Szkolnictwo wyższe domaga się realnych podwyżek płac
- Dział: Działania ogólnopolskie
- Galeria
Pikieta przed bramą główną Uniwersytetu Warszawskiego (Warszawa 20.12.2021)
(fot. Tomasz Świerżewski)
W poniedziałek 20 grudnia w całej Polsce odbyły się akcje protestacyjne pracowników i pracownic szkolnictwa wyższego. Organizatorem protestów był Związek Nauczycielstwa Polskiego, ale aktywny udział w akcjach w Warszawie i Krakowie wzięły komisje Inicjatywy Pracowniczej.
Powodem protestów było niewywiązanie się rządu z obiecanych podwyżek. Jak wskazano w tekście zaproszającym na pikietę w Warszawie:
Priorytety władzy, włącznie z planami wielomiliardowego zwiększania wydatków, po raz kolejny nie dotyczą naszego sektora. Rząd nie wywiązał się nawet ze zobowiązań 30% podwyżek w czasie trzech lat, zapowiedzianych w czasie wprowadzania "Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce" w 2018 roku. Mimo galopującego wzrostu cen, na rok 2022 nie zaplanowano dla nas żadnych podwyżek wynagrodzeń.
Protestujący i protestujące domagali się "dostosowania warunków finansowania uczelni wyższych i instytutów badawczych w 2022 roku do faktycznych kosztów życia w kraju" m.in. poprzez:
- wzrost wynagrodzeń dla wszystkich pracownic i pracowników szkolnictwa wyższego i nauki o co najmniej 17%
- podwyżkę wynagrodzenia podstawowego profesora do kwoty 9030 zł, co pozwoli na adekwatną waloryzację minimalnych wynagrodzeń nauczycieli akademickich na niższych stanowiskach.
- systemowe zwiększania nakładów finansowych na szkolnictwo wyższe i naukę.