EN/DE/FR УКР/РУС KONTAKT
tik tok

OGÓLNOPOLSKA MOBILIZACJA: DOŚĆ WYZYSKU MŁODYCH!

15 LISTOPADA | GODZINA 12.00 | WARSZAWA, PAŁAC PREZYDENCKI

Zmagamy się z szeregiem problemów systemowych będących skutkiem polityki państwa. Jesteśmy wyzyskiwani przez szefów, lekceważeni przez polityków. Realia życia w tym kraju nie odpowiadają na nasze potrzeby i bolączki — to efekt długotrwałego marginalizowania naszego głosu i braku realnego zainteresowania naszą sytuacją. Choć warunki stale się pogarszają, a lista problemów się wydłuża, pozostajemy ignorowani. Kolejne lata antyspołecznej polityki odbierają nam przyszłość.

Pracownicy i pracownice trafiają na drapieżny rynek pracy, który jest im całkowicie wrogi. Bezrobocie wśród osób do 25. roku życia wzrosło w ostatnim roku o niemal 30% – to rekord na skalę Unii Europejskiej. Jeśli już pracujemy, to za głodowe stawki, w fatalnych warunkach, na śmieciowych umowach, które nie dają nam ani bezpieczeństwa, ani nie zapewniają praw pracowniczych.

Umowa o pracę, która powinna być standardem, pozostaje dla nas odległym marzeniem. Brak alternatyw sprawia, że często jesteśmy zmuszani do darmowej pracy w postaci staży i praktyk. Pracodawcy wykorzystują każdą okazję, by nas wyzyskiwać, a państwo im to umożliwia poprzez destandaryzację zatrudnienia. Nie chcemy „elastyczności” – domagamy się stabilności.

Usługi publiczne w Polsce są chronicznie niedofinansowane. Zamiast inwestować w nasze potrzeby, państwo systematycznie na nich oszczędza. Nie buduje tanich mieszkań, nie rozwija transportu publicznego, tnie wydatki na edukację i ochronę zdrowia. Państwo nie pełni swojej podstawowej roli — nie zapewnia nam godnych warunków życia, lecz oddaje je rynkowi, który nas wyklucza i żeruje na naszej krzywdzie.

W Polsce brakuje mieszkań społecznych. Zamiast zapewnić nam dach nad głową, państwo zostawia nas na łasce rynku prywatnego. Wysokie czynsze, okazjonalne umowy i brak ochrony lokatorskiej to nasza codzienność. Żyjemy w ciągłej niepewności — nie wiemy, czy będzie nas stać na mieszkanie, czy trafimy na bruk.

Studiowanie staje się coraz trudniejsze i mniej dostępne. Wielu z nas po prostu nie stać na studia. Przeprowadzka do miasta akademickiego wiąże się z ogromnymi kosztami. Żeby się utrzymać, łączymy studia z pracą — a mimo to ledwo wiążemy koniec z końcem. Uczelnie, zamiast wspierać, zostawiają nas samym sobie. Przez ostatnie 3 dekady likwidowano zaplecze socjalne, które miało zapewniać równy dostęp do edukacji. Zamykano i sprzedawano stołówki i akademiki, ograniczano dostęp do stypendiów — a studia stopniowo stawały się odległym marzeniem dla tych z nas, którzy nie pochodzą z rodzin z wykształceniem wyższym. Młodzi z biedniejszych rodzin nieraz mogą wyjechać na studia tylko dzięki wsparciu swoich rodzin, które kosztem własnych potrzeb pomagają im kontynuować naukę. To ogromne obciążenie i poświęcenie, które nie powinno wiązać się z dalszą edukacją swoich dzieci. Wszystko to powoduje, że studia stają się luksusem.

Jedyną szansą na zmianę jest walka. Czas, by nasze postulaty głośno wybrzmiały. Czas wyjść na ulicę i powiedzieć „dość!”. 15 listopada o 12.00 maszerujemy, by przerwać wszechobecny stan. Ruszamy spod Pałacu Prezydenckiego w Warszawie i idziemy pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Dość wyzysku! 

Śledź stronę internetową koordynacji młodzieżowej związku!

Czytaj dalej...

Czas na godne płace! Manifestacja pod Ministerstwem Pracy

DATA: 3 listopada 2025 r. | GODZINA: 14.00 | LOKALIZACJA: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, ulica Nowogrodzka 5 

Nasz protest to początek walki o zmiany w przepisach regulujących zasady wynagradzania. Domagamy się godnych płac, to znaczy:

  1. Gwarancji, że wynagrodzenie zasadnicze nie będzie mogło być niższe niż płaca minimalna!
  2. Ochrony pracowników i pracownicy przed wzrostem kosztów życia (inflacją) poprzez wprowadzenie obowiązkowych, corocznych negocjacji pracodawców i związków zawodowych ustalających wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w danym zakładzie pracy!
  3. Przyznania wszystkim pracownikom i pracownicom prawa do dodatku stażowego (za wysługę lat), który jest wynagrodzeniem za nabyte doświadczenie!

Powyższe postulaty powstały w toku dyskusji pracowników i pracownic z komisji Inicjatywy Pracowniczej działających w różnych zakładach pracy — niezależnie od tego, czy były to firmy prywatne, czy instytucje publiczne, małe czy duże zakłady pracy, placówki podległe rządowi czy samorządowi — wszędzie powtarzał się ten sam problem: całkowita swoboda pracodawców w zakresie przyznawania (lub nie) podwyżek.

DLACZEGO?
W latach najwyższej inflacji (2021-2023) nie wszyscy i wszystkie z nas otrzymali podwyżki, które zrekompensowały wzrost kosztów życia. W wielu zakładach pracy (zwłaszcza prywatnych) pojawia się też problem rażącej niesprawiedliwości płacowej — nowo zatrudniani pracownicy otrzymują takie samo wynagrodzenie jak osoby mające po kilka lub kilkanaście lat stażu pracy. Co więcej, w niektórych miejscach pracy nadal wynagrodzenia zasadnicze wielu pracowników i pracownicy pozostają niższe od płacy minimalnej i muszą być do niej „wyrównywane” za pomocą premii regulaminowych. Czas skończyć z tymi patologiami. Samo podwyższanie wynagrodzenia minimalnego to za mało, jeśli nie idzie z nim pracowniczy wpływ na zasady wynagradzania. Teraz zamierzamy ten wpływ odzyskać.

Pamiętaj: bez walki i mobilizacji nie mamy co liczyć na to, że zmiana nastąpi „sama z siebie”. W ostatnich latach różne rządy obiecywały nam już realizację tych postulatów, ale do tej pory nic się w tej kwestii nie zmieniło. Nadszedł czas, aby się o nie upomnieć na ulicach, podczas protestów i strajków. Wesprzyj naszą mobilizację i zawalczmy o godne płace!

Zaangażuj się w przygotowania i stwórz z nami transparenty 26 października. Dowiedz się więcej na wydarzeniu na Facebooku.

Odwiedź nas: wschod.ozzip.pl.

Czytaj dalej...

Sprawiedliwość dla Jolanty Brzeskiej! Protest

Przyjdź na protest SPRAWIEDLIWOŚĆ DLA BRZESKIEJ! w sobotę 9 listopada o 15 pod Ministerstwem Sprawiedliwości! Żądamy wznowienia śledztwa w sprawie morderstwa Brzeskiej oraz wznowienia postępowania dotyczącego zaniedbań organów ścigania w sprawie jej zabójstwa! Brutalne zabójstwo Jolanty Brzeskiej to jedna z największych zbrodni politycznych w III RP. Współzałożycielka i liderka Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów została zamordowana w szczytowym okresie reprywatyzacji zasobów mieszkaniowych stolicy, aby elity bezkarnie mogły się bogacić kosztem najbiedniejszych! 28 października 2024 roku Prokuratura Rejonowa w Gdańsku umorzyła śledztwo w sprawie morderstwa Jolanty Brzeskiej. Jako oficjalny powód podano „brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego". Od dnia zabójstwa Brzeskiej policja i prokuratura zajmowali się nie dojściem do prawdy, a tuszowaniem zbrodni!

Kim była Jolanta Brzeska?

Jolanta Brzeska wychowała się w Warszawie w kamienicy przy ulicy Nabielaka 9, odbudowanej z wojennych ruin przez jej ojca. W 2006 roku miasto sprzedało kamienicę w prywatne ręce Marka Mossakowskiego. Pół roku po zawłaszczeniu budynku, nowy właściciel zaczął utrudniać życie najemcom i podniósł czynsze do kwoty, której większość z nich nie była w stanie płacić. To wtedy Brzescy, wraz z innymi lokatorami i lokatorkami reprywatyzowanych kamienic z całej Warszawy założyli Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów. Organizacja działa do dziś, jej celem jest zrzeszenie lokatorów i lokatorek w celu poprawy warunków mieszkaniowych. Przez swoją działalność Brzeska zaczęła być regularnie nękana przez czyścicieli kamienic — ludzi wynajmowanych przez właścicieli do dręczenia lokatorów. Brzeska nie poddawała się, ujawniając przekręty warszawskiego ratusza i kancelarii zajmujących się reprywatyzacją tanich mieszkań.

1 marca 2011 roku działaczka lokatorska została zamordowana. Jej oblane naftą, spalone ciało znaleziono w Lesie Kabackim. Żywa pamięć o tragedii Jolanty Brzeskiej pozostaje zagrożeniem dla niesprawiedliwości III RP i jej przedstawicieli, tak jak zagrożeniem dla nich było jej życie i postulat „Mieszkanie prawem, nie towarem!”. Nie przestaniemy domagać się wyjaśnienia śmierci Brzeskiej oraz kontynuować jej walki, bo i nam coraz trudniej żyć w polskich miastach!

 

Jak tuszowano śledztwo? Dość bezkarności policji i prokuratury!

Wbrew własnym ustaleniom prokuratura krajowa umorzyła postępowanie przeciwko organom Ścigania o rażące błędy w śledztwie dotyczącym zabójstwa Jolanty Brzeskiej. Żądamy jego wznowienia! Od chwili śmierci działaczki lokatorskiej w 2011 roku warszawska policja i prokuratura zajęci byli tuszowaniem jej sprawy. Jak wyglądał ten proces?

 

2011: Niewiarygodna teoria: „kobieta sama się spaliła”

Od początku prokuratura rejonowa Warszawa – Mokotów założyła tylko jedną, najbardziej niewiarygodną tezę: że ma do czynienia z samobójstwem. Prokuratorzy chcieli uciec od potrzeby dociekania o zbrodni na działaczce WSL. Uaktywnili się dopiero w wyniku presji organizacji lokatorskich. W efekcie, pół roku po tragedii prokuratura wróciła do sprawy i sporządziła pierwszy plan śledztwa.

 

2013: Śledczy przyznają, że Brzeską zabito i… umarzają sprawę!

Dopiero po dwóch latach od morderstwa, w 2013 roku prokuratura ustaliła, że najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci działaczki WSL było zabójstwo. Uzyskano opinię z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dr Jana Sehna o profilu psychologicznym ewentualnych sprawców zbrodni. Biegli wskazali, że przypuszczalnie „zabójstwa dokonała grupa 2-3 sprawców [...] Co najmniej jeden z nich mógł być znany Jolancie Brzeskiej lub też w rozmowie z nią w sposób przekonujący powołał się na znajomość ze znanymi jej osobami. Sprawcy byli osobami związanymi ze sprawą odzyskiwania nieruchomości lub zostali wynajęci przez takie osoby. Sprawcy byli członkami zorganizowanej grupy przestępczej i dokonywali już w przeszłości podobnych rodzajów czynów. Celem działania sprawców było zastraszenie Jolanty Brzeskiej poprzez oblanie jej substancją łatwopalną, w celu nakłonienia jej do rezygnacji z działań mających na celu odzyskanie mieszkania lub wycofania się z aktywności w Stowarzyszeniu Lokatorów”. 

Mimo wszystko, w kwietniu 2013 roku prokuratura krajowa umorzyła śledztwo w sprawie śmierci Brzeskiej. Nie poddawaliśmy się. W wyniku kampanii WSL na rzecz Brzeskiej, stała się ona symbolem walki z kryzysem mieszkaniowym w całej Polsce.

 

2016: Nowa władza wznawia śledztwo, chce ukarać nieudolne organy ścigania 

Po przejęciu krajowej władzy przez PiS, w 2016 prokuratura spełniła postulat WSL o wznowienie sprawy. Na wniosek ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry wznowiono śledztwo pod kątem zabójstwa. Po raz pierwszy wszczęto także postępowanie w sprawie odpowiedzialności prokuratury i policji za utrudnianie śledztwa. Jak komentował ten nowy etap Ziobro, „Zebrane dowody wskazują, że było to zabójstwo. Niepojęte jest, jak można było w tej sprawie rozważać samobójstwo. Sprawa jest ekstremalnie trudna, bowiem błędy popełnione w początkowym okresie śledztwa w 2011 r. spowodowały nieodwracalną utratę wielu ważnych dowodów”.

 

2019: Prokuratura potwierdza: „zaniechania, uchybienia, błędy”

W ósmą rocznicę śmierci działaczki, WSL zorganizowało protesty pod hasłem „Dość bezkarności organów ścigania!”, krytykujące bierność śledczych. W odpowiedzi prokuratura krajowa wydała oficjalne stanowisko. Autorzy stwierdzili w nim, że „znaczne trudności w prowadzeniu śledztwa wynikają z błędów popełnionych w najważniejszym dla postępowania etapie, bezpośrednio po śmierci Jolanty Brzeskiej”. Użyto mocnych słów o „uchybieniach” oraz „zaniechanych” lub „niewłaściwie” i „nieprawidłowo wykonanych czynnościach”. Błędy organów ścigania utrudniły śledztwo, które obecnie „nie daje gwarancji uzyskania rezultatów” możliwych przy należytym podejściu do sprawy przez te organy.

Do mediów zaczęły napływać przecieki z postępowania w sprawie błędów organów ścigania. Autorzy artykułu „Śmierć Brzeskiej. Jak mafia pokonała państwo” wnioskowali z tych przecieków: „Polskie państwo robiło wszystko, byśmy nigdy nie poznali prawdy o zabójstwie Jolanty Brzeskiej. Najpierw skutecznie zatarło ślady, a potem starało się ukręcić łeb sprawie […] Skala popełnionych błędów prowadzi do wniosku, że zamknięte śledztwo nigdy nie miało na celu odnalezienia morderców Brzeskiej”.

Do podobnych wniosków doszli reporterzy Magazynu TVN24 w artykule o tuszowaniu morderstwa działaczki: „Pewne jest, że w śledztwie popełniono kardynalne błędy […] Największe prokurator dostrzega w zbieraniu dowodów dotyczących antykwariusza [Marka Mossakowskiego] i arystokraty [Huberta Massalskiego] i ich ewentualnej roli w śmierci Jolanty Brzeskiej”.

 

2021: Prokuratura zaprzecza sobie, umarza postępowanie w sprawie zaniechań organów

Media i władze nie zostawiły suchej nitki na pozorowanych działaniach prokuratorów i policjantów wokół zabójstwa działaczki. Pomimo wcześniejszych ustaleń, prowadzący to postępowanie prokurator Piotr Myszkowiec ustalił, że żadnych błędów nie popełniono i umorzył postępowanie w tej sprawie w lipcu 2021 roku. W oświadczeniu prokuratury krajowej stwierdził, że „przeprowadzone czynności w żaden sposób nie utrudniły wyjaśnienia okoliczności śmierci Jolanty Brzeskiej”. W tym okresie Myszkowiec, zaufany człowiek Zbigniewa Ziobry, zajęty był głównie ściganiem sędziów niezwiązanych z PiS. Zamiótł pod dywan sprawę kompromitacji swoich współpracowników przy zabójstwie działaczki społecznej na polityczne zamówienie polskich magnatów. Jako kolejny z szeregu prokuratorów, stanął po stronie ludzi, którym zależy na zatajeniu zbrodni. 

W marcu 2021 PiS i PO odrzuciły wniosek WSL o powołanie sejmowej komisji śledczej w sprawie zaniechań państwa wokół śmierci znanej działaczki.

 

2023-2024: Zmiana władzy: przełom czy dalsze krycie winnych?

28 października 2024 roku Prokuratura Regionalna w Gdańsku poinformowała, że śledztwo w sprawie morderstwa Brzeskiej zostało umorzone. Jak czytamy w oświadczeniu, „Podstawą umorzenia śledztwa jest brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego”. Od dnia śmierci działaczki policja i prokuratura popełniły szereg błędów, aby zatuszować śledztwo. Dlatego już w tę sobotę będziemy domagać się wznowienia postępowania dotyczącego zaniedbań organów ścigania w sprawie jej zabójstwa!

 

Wybrane błędy prokuratury, według raportu prokuratorów prowadzących postępowanie:

Spóźnione, pozorne przesłuchania

„Mimo wskazań wielu świadków, że związek z jej zgonem mogą mieć Panowie Mossakowski i Massalski, przesłuchano ich dopiero [...] 7 miesięcy po zdarzeniu. Poprzestano na ich przesłuchaniu, bez weryfikowania ich ewentualnego alibi na dzień zdarzenia – brak przesłuchania ewentualnych świadków, sprawdzenia miejsc, w których mieli przebywać”

Niezbadane dowody

„Pomimo podania przez Marka Mossakowskiego w zeznaniach, że w dniu 3.03.2011 r., dwa dni po zdarzeniu [śmierci], miał kolizję drogową, samochód uległ całkowitemu zniszczeniu i wstawił go do konkretnego warsztatu, nie sprawdzono tego. […] Oględziny pojazdu Mossakowskiego pod kątem ujawnienia ewentualnych śladów Brzeskiej przeprowadzono już po jego nabyciu przez inną osobę, w dniu 31.03.2013 r. oczywiście z wynikiem negatywnym”. Nie sprawdzono też aut innych głównych podejrzanych.

Zaginione billingi

Z akt sprawy zniknął wykaz połączeń telefonicznych osób, które znały Brzeską w tym czasie. Podobnie wykaz telefonów, które logowały się do sieci w pobliżu miejsca tragedii, w lesie kabackim: „z analizy wynika, że albo tego nie zrobiono, albo informacja o tym zniknęła z akt śledztwa”.

Zacierane ślady

„Zabezpieczenie śladów na miejscu zdarzenia było niedokładne”. Nadpalone fragmenty ubrań Brzeskiej były na miejscu jeszcze miesiąc po śmierci. Zebrał je i przekazał policji świadek, „przez co wcześniej nie zostały one poddane badaniom fizykochemicznym. Świadczy to niestety o braku profesjonalizmu”. Prokurator zwlekał też z zabezpieczeniem monitoringu z okolic miejsca zamieszkania Brzeskiej i Parku Powsin. W efekcie niecały monitoring zdołano zabezpieczyć z uwagi na krótki okres przechowywania”.

Opracowano na podstawie artykułu tvn24.

 

Dość bezkarności policji i prokuratury. Sprawiedliwość dla Jolanty Brzeskiej to sprawiedliwa polityka mieszkaniowa dla nas wszystkich. Przyjdź na protest w sobotę 9 października o 15:00 pod Ministerstwem Sprawiedliwości, aby walczyć o sprawiedliwość dla Brzeskiej i tanie mieszkania!

Czytaj dalej...

Popieramy protest „POLSKA POTRZEBUJE WYŻSZYCH PŁAC!”

STANOWISKO KOMISJI KRAJOWEJ OZZIP W ZWIĄZKU Z OGÓLNOPOLSKIM PROTESTEM „POLSKA POTRZEBUJE WYŻSZYCH PŁAC!”

W najbliższą sobotę OPZZ organizuje w Warszawie ogólnopolską i międzybranżową demonstrację pod hasłem „Polska potrzebuje wyższych płac”. Wśród jej głównych postulatów [LINK] znajdują się między innymi: wzrost wynagrodzeń, podwyższenie płacy minimalnej, zaniechanie (lub ograniczenie) zatrudnienia na podstawie umów cywilno-prawnych, przestrzeganie praw pracowniczych i związkowych. Niskie płace, praca na umowach śmieciowych i próby zwalczania działalności związkowej są od lat codziennością dla członkiń i członków Inicjatywy Pracowniczej.

Czytaj dalej...

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Krajowa

ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
514-252-205
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665

Przystąp do związku

Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.

tel. kontaktowy: 514-252-205
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt dla prasy

tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

In english

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.