za warunki panujące w Schronisku pod zarządem KTOZ.

Wzywamy Prezydenta Miasta Krakowa do:

  1. Nakazania zarządowi KTOZ spełnienia postulatów pracowników.
  2. Uwzględnienia potrzeb kadrowych schroniska przy określaniu minimalnej liczby etatów w umowie koncesyjnej.
  3. Zabezpieczenia środków na realizację postulatów pracowników w budżecie Miasta Krakowa na 2026 r.

Chcemy dbać o godność ludzi i dobro zwierząt.

 

Podpisz petycję i wesprzyj walkę pracowników Schroniska o godne życie dla nas i dla naszych podopiecznych: www.idz.do/petycja-schronisko

 

Dołącz do nas i śledź naszą walkę na stronie Komisja Zakładowa OZZIP - Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie! Im nas więcej, tym większe szanse na spełnienie naszych żądań!

Kontakt: ozzip@schroniskokrakow.pl | tel. 730 880 457

Czytaj dalej...

Co się dzieje w krakowskim schronisku? Zaniedbania ze strony KTOZ przyczyną wielkiego kryzysu 

O kolejnych kryzysach w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie opinia publiczna informowana była wielokrotnie. Wystarczy prześledzić archiwalne materiały dostępne w internecie i porównać z bieżącą sytuacją, by uświadomić sobie, że choć minęły lata, problemy nie zniknęły. Pogarszające się warunki zatrudnienia oraz ogólna niewydolność metod zarządzania placówką przez Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami były i są przedmiotem niezadowolenia ze strony pracowników. Mimo wielokrotnych apeli do kierownictwa, zgłaszane problemy były notorycznie ignorowane przez przełożonych.

Wobec ich bierności, dramatycznego niedoboru kadry i pogłębiającego się kryzysu, 29 stycznia 2025 roku powołaliśmy do życia Komitet Założycielski OZZ Inicjatywa Pracownicza. Postanowiliśmy wspólnie zawalczyć o poprawę naszych warunków pracy oraz polepszenie sytuacji zwierząt, które przebywają pod naszą opieką. Niezwłocznie po zawiązaniu Komisji przedstawiliśmy pracodawcy nasze postulaty – była to lista żądań, w których zawarliśmy najbardziej palące potrzeby, takie jak:

  • żądanie podwyżek, 
  • zwiększenie liczby etatów, 
  • sprecyzowanie oczekiwań dotyczących wydajności, 
  • uczciwe wynagradzanie nadgodzin, 
  • przywrócenie dodatków (stażowego oraz za pracę w szczególnych warunkach),
  • likwidację premii uznaniowej (będącej składnikiem wynagrodzenia i często równającej do ustawowej minimalnej pensji), 
  • dodatek za szkolenie nowych pracowników,
  • udział reprezentanta pracowników w spotkaniach zarządu.

W odpowiedzi na nasze postulaty KTOZ zaprzeczył istnieniu opisanych przez nas problemów. Reprezentanta naszego związku zaproszono na jedno spotkanie zarządu oraz zadeklarowano, że o ile w chwili obecnej nie obowiązuje dodatek stażowy, to „po przeanalizowaniu sytuacji finansowej Schroniska, rozważymy ten pomysł”. Na tej deklaracji się skończyło.

Wyczerpałeś limit nadgodzin? Pracuj za darmo!

„Obecnie nie ma takiej sytuacji, aby pracownicy (...) nie mieli wypłacanego wynagrodzenia. Jeżeli ktokolwiek nie otrzymał dodatku, to jedynie w takiej sytuacji, w której nie zgłosiłby kierownictwu, że danego dnia został dłużej i nie wypełniłby dokumentu” – w ten sposób KTOZ odniósł się do naszego postulatu dotyczącego uczciwego wynagradzania nadgodzin. W rzeczywistości wspomniana procedura była wdrażana jedynie w przypadku nadgodzin w dni wolne – zlecone w ten sposób nadgodziny były zapisywane i odpowiednio wynagradzane.

W drodze zapewnienia sobie wynagrodzeń za konieczność zostawania dłużej w pracy, zaczęliśmy wypełniać formularze nadgodzin na konkretne dni – zanegowanie zjawiska przez KTOZ umożliwiło nam ich rozliczanie. W ten sposób udało nam się doprowadzić do właściwego rozliczania nadgodzin – w końcu mieliśmy gwarancję wynagrodzenia za naszą pracę. Prawidłowo zliczane nadgodziny ujawniły jednak kolejną niewygodną prawdę – kilka osób prędko wyczerpało limit nadgodzin na cały rok. Jedna z lekarek została zdjęta z dwóch zmian w grafiku, bo przekraczały one wymiar jej czasu pracy – przez to na jednej ze zmian nie było zatrudnionego lekarza. Sprawy wróciły więc do punktu wyjścia – kto już wyczerpał limit, wciąż zostawał po godzinach, jednak znów za darmo.

Rok przed utworzeniem naszej komisji KTOZ postanowił rozwiązać problem nadgodzin w sposób – w opinii pracowników – nielegalny. Stwierdzono, że płatnych nadgodzin nie będzie, a osoby, które nie są w stanie zrealizować wszystkich zadań podczas ośmiogodzinnej zmiany mają podpisać dokument, w którym oświadczają, że w pracy po godzinach zostają wolontaryjnie. Choć dążymy do zapewnienia naszym zwierzętom najlepszej opieki, żadne z nas nie chce zostawać w pracy dłużej. Wszyscy mamy w domu zwierzęta i rodziny, które czekają na nasz powrót.

Kilkunastu pracowników na 600 zwierząt 

Tymczasem lekarze zatrudnieni w Schronisku regularnie zostają kilka godzin po pracy, by wykonać swoje obowiązki i zapewnić zwierzętom odpowiednią opiekę. To nie są sytuacje marginalne – to nasza codzienność, która trwa od lat. Obecnie w Schronisku przebywa nieco ponad 600 zwierząt. Większość z nich jest chora, wymaga codziennej uwagi i kontroli lekarskiej. Pominięcie podania kolejnej dawki leku lub zastrzyku, czy przeprowadzenia kontrolnych badań zwierzęcia, to prosta droga do pogorszenia się jego stanu a nawet śmierci. Dlatego, choć popołudniowa zmiana kończy się o godzinie 21, lekarze regularnie zostają w pracy do godziny pierwszej, drugiej a nawet trzeciej w nocy. Choć wielokrotnie sygnalizowali, że przez niedobór kadry zmuszani są pozostawać w pracy po kilka godzin dłużej, ich apele były ignorowane lub komentowane: "to proszę wyjść”. Codziennie stawiani jesteśmy więc przed wyborem – pracować za darmo poza określonymi godzinami pracy czy narazić zwierzęta na utratę zdrowia lub śmierć?

W trakcie zmiany wydajemy też zwierzęta właścicielskie, po które zgłaszają się ludzie, którym zaginęły. Co chwilę przyjmujemy również nowe zwierzęta, które do Schroniska przywożą mieszkańcy Krakowa, inspektorzy KTOZ oraz kierowca interwencyjny Schroniska. Gdy przyjeżdża do nas zwierzę po wypadku lub w ciężkim stanie, zatrzymujemy wykonywanie innych obowiązków i udzielamy mu pomocy. W drodze ratowania zwierzęcia, musimy z wielką ostrożnością wykonać szereg działań: założyć wenflon, podać leki przeciwbólowe, pobrać krew, zrobić USG i RTG, wstępnie zdiagnozować problem oraz ulokować zwierzę w Schronisku. W placówce jednak stale brakuje miejsc dla zwierząt. Dlatego do powyższych zadań, często dochodzi nam obowiązek wygospodarowania miejsca w szpitalu. Jeżeli stan zwierzęcia jest zbyt ciężki, by nocowało bez opieki w schronisku, tworzymy stosowny wypis i wysyłamy zwierzę do lecznicy zewnętrznej. Na każdej zmianie zdarzają się sytuacje, które wymagają natychmiastowej interwencji lekarza i pielęgniarzy. Pracujemy na najwyższych obrotach, jednak po ośmiu godzinach pracy pozostają nam jeszcze wyniki badań do interpretacji, dokumenty, które niezwłocznie trzeba wprowadzić do systemu oraz narastająca kolejka zwierząt oczekujących pod drzwiami ambulatorium.

Przychodzimy do pracy chorzy, aby naszej pracy nie musieli wykonywać inni pracownicy. W ambulatorium presja jest największa. Jeśli do pracy nie przyjdzie lekarz, na zmianie pozostaje sam technik. Bardzo często pracownicy, którzy w trakcie pracy zostali ugryzieni przez zwierzę, po pracy idą na SOR zszyć ranę, a następnie – zamiast udać się na przysługujące im L4 – przychodzą do pracy.

Wreszcie: śmierć zwierząt, której świadkami jesteśmy niemal codziennie. Odchodzenie tych, których otaczaliśmy opieką i troską. To wielki ból, z którym musimy mierzyć się na co dzień – ukryte koszta, o których mało się mówi, a które to czynią ten zawód wyjątkowo obciążającym psychicznie.

Jako pracownicy nie mamy udziału w konsultacjach i procesach decyzyjnych dotyczących funkcjonowania Schroniska. W traktowaniu nas przez Zarząd i kierownictwo mieszają się dwa porządki. Jeden schemat zakłada spełnianie wszystkich poleceń przełożonych i nie pozostawia przestrzeni na jakikolwiek głos sprzeciwu ani dyskusji. Równocześnie w większości sytuacji losowych, obarczani jesteśmy winą i odpowiedzialnością za te obszary pracy, w których w rzeczywistości nie mamy żadnej sprawczości.

Zastraszanie pracowników

W ostatnim wywiadzie z prasą prawnik KTOZ Piotr Rachwał, komentował, że nigdy nie dotarły do niego żadne skargi o mobbing. Tymczasem sytuacje celowego upokarzania pracowników niestety miały miejsce niejednokrotnie. Obrazuje je choćby incydent z udziałem śp. prezes Jadwigi Osuch, kiedy to kazała wycierać ręcznikami do sucha zewnętrzne psie wybiegi w deszczowy dzień. Komu mielibyśmy zgłosić takie wydarzenie, skoro od osoby, która tą sytuację spowodowała, zależało czy będziemy dalej pracować, czy zostaniemy zwolnieni lub pozbawieni premii? Dobrze znana jest historia zatrudnionej na stanowisku dyżurnej koleżanki, która w skutek odmowy przyjęcia do Schroniska zwierzęcia z innego miasta (do tego jesteśmy zobowiązani umową z miastem Kraków) została ukarana przymusową zmianą stanowiska, choć postąpiła zgodnie z obowiązującymi wytycznymi. Ostatecznie spowodowało to odejście tej osoby z pracy.

Jesteśmy wykończeni. Mamy dość. Chcemy nieść pomoc zwierzętom w potrzebie, jednak przez złe warunki pracy, ze schroniska odchodzi coraz więcej wartościowych osób. W ostatnim czasie, w wyniku przeciążenia psychicznego i fizycznego, z pracy zrezygnowały wieloletnia lekarka i bardzo zaangażowana pielęgniarz zwierząt. Wiemy, że obsada niebawem straci kolejnych pracowników, którzy już złożyli lub zamierzają złożyć wypowiedzenie. Równocześnie prowadzona rekrutacja nie przynosi właściwych rezultatów – trudno się dziwić, skoro za tak ciężką pracę przysługuje nam tak niskie wynagrodzenie. 

Część z nas wciąż chce pozostać w pracy i walczyć o polepszenie naszych warunków pracy oraz sytuacji zwierząt, pozostających pod naszą opieką. Coraz bardziej zaczynamy się jednak obawiać odwetu ze strony KTOZ za nasze działania na rzecz walki o godne życie. Wiele osób niepokoi się o kończące się niebawem umowy o pracę na czas określony – co jeżeli nie zostaną one przedłużone by ukarać aktywniejszych członków związku i zniechęcić pozostałych do działania? Pracownicy boją się represji i kar, wciąż mając w pamięci jeszcze nie tak dawne zwolnienia z powodu "utraty zaufania”. 

8 października, na pierwszym spotkaniu w ramach sporu zbiorowego, także starano się nas zastraszyć. Odmawiając dyskusji na temat drugiego postulatu, zarząd starał się zmusić nas do podpisania protokołu rozbieżności. Podano, że jeśli nie podpiszemy protokołu, „sprawa zostanie przekazana do Ministerstwa Pracy”. Podczas spotkania Katarzyna Turzańska, skarbnik KTOZ, starała się również zakazać publikowania w internecie informacji o zarządzaniu schroniskiem przez stowarzyszenie. Zagroziła, że jeśli nie przestaniemy mówić o warunkach naszej pracy, stowarzyszenie straci wpływy z 1,5% podatku, wobec czego: „nie będziemy mieć z czego dokładać, więc przyjdzie taki moment, że Państwo w ogóle wynagrodzeń nie dostaniecie”.

Jednak liczby mówią same za siebie: w 2024 rok miasto przeznaczyło 4,6 miliona złotych na program opieki nad zwierzętami realizowany w naszym schronisku (w 2025 aż 8,2 miliona złotych!). Podczas rokowań podano, że w 2024 roku KTOZ dopłacił do miejskich pieniędzy na utrzymanie schroniska 2 miliony złotych. Równocześnie w tym samym roku otrzymał z samych wpływów z 1,5% podatku aż 6,9 miliona złotych!

Na rokowaniach podano również, że miesięczna wartość kosztów, jakie wiązałyby się ze spełnieniem naszego pierwszego postulatu 1200 zł podwyżki wynosi 129 tysięcy złotych. Podano, że stowarzyszenie nie dysponuje takimi środkami. Na co, jeśli nie na nasze wynagrodzenia, KTOZ zamierza wydać pozostałe pięć milionów złotych z 1,5% podatku z zeszłego roku? To my na co dzień opiekujemy się zwierzętami – razem zawalczmy o to, aby przekierować wypracowane przez nas pieniądze do naszych kieszeni! 

Podwyższyć wynagrodzenia i zmniejszyć oczekiwania dotyczące wydajności!

Chcemy dalej opiekować się zwierzętami, jednak do prawidłowej realizacji naszych zadań potrzebujemy być lepiej wynagradzani oraz zmniejszyć oczekiwania dotyczące naszej wydajności – właśnie dlatego wypowiedzieliśmy spór zbiorowy. Czy KTOZ spełni nasze żądania i zacznie prawidłowo zarządzać placówką? 

Dołącz do nas i śledź naszą walkę na stronie Komisja Zakładowa OZZIP - Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie! Im nas więcej, tym większe szanse na spełnienie naszych żądań!

Kontakt: ozzip@schroniskokrakow.pl | tel. 730 880 457 | drugastronasmyczy.pl

Czytaj dalej...

„Przyjdzie taki moment, że Państwo w ogóle wynagrodzeń nie dostaniecie” – pierwsze rokowania w krakowskim Schronisku

W środę 8 października odbyliśmy pierwsze rokowania z Krakowskim Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami, które zarządza Schroniskiem dla zwierząt w Krakowie. Po stronie KTOZ na spotkaniu było obecnych dziesięć osób. Oprócz zarządu i pracowników biura, reprezentacja KTOZ objęła także Barbarę Woszczyk, która przedstawiła się jako „radca prawny, mediator z listy Ministerstwa” oraz Katarzynę Miłek – „adwokat, mediator z listy Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej”. Wystawienie tak dużej reprezentacji KTOZ miało na celu zagłuszyć głosy związku – przez całe spotkanie starano się nas zakrzyczeć. Stowarzyszenie odmówiło wyznaczenia liczby reprezentantów odpowiadającej liczebności reprezentacji związku, co odebraliśmy jako brak woli do negocjacji w dobrej wierze.

W spór wkroczyliśmy z dwoma postulatami: 1. Podwyżki o 1200 zł netto dla wszystkich pracowników; oraz 2. Dostosowania oczekiwań w zakresie wydajności i jakości pracy do możliwości pracowników. W kwestii pierwszego postulatu, KTOZ zaproponował nam maksymalnie 200 złotych podwyżki. Związek nie przyjął propozycji – to nie byłyby realne podwyżki, a waloryzacja pensji o wskaźnik inflacji. 

Następnie przeszliśmy do omówienia postulatu dotyczącego wydajności. KTOZ odmówił dyskusji, utrzymując, że chęć doprecyzowania przez nas maksymalnych norm odbiera jako zmianę żądania. Zarząd stowarzyszenia zaczął naciskać na podpisanie przez nas protokołu rozbieżności z pominięciem dyskusji na temat drugiego postulatu. Choć utrzymywaliśmy, że jesteśmy gotowi negocjować w dobrej wierze, starano się nas zastraszyć: usłyszeliśmy, że jeśli nie podpiszemy protokołu, sprawa zostanie zgłoszona do Ministerstwa Pracy. 

Odmówiliśmy podpisania protokołu rozbieżności i jako związek wyszliśmy z biura KTOZ, nie ustalając daty kolejnego spotkania. Powiedzmy to wyraźnie: zarząd nie wykazuje gotowości do realnego dialogu.

Podczas spotkania Katarzyna Turzańska, skarbnik KTOZ, starała się zakazać publikowania w internecie informacji o zarządzaniu schroniskiem przez stowarzyszenie. Zagroziła, że jeśli nie przestaniemy mówić o warunkach naszej pracy, stowarzyszenie straci wpływy z 1,5% podatku, wobec czego: „nie będziemy mieć z czego dokładać, więc przyjdzie taki moment, że Państwo w ogóle wynagrodzeń nie dostaniecie”.

Jednak liczby mówią same za siebie: na 2024 rok miasto przeznaczyło 4,6 miliona złotych na program opieki nad zwierzętami realizowany w naszym schronisku (na 2025 aż 8,2 miliona złotych!). Podczas rokowań podano, że w 2024 roku KTOZ dopłacił do miejskich pieniędzy na utrzymanie schroniska 2 miliony złotych. Równocześnie w tym samym roku otrzymał z samych wpływów z 1,5% podatku aż 6,9 miliona złotych. 

Na rokowaniach podano również, że miesięczna wartość kosztów, jakie wiązałyby się ze spełnieniem naszego pierwszego postulatu 1200 zł podwyżki wynosi 129 tysięcy złotych. Podano, że stowarzyszenie nie dysponuje takimi środkami. Na co, jeśli nie na nasze wynagrodzenia, KTOZ zamierza wydać pozostałe pięć milionów złotych z 1,5% podatku z zeszłego roku? To my na co dzień opiekujemy się zwierzętami – razem zawalczmy o to, aby przekierować wypracowane przez nas pieniądze do naszych kieszeni! 

Czy KTOZ wykaże gotowość do negocjacji w dobrej wierze? Czy członkowie zarządu zaprzestaną prób zastraszania pracowników za otwarte mówienie o naszych warunkach pracy?

Dołącz do nas i śledź naszą walkę na stronie Komisja Zakładowa OZZIP - Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie! Im nas więcej, tym większe szanse na spełnienie naszych żądań!

Kontakt: ozzip@schroniskokrakow.pl | tel. 730 880 457 | drugastronasmyczy.pl

Czytaj dalej...

Nasze schronisko to nie prywatny folwark zwierzęcy dyrekcji! Komisja w Schronisku dla zwierząt w Krakowie wypowiada spór zbiorowy

Jesteśmy pracownikami i pracownicami Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie. Nasza praca to nie tylko opieka nad zwierzętami, ale codzienne mierzenie się z dramatami istot, które zostały porzucone, skrzywdzone lub zapomniane. Karmimy, leczymy, sprzątamy, otaczamy troską i zapewniamy naszym zwierzętom godne życie. My także zasługujemy na godne warunki życia, dlatego powołaliśmy zakładową komisję OZZ Inicjatywa Pracownicza. Jesteśmy przeciążeni pracą, która nie jest wystarczająco wynagradzana. Zrzeszamy się, ponieważ wierzymy, że troska o zwierzęta musi iść w parze z troską o ludzi, którzy się nimi opiekują. 

W piątek 19 września złożyliśmy dyrekcji pismo wypowiadające spór zbiorowy, który rozpocznie się, jeśli dyrekcja nie spełni naszych postulatów:

  1. Podwyżki 1200 zł netto dla wszystkich pracowników;
  2. Określenia minimalnej liczby etatów niezbędnej do funkcjonowania schroniska.

Naszym celem są realne propracownicze zmiany w funkcjonowaniu schroniska, które zapewnią:

  • Godne wynagrodzenia — adekwatne do zakresu obowiązków, wiedzy i doświadczenia.
  • Zatrudnienie większej liczby pracowników, ograniczenie nadgodzin i zagwarantowanie bezpieczeństwa fizycznego oraz psychicznego pracownikom.
  • Transparentność i współdecydowanie — chcemy mieć realny wpływ na decyzje dotyczące organizacji pracy i dobrostanu zwierząt.

Działamy oddolnie, transparentnie i solidarnie. Nasza komisja związkowa to odpowiedź na wieloletnie ignorowanie naszych głosów, przemilczanie problemów i unikanie dialogu przez zarząd KTOZ. 

Dołącz do nas i śledź naszą walkę na stronie Komisja Zakładowa OZZIP - Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie! Im nas więcej, tym większe szanse na spełnienie naszych żądań!


Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. | tel. 730 880 457 | drugastronasmyczy.pl

Czytaj dalej...

Uniwersytet Jagielloński zawiesza protestujących studentów. Represje za walkę o prawa socjalne

W ostatnich tygodniach na Uniwersytecie Jagiellońskim doszło do bezprecedensowych represji wobec studentów i studentek angażujących się w działalność społeczną i polityczną. 21 marca 2025 roku, podczas Dnia Otwartego uczelni, odbył się protest zorganizowany przez studentów i studentki zrzeszonych w OZZ Inicjatywa Pracownicza. Kilka dni później rektor UJ, Piotr Jedynak, zawiesił w prawach studenta sześć osób uczestniczących w demonstracji. Wszczęto wobec nich postępowania dyscyplinarne oraz złożono zawiadomienie na policję.

Formalnym powodem zawieszenia był udział w proteście, który w sposób zdecydowany, zwracał uwagę na kryzys polityki socjalnej uniwersytetu i na brak realizacji porozumienia zawartego po ubiegłorocznym strajku okupacyjnym w akademiku DS „Kamionka”. Budynek, który mógłby zapewnić miejsce zamieszkania dziesiątkom studentów i studentek, wciąż stoi pusty, mimo wcześniejszych zapowiedzi remontu i ponownego otwarcia. W sytuacji, w której każdego roku tysiące osób nie mają dostępu do taniego i stabilnego zakwaterowania, fakt ten budzi ogromne społeczne oburzenie. Jednak, zamiast odpowiedzieć na postulaty, władze uczelni sięgnęły po represje.

To nie incydent – to element większego procesu. Od maja 2024 roku represje wobec aktywnych studentów narastają: wezwania policji na teren okupowanego akademika, użycie przemocy fizycznej wobec studenta na posiedzeniu Senatu UJ, kolejne postępowania dyscyplinarne, policyjne interwencje podczas pikiet i protestów. UJ nie przypomina już przestrzeni debaty i wolności akademickiej. Przypomina instytucję kontrolną, w której za niewygodne pytania wyrzuca się poza nawias wspólnoty uniwersytetu.

Represje wobec studentów i studentek to atak nie tylko na konkretne osoby. To sygnał, że każda forma oporu może zostać uznana za „zagrożenie” – i spotkać się z zawieszeniem, wezwaniem na komisję dyscyplinarną, interwencją policji, czy w konsekwencji skreśleniem z listy studentów. To sygnał, że na uczelni nie ma już miejsca na niezależne myślenie, jeśli nie mieści się ono w granicach narzuconych przez władze UJ.

Mamy do czynienia z próbą stłumienia oporu społecznego, który wyrasta z doświadczenia pogłębiającego się kryzysu mieszkaniowego, drożyzny i ignorowania realnych potrzeb studentów. Protesty na UJ są częścią szerszego ruchu – ruchu sprzeciwu wobec logiki zarządzania uniwersytetem jak korporacją, w której wizerunek jest ważniejszy niż realne warunki życia i nauki.

Wzywamy władze Uniwersytetu Jagiellońskiego do wycofania się z zarzutów i zakończenia prześladowania studentów i studentki za działalność polityczną.

Czytaj dalej...

Pracownice i pracownicy uniwersytetów murem za okupującymi DS „Kamionka”!

Warszawa 19.05.2024

 

Pracownice i pracownicy uniwersytetów murem za okupującymi DS „Kamionka”!

 

Jako przedstawicielki i przedstawiciele Komisji Zakładowych OZZ Inicjatywa Pracownicza działających na uniwersytetach i w instytucjach naukowych solidaryzujemy się z osobami prowadzącymi protest okupacyjny w Domu Studenckim „Kamionka” i wyrażamy poparcie dla ich postulatów. 

W obliczu pogłębiającego się kryzysu mieszkaniowego, który szczególnie dotkliwie dotyka osoby studiujące, decyzja władz Uniwersytetu Jagiellońskiego o sprzedaży DS „Kamionka” jest niezrozumiała i bulwersująca. Jest to kolejny, po próbie sprzedaży DS „Jowita” w Poznaniu przez władze UAM, przykład antystudenckiej, antyspołecznej, podporządkowanej neoliberalnej logice polityki polskich uczelni wyższych. Sprawia ona, że studenci i studentki zmuszeni są do płacenia astronomicznych cen za wynajem mieszkania lub pokoju na rynku prywatnym. Pociąga to za sobą konieczność pracy w coraz większym wymiarze, często w prekarnych warunkach. W skrajnych przypadkach wpływa to na decyzję o rezygnacji ze studiów. Władze polskich uczelni nie tylko nie zapewniają swoim studentkom i studentom zabezpieczeń socjalnych koniecznych do studiowania, ale wręcz aktywnie wpływają na pogorszenie ich warunków życia. Żądza zysku nie może przeważać nad zabezpieczeniem podstawowej potrzeby osób studiujących, jaką jest potrzeba bezpiecznego schronienia. 

Wraz ze studentami, studentkami i osobami studenckimi UJ domagamy się spełnienia przez władze Uniwersytetu następujących postulatów: 

  1. Natychmiastowego wycofania się z planów sprzedaży DS Kamionka;
  2. Natychmiastowego wznowienia działalności dwóch budynków DS „Kamionka”;
  3. Natychmiastowego wycofania się z planów sprzedaży Bursy Jagiellońskiej;
  4. Przedstawienia całościowej strategii mieszkaniowej, znacznie zwiększającej dostępność miejsc w akademikach wraz z zabezpieczeniem na ten cel środków finansowych. Taka strategia powinna obejmować m.in.  projekt budowy nowych domów studenckich na terenie Kampusu Ruczaj, udostępnienie DS Racławicka dla studentów UJ oraz zwiększenie liczby miejsc w czterech akademikach zarządzanych przez Fundację Bratniak;
  5. Zapewnienia ze strony władz uczelni, że żadna osoba nie poniesie żadnej odpowiedzialności prawnej i dyscyplinarnej za udział w strajku okupacyjnym.

 

Potępiamy również wzywanie policji do pokojowego protestu  i apelujemy o to, aby władze UJ zrezygnowały z korzystania z interwencji służb porządkowych wobec własnych studentów i studentek. Pamiętajmy, że to dla nich uczelnia wykonuje swoją misję.  Jednocześnie, po raz kolejny, domagamy się wspólnego działania władz akademii, samorządów i państwa w zapewnieniu godnych warunków studiowania i pracy na uczelniach i w instytutach naukowych. Wzywamy także wszystkich członków i członkinie wspólnoty akademickiej do solidarności ze studentkami i studentami walczącymi o rzeczy fundamentalne i do wsparcia tej walki.

 

Międzyzakładowa Komisja OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Uniwersytecie Jagiellońskim
Komisja Zakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
Komisja Zakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Uniwersytecie Warszawskim
Komisja Zakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Uniwersytecie Gdańskim
Międzyzakładowa Komisja OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Uniwersytecie Łódzkim
Komisja Zakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza przy ASP w Warszawie
Komisja Międzyzakładowa przy Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu
Komisja Międzyzakładowa przy Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej i Nowej Erze
Komisja Zakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku

Czytaj dalej...

Oświadczenie okupujących DS Kamionka wobec prób rozbicia studenckiego strajku przez władze UJ przy użyciu policji

18 maja 2024 r., Kraków

 

Oświadczenie okupujących DS Kamionka

wobec prób rozbicia studenckiego strajku przez władze UJ przy użyciu policji

 

17 maja o godzinie 16.00 jako studenci i studentki zrzeszeni w OZZ Inicjatywa Pracownicza rozpoczęliśmy pokojowy strajk okupacyjny w budynku DS Kamionka. Głównym żądaniem okupacji jest przywrócenie funkcjonowania domu studenckiego. 

Akcja ta wynika z wyczerpania innych środków negocjacyjnych. Rektor nie uznał nas za reprezentantów interesu społeczności studenckiej i odesłał do samorządu, który zignorował nasze postulaty dotyczące DS Kamionka. Nie mieliśmy innego sposobu na kontynuowanie działań niż podjęcie akcji bezpośredniej. 

O godzinie 18.30 w DS Kamionka pojawiła się delegacja reprezentująca władze uniwersyteckie, składająca się z zastępcy kanclerza do spraw nieruchomości Marka Ulińskiego i rzecznika Uniwersytetu Jagiellońskiego Adama Koprowskiego. Władze próbowały nakłonić nas do spotkania z rektorem za zamkniętymi drzwiami, poza terenem Kamionki. Nasze stanowisko pozostaje niezmienne — nie opuszczamy budynku, negocjujemy grupowo i transparentnie.

O godz. 23.30 pod DS Kamionka pojawił się pierwszy radiowóz. Jeden z policjantów wszedł do budynku i przedstawił nam zarzut naruszenia miru domowego. Postawiono nam ultimatum: albo zaczniemy negocjować w pojedynkę z funkcjonariuszami, albo „przyjadą tutaj takie siły, że państwa wyciągniemy z tego budynku i zostaniecie państwo pociągnięci do odpowiedzialności karnej”. Policjant potwierdził, że zostaniemy usunięci z budynku siłą. Funkcjonariusz chciał nas zmusić do rozmów nierejestrowanych w żaden sposób i bez świadków, poprzez jednoosobową reprezentację. Twierdził, że działa za zgodą i upoważnieniem rektora, natomiast odmówił przedstawienia go na piśmie, twierdząc, że „może je zaraz załatwić”.

W ciągu następnych minut pod budynkiem pojawiło się około 5 radiowozów. Policjanci powstrzymali się jednak od podejmowania jakichkolwiek działań względem nas i poprzestali na rozmowach z pracownikami administracji przed budynkiem, czekając na przyjazd komendanta. Tutaj podkreślić należy, że ze strony administracji budynku otrzymujemy pełne poparcie.

Po nagłośnieniu przez nas sytuacji pod budynkiem zjawiła się posłanka Daria Gosek-Popiołek, radna miasta Krakowa Aleksandra Owca, pracownice i pracownicy Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz inni świadkowie i media. 

Decyzję władz uniwersytetu uznajemy za skandaliczną, a działania podjęte przez policję za bezprawne. Funkcjonariusz oddelegowany do prowadzenia z nami negocjacji wtargnął na teren uczelni pomimo braku upoważnienia władz rektorskich i wprowadzał nas w błąd, twierdząc, że takie posiada. Na żądanie przedstawienia takowego w formie pisemnej, zadeklarował, że wkrótce je „załatwi”. Takiego dokumentu nigdy nam nie ukazano, a w toku interwencji poselskiej dowiedzieliśmy się, iż to nie rektor, lecz zastępca kanclerza zawiadomił policję oraz że zawiadomienie zostało złożone w formie telefonicznego zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa naruszenia miru domowego przez strajkujących. Według znanych nam na ten moment informacji podmiot uprawniony do upoważnienia policji do wejścia na teren uczelni, wymaganego upoważnienia nie wydał.

Domagamy się wobec tego wyjaśnień:

  1. ze strony władz uczelni, dlaczego zdecydowano się na nasłanie na nas policji, kto wydał taką decyzję oraz czy była konsultowana z rektorem i kanclerką UJ;
  2. ze strony policji, dlaczego funkcjonariusz odpowiedzialny za prowadzenie negocjacji wprowadził nas w błąd i naruszył autonomię uniwersytetu, wchodząc na teren DS Kamionka, pomimo braku stosownego upoważnienia.

 

Podpisano,

studenci i studentki okupujące DS Kamionka

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytaj dalej...

Alarm Studencki: samorządy próżnują, studenci okupują!

Samorządy próżnują, studenci okupują!

Przed Wami trzeci numer niezależnej gazety „Alarm Studencki”. To numer specjalny, którego premiera towarzyszy rozpoczęciu okupacji zagrożonemu sprzedażą DS Kamionka. Krakowski strajk to kolejne tak radykalne działanie — równo pół roku temu zakończyła się bezprecedensowa okupacja DS Jowita w Poznaniu.

W środku:

  • Od redakcji — co się działo od grudnia?;
  • Dlaczego nie samorząd?;
  • Studenckie okupacje wczoraj i dziś;
  • O niezależną reprezentację i prawo do strajku studenckiego;
  • Kraków: zatrzymajmy sprzedaż Kamionki i Bursy!;
  • Rewolucja w akademiku. Jowita zostaje. Historia 10 dni ruchu studenckiego;
  • Studenckie starcie z ministrem nauki.

Zapraszamy Was do wspólnej lektury gazety na naszej stronie internetowej. Fizyczne kopie złapiecie już niedługo na kampusach.

Śledźcie na bieżąco sytuację w krakowskiej Kamionce, obserwujcie Krakowskie Koło Młodych Inicjatywy Pracowniczej.

Dowiedz się więcej na https://oddajciekamionke.pl/.

Podpisz petycję do władz UJ: https://www.petycjeonline.com/oddajcie_kamionke

Czytaj dalej...

Oddajcie Kamionkę! List otwarty do władz Uniwersytetu Jagiellońskiego

Dziś (19.04) delegacja Krakowskiego Koła Młodych Inicjatywy Pracowniczej wręczyła rektorowi Uniwersytetu Jagiellońskiego petycję oraz listę żądań.

  • Domagamy się wycofania ze sprzedaży DS Kamionka, wyremontowania budynku i przywrócenia go do użytku dla studentek i studentów od roku akademickiego 2024/2025;
  • Żądamy również niezwłocznych prac w celu stworzenia akademików na kampusie Ruczaju.

Rektor UJ nie uznał związkowczyń i związkowców za reprezentantów interesu studentów — rozmowa zakończyła się bez żadnych deklaracji. DS Kamionka przez lata służył studentkom i studentom, umożliwiając im godne studiowanie. Potem stał się tymczasowym schronieniem dla uchodźców z Ukrainy. Władze UJ postanowiły jednak wystawić budynek na sprzedaż — do dziś jednak nie znalazł się nabywca. Sprawny budynek stoi pusty — w obliczu zapowiedzianej przez kandydatów na rektora likwidacji Bursy Jagiellońskiej, oznacza to drastyczne zmniejszenie zaplecza socjalnego uczelni.

Z historią likwidacji DS Kamionka zapoznasz się na stronie internetowej oddajciekamionke.pl

Petycja o przywrócenie DS Kamionka jest publiczna. Zachęcamy Was do podpisywania: https://www.petycjeonline.com/oddajcie_kamionke

TREŚĆ LISTU DO WŁADZ UNIWERSYTETU JAGIELLOŃSKIEGO

 

Kraków, 19 kwietnia 2024 r.

Szanowny Panie Rektorze!

W trosce o dobro całej społeczności akademickiej pragniemy wyrazić swoje głębokie zaniepokojenie prowadzeniem przez władze Uniwersytetu Jagiellońskiego nieskutecznej polityki mieszkaniowej. W niniejszym liście czujemy się w obowiązku wyrazić zdecydowany sprzeciw wobec zamiaru sprzedaży Domu Studenckiego „Kamionka” na krakowskich Czyżynach.

Obecnie ceny najmu pokojów na prywatnym rynku w Krakowie zbliżają się do 1500 zł. Sytuacji nie poprawiają także drogie pokoje dostępne w akademikach prywatnych. W październiku ubiegłego roku media obiegły informacje o tym, że aż dla 500 studentów Uniwersytetu zabrakło miejsca w akademikach. Zapotrzebowanie na przystępne cenowo pokoje w domach studenckich jest więc ogromne. Od dziesięcioleci władze Uniwersytetu Jagiellońskiego nie podejmowały jednak żadnych skutecznych działań, mających na celu zwiększenie bazy miejsc noclegowych dla studentów. Za sprawą zamknięcia DS „Kamionka” ich liczba została dotkliwie pomniejszona. Mimo ponad 3-krotnego wzrostu liczby studentów [3], od lat 70. władze Uniwersytetu nie wybudowały żadnego nowego akademika. Pozbywanie się zasobów mieszkaniowych w sytuacji stale rosnących cen najmu postrzegamy jako działanie na szkodę osób studiujących na Uniwersytecie Jagiellońskim.

W trosce o socjalny interes studentów żądamy: natychmiastowego wycofania się z dalszych prób sprzedaży Domu Studenckiego „Kamionka”; wykonania niezbędnych prac remontowych i wznowienia działalności DS „Kamionka” od przyszłego roku akademickiego; niezwłocznego rozpoczęcia prac zmierzających do budowy osiedla domów studenckich na terenie Kampusu UJ na Ruczaju. Rozwój infrastruktury mieszkaniowej powinien być integralną częścią strategii rozwoju naszej uczelni, zapewniając realną alternatywę dla najmu na rynku prywatnym. Dostęp do publicznych i tanich domów studenckich pozwala bowiem wielu osobom na studiowanie bez względu na posiadany status ekonomiczny. Studiowanie i rozwój naukowy nie mogą być domeną jedynie ludzi zamożnych!

_______________________________________________________________

[1] Dane pochodzą z raportu GUS, Szkolnictwo wyższe i jego finanse w 2022 roku: Główny Urząd Statystyczny / Obszary tematyczne / Edukacja / Edukacja / Szkolnictwo wyższe i jego finanse w 2022 roku
[2] Dokument przedstawiający oba budynki w Gminnej Ewidencji Zabytków znajduje się na: https://www.bip.krakow.pl/zalaczniki/dokumenty/n/400543/karta
[3] Aktualne statystyki dotyczące liczby studentów znajdują się pod tym adresem: https://www.uj.edu.pl/uniwersytet-z-collegium-medicum/statystyki. Niestety władze Uniwersytetu Jagiellońskiego nie udostępniają podobnych danych dotyczących liczby miejsc w akademikach. Ponad trzykrotny wzrost liczby studentów nastąpił od roku akademickiego 1972/1973 do roku akademickiego 2023/2024. „W swoim przemówieniu inaugurującym rok akad. 1972/73, nowy Rektor UJ prof. dr hab. Mieczysław Karaś wymienił 9956 studentów”: https://dwm.uj.edu.pl/lata-1965-1981

Czytaj dalej...

Inicjatywa Pracownicza a strajk generalny w edukacji

Chociaż Inicjatywa Pracownicza nie jest związkiem reprezentatywnym w branży edukacyjnej na poziomie krajowym, to jednak od momentu wybuchu strajku zorganizowanego przez ZNP i FZZ nasze komisje działające w szkołach biorą w nim aktywny udział. Pozostałe struktury związku starają się je natomiast wspierać na wszelkie możliwe sposoby.

Poniżej prezentujemy podsumowanie działań OZZ Inicjatywa Pracownicza w okresie od 8 do 19 kwietnia br. Obejmuj ono raporty ze szkół, w których od dawna istnieją i działają struktury naszego związku a także omówienie działań solidarnościowych, które organizowaliśmy na poziomie lokalnym oraz ogólnopolskim.

Czytaj dalej...

Dwie nowe komisje uczelniane w Inicjatywie Pracowniczej. Impulsem były prace nad Ustawą 2.0

Artykuł ukazał się w 50 numerze Biuletynu Inicjatywy Pracowniczej

Walka z uśmieciowieniem umów, częstsze waloryzacje pensji, otwarcie zakładowego żłobka, przejrzyste zasady awansu i wsparcie psychologiczne dla pracowników i studentów – to postulaty komisji zakładowych z Uniwersytetu Wrocławskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego. 9 listopada Joanna Grzymała-Moszczyńska napisała na Facebooku:„Nadszedł czas, żeby założyć komisję OZZ Inicjatywa Pracownicza na Uniwersytecie Jagiellońskim! Na pierwsze spotkanie zapraszamy do Spółdzielni Ogniwo we wtorek, 13 listopada 2018 o g. 20.00. Na dobry początek potrzebujemy 10 osób zatrudnionych na umowę o pracę na UJ”.

Czytaj dalej...

Co dalej z Bunkrem Sztuki?

6 lutego rzeczniczka prasowa Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego przekazała informację o braku sprzeciwu Ministra na powołanie dyrektora Galerii Sztuki Współczesnej „Bunkier Sztuki” w Krakowie bez przeprowadzania konkursu. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Prezydent Miasta Krakowa prof. Jacek Majchrowski proponuje objęcie tego stanowiska przez Panią Marię Annę Potocką, dyrektor Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w Krakowie.

Czytaj dalej...

Kraków: protest przeciwko połączeniu Bunkra Sztuki i MOCAKu

Wciąż trwa protest w sprawie rezygnacji z procedury konkursowej na stanowisko dyrektora Galerii Sztuki Współczesnej „Bunkier Sztuki” w Krakowie, mianowania na to stanowisko dyrektor Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w Krakowie i przyszłościowego połączenia tych instytucji. W środę 30 stycznia Komisja Zakładowa Inicjatywy Pracowniczej w Bunkrze, wspólnie z "Towarzystwem Osób Kibicujących Galerii Bunkier Sztuki" zorganizowały pikietę i protest podczas sesji rady miasta.

Czytaj dalej...

Szlachetna Paczka KM Operatorów Żurawi "Małopolska"

Komisja Międzyzakładowa Operatorów Żurawi OZZIP "Małopolska" zorganizowała zbiórkę pieniędzy w ramach akcji Szlachetna Paczka. Ze zgromadzonych środków zakupiono żywność, środki czystości, czajnik elektryczny, kołdrę, poduszki, pościel i inne rzeczy. Produkty trafią do Pani Genowefy, 80 lat. Operatorzy, którzy zainicjowali udział w akcji mówią: "przekazujemy podziękowania od Pani Genowefy, która otwierając paczki ocierała łzy". Dziękujemy wszystkim za wsparcie tego projektu oraz potrzebujących osób.

Czytaj dalej...

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Krajowa

ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
514-252-205
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665

Przystąp do związku

Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.

tel. kontaktowy: 514-252-205
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt dla prasy

tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

In english

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.