Ekologia jako wymiar walki pracowniczej. O działalności Zespołu ds. Klimatu i Ekologii Inicjatywy Pracowniczej
- Dział: Publicystyka
Tekst pochodzi z nadchodzącego 64 numeru Biuletynu Inicjatywy Pracowniczej.
Zespół powstał w 2020 roku jako próba połączenia ruchu pracowniczego z działaniami na rzecz sprawiedliwości klimatycznej i ochrony środowiska. W 2021 roku zespół wydał publikację Przeciwko wyzyskowi i dewastacji, stanowiącą zbiór tekstów dotyczących walk pracowniczych, do których związkowcy postanowili włączyć również wątki ekologiczne. Publikację otwiera manifest polityczny, zatytułowany „Opowiadamy się za polityką klasowej odpowiedzialności – koszt kryzysu klimatycznego i ekologicznego ponosi ten, kto go wywołał”.
W dominujących obecnie narracjach tak w świecie pracy, jak i w kręgach proekologicznych, brakuje łączenia ze sobą wątków wyzysku pracowników oraz „wyzysku” zasobów środowiskowych. Mimo że zielona transformacja jest od lat szeroko dyskutowana w mediach i polityce, a organizacje działające na rzecz klimatu wzbudzają żywe emocje w społeczeństwie, panuje wokół kwestii ekologicznych duża skala dezinformacji. Przykładem może być fałszywa dychotomia „albo miejsca pracy, albo środowisko”, która sugeruje, że żądania pracownicze i ekologiczne są wzajemnie sprzeczne. Wyzysk pracowników i natury to jednak dwie strony tego samego medalu – w świecie rządzonym przez prymat zysku przedsiębiorcy dążą do jak największych korzyści finansowych poprzez maksymalną eksploatację wszystkich dostępnych im środków i zasobów, zarówno „ludzkich”, jak i naturalnych.
Kolejny przykładem „mitu ekologicznego” jest szeroko panujące przekonanie, że możemy zwalczyć kryzys klimatyczny bez naruszania kapitalistycznego sposobu produkcji i obecnej struktury społecznej opartej na wyzysku pracowników przez przedsiębiorców. Odejście od paliw kopalnych na rzecz energii odnawialnej, będące najczęściej poruszanym tematem w kontekście walk klimatycznych, nie rozwiązuje problemu nadmiernego zużywania skończonych zasobów planety i zatruwania środowiska, do czego to nieustannie przyczyniają się właściciele wielkich korporacji. Wprowadzenie bardziej zrównoważonego, niedestrukcyjnego dla środowiska sposobu produkcji wymaga transformacji znacznie głębszej niż tylko energetyczna – wymaga przemiany systemu, który sprzyja nadmiernemu zużyciu zasobów i nadprodukcji, dokonywanymi poprzez nadmierną eksploatację pracowników i środowiska.
To bogaci tego świata odpowiedzialni są zarówno za złe warunki, w których pracujemy i w których tracimy zdrowie, jak i za kryzys ekologiczny, który z każdym rokiem odczuwamy coraz bardziej (poprzez rosnące temperatury, skażenie wód, zmniejszającą się bioróżnorodność, zanieczyszczenie powietrza i inne). To na nich – a nie na pracowników z ich nawykami konsumpcyjnymi – musimy wywierać presję, jeśli chcemy poprawy zarówno warunków pracy, jak i stanu środowiska naturalnego. To w nich pracownicy i natura mają wspólnego wroga.
Rzecz jasna, do złączenia walk związkowych i klimatycznych należy podchodzić realistycznie i pragmatycznie – mainstreamowym mediom i politykom nie bez powodu udało się zaszczepić w nas fałszywe przekonanie, że ekologia jest naszym wrogiem. Po pierwsze, wprowadzenie bardziej zrównoważonego procesu produkcji, który byłby mniej szkodliwy dla środowiska, jest perspektywą bardzo odległą z poziomu wpływu na zakład pracy, którą zazwyczaj dysponujemy. Po drugie, w obecnych warunkach taki zakład nie byłby konkurencyjny wobec przeważającej większości przedsiębiorstw, które zupełnie nie zważają na to, w jaki sposób wpływają na stan środowiska naturalnego.
Istnieją jednak punkty wspólne wśród postulatów pracowniczych i klimatycznych. Wiele kwestii, o które walczymy w celu poprawy warunków pracy, ma również pozytywny wpływ na środowisko – np. zmniejszenie wymagających norm produkcyjnych jest jednocześnie działaniem proekologicznym, które odciąża i pracowników, i środowisko. Podobnie skrócenie czasu pracy przy zachowaniu tej samej pensji – zmniejsza eksploatację natury, a także ma korzystny wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne pracowników1.
Abyśmy mogli jednak dostrzec ten rzeczywisty interes, jaki mamy jako pracownicy w ochronie otaczającego nas środowiska, musimy być odporni na dezinformację i kłamstwa elit, które próbują zrobić z ekologii kolejny sposób na zarabianie pieniędzy na zwykłych ludziach. Prawdziwa ekologia to ta, która służy masom, nie elitom.
Obecnie w Zespole ds. Klimatu i Ekologii pracujemy nad drugą publikacją, która dotyka wyżej wymienionych kwestii. Jej głównym celem jest pokazanie ekologicznego wymiaru walk pracowniczych. Chcemy, by mogła stanowić dla komisji zakładowych inspirację do samoorganizacji w kwestiach będących na styku ekologii i praw pracowniczych – takich jak np. BHP – oraz by pokazywała narzędzia do takiej samoorganizacji. Na dłuższą metę zespół ma nadzieję na przywrócenie ekologii jako wymiaru walki pracowniczej oraz na nieustanne włączanie tej tematyki do dyskusji związkowych.
Jeśli chcesz dołączyć do Zespołu, poproś prezydium Twojej komisji, aby powiadomiło związek na liście mailingowej o Twoim zgłoszeniu. Skontaktujemy się z Tobą.
Karina Bałdyszko, Sonia Burdyna
Zespół ds. Klimatu i Ekologii Inicjatywy Pracowniczej
[1] Wypowiedź Weroniki Parfianowicz w wywiadze z Sonią Burdyną pt. O globalną solidarność pracowniczą, magazyn Gromady, 14.05.2024 r., https://www.gromady.pl/o-globalna-solidarnosc-pracownicza/.
