EN/DE/FR УКР/РУС KONTAKT
tik tok

Masowe zwolnienia w polskim oddziale NielsenIQ - amerykańskiego giganta badań rynkowych

Masowe zwolnienia w polskim oddziale NielsenIQ -
amerykańskiego giganta badań rynkowych

NielsenIQ, największy gracz w sektorze badań rynku, od początku roku przeprowadza liczne zwolnienia w warszawskim oddziale firmy. Mimo że do likwidacji wyznaczono ponad 100 stanowisk, pracodawca omija obowiązki wynikające z ustawy o zwolnieniach grupowych, prowadząc zwolnienia w rozłożonych na dwa lata, niewielkich transzach. Cały proces został przez zarząd spółki okraszony nazwą “tranzycja”.

Informacja o restrukturyzacji została przekazana pracownikom dwóch pionów operacyjnych z Warszawy. Jednak z informacji otrzymanych przez związek zawodowy OZZ “Inicjatywa Pracownicza” od zatrudnionych osób wynika, że z pracą żegnają się również inne, niewymieniane w oficjalnej komunikacji wewnętrznej mniejsze zespoły oraz indywidualni pracownicy z nawet kilkunastoletnim stażem.

- Komunikacja zarządu w sprawie zwolnień jest zdawkowa. Zarząd nie używa do tego celu poczty elektronicznej, a umawia pracowników na stacjonarne i nierejestrowane w żaden sposób sesje pytań i odpowiedzi, mimo że wszyscy pracujemy w trybie hybrydowym lub całkowicie zdalnym - mówi Jan Złotnicki, członek związku zawodowego OZZ „Inicjatywa Pracownicza”.

- Co więcej, najwyraźniej ze względu na nadmierne zainteresowanie sprawą przez samych pracowników i zadawanie przez nich niewygodnych pytań, zarząd zrezygnował z prowadzenia nawet tego rodzaju komunikacji i nabrał wody w usta. Obecnie pracownicy są informowani o szczegółach wyłącznie przez bezpośrednich przełożonych, również zresztą objętych procedurą zwolnień. Efektem są, zdaniem zgłaszających się do nas pracowników, przekazywanie niespójnych, niepełnych lub spóźnionych informacji i niepewność u wystarczająco już poruszonych pracowników - relacjonuje związkowiec.

Firma otwarcie przyznaje przed pracownikami, że przyczyną redukcji zatrudnienia w Polsce jest przenoszenie stanowisk na dużo tańszy rynek w Indiach. Co więcej, pozostający na tę chwilę na stanowiskach polscy pracownicy zostali zobowiązani do przeszkolenia swoich indyjskich następców ze wszystkich wykonywanych do tej pory procedur.

Według informacji związkowców, szkolenia te są umawiane bez żadnych konsultacji z mającymi je prowadzić pracownikami, bez poszanowania okresów świątecznych w Polsce i bez zapewnienia odchodzącym pracownikom jakiegokolwiek przygotowania czy materiałów szkoleniowych. Zarząd oczekuje, że osoby, które nigdy nie aplikowały na stanowiska szkoleniowe, mają z dnia na dzień przeobrazić się ze specjalistów w dziedzinie analizy danych w nauczycieli z językiem obcym. Wszystko to w standardowych godzinach pracy i bez najmniejszego nawet ograniczenia dotychczasowych, regularnych obowiązków.

Praca nad dodatkowymi zadaniami ma wiązać się z premią kwartalną. Otrzymanie jej jest jednak obwarowane obowiązkiem podpisania dodatkowej umowy, nakładającej na pracowników szereg nowych wymogów, i której wdrażanie odbywa się w warunkach chaosu organizacyjnego.

- Umowy stwierdzają, że zdefiniowane wymagania muszą zostać spełnione w trzymiesięcznym okresie od dnia podpisania umowy - opowiada Złotnicki. - Tymczasem szkolenia personelu z Indii, których prowadzenie jest kluczowym wymogiem premii, odbywają się od lutego, a pierwsze umowy zostały udostępnione pracownikom do podpisu dopiero w ostatnich dniach marca - tłumaczy.

- Kiedy na jednym ze spotkań zwróciłem przedstawicielom zarządu uwagę na tę niespójność, usłyszałem tylko, że musimy sobie wzajemnie ufać, że okres sprzed obowiązywania umowy zostanie również wliczony do spełnionych przez pracownika wymagań - dodaje Złotnicki. - Moja sugestia, by doprecyzować ten fakt w treści umowy, spotkała się z kolei z kategoryczną odmową, niepopartą żadnymi argumentami.

Związkowcy zaznaczają też, że proponowana umowa nie stwierdza, że kwota wypłaconej premii jest w jakikolwiek sposób powiązana z dotychczasowym wynagrodzeniem pracownika, w odpowiednim miejscu zawiera jedynie puste pole na wpisanie konkretnej, dowolnej kwoty. Co natomiast zostało zawarte w umowie to niezwykle restrykcyjna klauzula poufności, obowiązująca przez 10 lat od dnia podpisania dokumentu, i zakazująca pracownikom, pod groźbą wysokiej kary pieniężnej, informowania kogokolwiek spoza spółki o zapisach umowy, o szczegółach dotyczących samego procesu tranzycji, a nawet o tym czy pracownik faktycznie podpisał tę umowę. Związkowcy zauważają, że tak daleko posunięty obowiązek tajemnicy może naruszać swobodę pracowników do konsultacji warunków swojego zatrudnienia z osobami trzecimi.

Sytuacja w firmie jest tym bardziej niepokojąca, że pracodawca od co najmniej roku zaprzestał stosowania się do ustawowego obowiązku konsultowania zwolnień pracowników ze związkami, pomimo potwierdzenia takiego wymogu podczas kontroli Państwowej Inspekcji Pracy. Według informacji przedstawicieli OZZ „IP” w przeciągu ostatniego półtora roku pracodawca ani razu nie powiadomił związku o zamiarze rozwiązania umowy z pracownikiem, ani nie umożliwił przeprowadzenia wymaganej przez prawo konsultacji zwolnień.

 

Czytaj dalej...

Konfederaci chcą Ciebie na śmieciówkach: głos pracownika Amazona.

Jesteś pracownikiem lub związkowcem, pracujesz na umowie śmieciowej, ale i tak głosujesz na Konfederację?

Po długich sporach Prezydent Nawrocki podpisał ustawę o reformie Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) – choć w mocno okrojonej wersji. Zgodnie z jej zapisami inspektorzy PIP zyskają możliwość przekształcania „umów śmieciowych” w umowy o pracę. Niewielka to pociecha dla pracujących w Polsce, gdzie warunki zatrudnienia należą do jednych z najmniej korzystnych w całej Unii Europejskiej. W realiach powszechnej niestabilności zatrudnienia i nadużyć ze strony przedsiębiorców jest to mimo wszystko krok we właściwym kierunku.

Reforma może przyczynić się do poprawy sytuacji milionów osób zmuszanych do pracy na tzw. umowach śmieciowych. A czym one są w praktyce? Brakiem stabilności, brakiem ochrony i brakiem podstawowych praw, jak: urlop, zwolnienie chorobowe czy zabezpieczenie finansowe na przyszłość. Można pracować długo i ciężko, a mimo to nie mieć żadnej pewności jutra.

Jednym z najostrzejszych krytyków reformy PIP pozostaje Konfederacja.

Partia, której przedstawiciele deklarują obronę interesów Polaków, w praktyce opowiada się po stronie interesów biznesu, niezależnie od tego czy jest on polski, niemiecki czy chiński. Gdy pojawia się możliwość wzmocnienia pozycji polskich pracowników, którzy stanowią większość społeczeństwa kraju, partia staje po stronie tzw. januszy biznesu i międzynarodowych korporacji. 12-godzinny dzień pracy, brak urlopu macierzyńskiego, brak ochrony przed zwolnieniem – to wszystko jest możliwe dzięki umowom śmieciowym zastępującym umowy o pracę, których Konfederacja broni jak niepodległości.

Według prawicowych polityków elementarna ochrona pracownika na umowie o pracę jest przejawem komunistycznego zamordyzmu i źródłem niepewności dla gospodarki. Konfederacja - sprzeciwiając się reformie PIP - nie walczy z żadnym komunizmem. W praktyce uderza w miliony Polaków, którzy utrzymują się z pracy najemnej. Ich „antykomunizm” sprowadza się do obrony dużych przedsiębiorców i ich prawa do zmuszania ludzi do długiej pracy i zwalniania ich, gdy przestają przynosić odpowiednie zyski.

Kto tak naprawdę ma dziś niepewną sytuację? Może multimilionerzy, utrzymujący się z pracy ludzi zatrudnionych na śmieciowych warunkach? Cały ten antykomunizm Konfederacji sprowadza się w tym wypadku do obrony nieuczciwych przedsiębiorstw i ich prawa do zmuszania nas do pracy po 12 godzin dziennie i zwalniania nas wtedy, gdy mają na to ochotę. Skuteczna walka o prawa polskich pracowników wymaga odwagi do stawiania granic interesom wielkiego biznesu, a tej gotowości Konfederacji wyraźnie brakuje. Co więcej, szczyci się ona tym, że staje po stronie najbogatszych, niezwykłych pracowników, i że podporządkowuje własne postulaty wielkiemu biznesowi – bez względu na to, czy jest on polski, czy zagraniczny. Patriotyzm w wydaniu Konfederacji: im więcej głośnych haseł o patriotyzmie czy tradycyjnych wartościach, tym gorsze warunki dla pracujących i większe korzyści dla „Januszy” czy zagranicznego kapitału.

Można mieć różne poglądy, ale trudno zrozumieć, dlaczego ktoś, kto sam pracuje w niepewnych warunkach w jakimś „januszeksie”, miałby popierać ich utrzymywanie. To nie krzyczenie o wolności czy patriotyzmie w mediach decyduje o jakości życia, tylko konkretne postulaty polepszające nasze warunki pracy.

Krzysztof Król

Czytaj dalej...

Państwowa Inspekcja Pracy wzmocniona! nowelizacja ustawy podpisana przez Prezydenta

Prezydent podpisał ustawę o wzmocnieniu PIP

02.04.2026 r. prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o Państwowej Inspiekcji Pracy. Choć Prezydent skierował skargę do Trybunału Konstytucyjnego (tzw. kontrola następcza), skarga ta nie wstrzymuje ustawy. Państwowa Inspekcja Pracy zostaje wzmocniona!

Podpisanie ustawy o PIP - przeciwko używaniu umów śmieciowych, kiedy zachodzi stosunek pracy i należy się umowa o pracę - to ważny krok w stronę wzmocnienia ochrony praw pracowniczych. Dziękujemy wszystkim organizacjom związkowym, społecznym oraz osobom, które przyczyniły się do tej zmiany. Presja środowisk biznesowych trwała do ostatniej chwili, jednak wspólnym wysiłkiem udało się ją przełamać.

To kolejny, choć nadal niewystarczający, krok w kierunku większej społecznej kontroli nad praktykami korporacji i pracodawców. Sama ustawa nie rozwiązuje wszystkich problemów i patologii rynku pracy. Wiele zależeć będzie również od praktyki działania inspektorów pracy i od społecznej (naszej) presji na pełne wykorzystywanie dostępnych narzędzi prawnych wobec pracodawców łamiących przepisy. Nowe rozwiązania dają dodatkowe instrumenty, które mogą wzmocnić skuteczność kontroli i poprawić sytuację pracowników.

Wzmocnienie PIP to także dowód, że wspólne działania związków zawodowych i organizacji społecznych przynoszą efekty, nawet wobec silnego lobby przedsiębiorców i części polityków, broniących niestabilnych form zatrudnienia. Dla naszego związku, po doświadczeniach dość dramatycznego przebiegu zwycięskiego strajku w Jeremias, postulat wzmocnienia PIP stał się jednym z kluczowych w ciągu ostatniego półrocza. W oparciu o wzajemną pomoc ponad barwami związkowymi - na polu tego strajku i innych walk - koordynowaliśmy działania z innymi organizacjami wokół wzmocnienia PIP w ramach m.in. tzw. Koordynacji Solidarności i Walk. Solidarna walka - współpraca ponad barwami związkowymi, na poziomie ponadzakładowych, ramię w ramię z organizacjami społecznymi - okazała się skutecznym narzędziem walki. Z tym większą wiarą będziemy ją rozwijać w kolejnych zmaganiach ponadzakładowych. Zachęcamy do tego wszystkie zaprzyjaźnione organizacje.

W wymiarze politycznym ustawa ujawniła wyraźny podział: część środowisk liberalno-biznesowych próbowała ją blokować, podczas, gdy poparcie dla jej przyjęcia płynęło z różnych stron sceny politycznej, pomimo odmiennych ocen jej zakresu. Pokazuje to, że kwestia praw pracowniczych pozostaje jednym z najbardziej wyrazistych pól współczesnego konfliktu społecznego.

Gratulujemy wszystkim, którzy poświęcili czas i energię oraz okazali odwagę, żeby podjąć się wspólnie tej walki. Siła tkwi w jedności związków zawodowych i organizacji społecznych, organizujących się pracowników i pracownic.

Przeczytaj także:

Apel od załogi z fabryki kominów Jeremias zrzeszonej w IP: Prezydencie, podpisz nowelizację ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy!

List otwarty do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego w sprawie reformy Państwowej Inspekcji Pracy

Nowy projekt reformy PIP - analiza Zespołu Prawnego OZZ IP

Reforma PIP. Czy nowelizację faktycznie należy poprzeć? [Polemika]

Czytaj dalej...

Apel od załogi z fabryki kominów Jeremias zrzeszonej w IP: Prezydencie, podpisz nowelizację ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy!

Apel od załogi z fabryki kominów Jeremias zrzeszonej w IP: Prezydencie, podpisz nowelizację ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy!
 
 
Komisja Zakładowa Inicjatywy Pracowniczej w Jeremias zdecydowanie domaga się podpisania nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy w walce z umowami śmieciowymi. Polska w 2025 roku pobiła rekord w liczbie zawartych śmieciówek. Takie niszczenie świata pracy cementuje Polskę jako zaplecze taniej siły roboczej. Nie mamy wątpliwości, że premier Donald Tusk chciałby odrzucić tę ustawę rękami prezydenta Karola Nawrockiego.
 
To nie jest ustawa idealna i nie rozwiązuje wszystkich problemów świata pracy. Ale dziś nie ma czasu na ostrożne półsłówka, patrzenie na barwy polityczne czy związkowe. W momencie, gdy ważą się losy tej nowelizacji, potrzebne jest jasne stanowisko: pracownicy potrzebują silniejszej Państwowej Inspekcji Pracy jako narzędzia wzmacniającego własną niezależność.
 
Od lat szefowie wykorzystują umowy cywilnoprawne jako narzędzie wyzysku i kontroli nad załogą. Umowy śmieciowe pozwalają omijać prawo pracy i przerzucać całe ryzyko na pracowników, przez co utrzymują ludzi w permanentnej niepewności. Ich funkcja jest tu także polityczna: mają utrudniać organizowanie się, osłabiać solidarność i blokować rozwój niezależnych związków zawodowych w zakładach pracy.
 
Związkowcy pierwsi tracą umowę śmieciową. To właśnie osoby zatrudnione na umowach cywilnoprawnych są pierwsze do zwolnienia, gdy upominają się o swoje prawa, sprzeciwiają się nadużyciom albo próbują działać wspólnie z innymi. Strach przed utratą dochodu i brak stabilności zatrudnienia są świadomie wykorzystywane przez pracodawców do utrudniania nam organizowania się w związkach zawodowych, dyscyplinowania pojedynczych pracowników i tłumienia oporu.
 
Apelujemy także do sympatyków naszej zakładowej komisji w Jeremias. Dziś nie potrzeba sekciarskich gestów ani podważania sensu tej ustawy tylko dlatego, że nie spełnia wszystkich postulatów świata pracy. Każde osłabianie poparcia dla zmian, które wzmacniają kontrolę pracowników w zakładzie, działa na korzyść szefów. Takie głosy uatwiają dalsze utrzymywanie systemu, w którym pracodawca pozostaje bezkarny, a pracownik ma milczeć.
 
Nie ma naszej zgody na pogłębianie patologii systemu, w którym uśmieciowienie zatrudnienia służy do łamania praw pracowniczych i osłabiania naszej pozycji negocjacyjnej. Ustawa o PIP powinna zostać podpisana przez Prezydenta RP. Apelujemy do innych organizacji zakładowych o pilne wysyłanie apelu do prezydenta o wzmocnienie PIP w walce z umowami śmieciowymi.
Czytaj dalej...

List otwarty do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego w sprawie reformy Państwowej Inspekcji Pracy

List otwarty do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego
w sprawie reformy Państwowej Inspekcji Pracy

 

Szanowny Panie Prezydencie!

Dziś to od Pana decyzji zależy, czy miliony pracowników otrzymają bardziej skuteczną ochronę swoich praw. Na Pański podpis czeka nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, wzmacniająca PIP w walce z umowami śmieciowymi. Apelujemy o poparcie ustawy. Taka decyzja wzmocni pozycję ludzi pracy wobec nadużyć i bezprawia w miejscu zatrudnienia.  

Polska pobiła w 2025 roku niechlubny rekord w liczbie zawartych umów śmieciowych. Pogłębianie tej patologii to gwarancja utrzymania roli naszego kraju jako zaplecza taniej siły roboczej w Europie. Środowisko biznesowe poddaje polityków silnej presji na rzecz odrzucenia ustawy wzmacniającej Państwową Inspekcję Pracy w walce z uśmieciowieniem zatrudnienia. Uważamy takie działania za krótkowzroczne i skupione jedynie na prywatnych korzyściach. Obrona i forsowanie umów śmieciowych to regres cywilizacyjny w Polsce.

Wyrażamy oburzenie, że premier Donald Tusk próbował sabotować wprowadzenie ustawy o PIP. Nie mamy wątpliwości, że motywacją premiera do złożenia ustawy na ręce prezydenta nie była troska o ludzi pracy, a jedynie wymóg Unii Europejskiej. Nie mamy wątpliwości, że otoczenie Tuska liczy na odrzucenie ustawy rękami Prezydenta RP. Neoliberalni politycy pragną wykorzystać niechęć prezydenta do polityki UE na swoją korzyść i obciążyć Pana skutkami odrzucenia ustawy o wzmocnieniu Państwowej Inspekcji Pracy.

We własnym interesie i w interesie całego społeczeństwa Prezydent RP nie powinien ulegać presji biznesu. Większość naszego społeczeństwa to ludzie pracy — ci, którzy tworzą wartość gospodarczą kraju i codziennie budują jego rozwój. Oczekujemy, że państwo będzie skutecznie chronić nasze prawa.

Dlatego apelujemy: niech stanie Pan po stronie ludzi pracy i podpisze ustawę, która daje szansę na skuteczniejszą ochronę praw pracowniczych.

Oceniamy, że ustawa o PIP, choć osłabiona pod dużą presją biznesową, której uległ rząd Donalda Tuska, obecnie nadal bezsprzecznie stanowi krok w stronę wzmocnienia ochrony pracowników. Nawet osłabiona ustawa zasługuje dziś na podpis, bo dla milionów pracowników oznacza realną, choć wciąż niewystarczającą poprawę.

Weto dla ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oznacza dalszy nieskrępowany rozwój najgorszych patologii, z którymi mierzymy się w zakładach pracy: nadużywanie umów cywilnoprawnych oznacza wydłużony czas pracy, brak stabilności zatrudnienia, ograniczony dostęp do podstawowych praw socjalnych i brak realnej możliwości organizowania się w związkach zawodowych. To problemy, które dotykają milionów ludzi i mają bezpośredni wpływ na jakość życia naszych bliskich. Reforma Państwowej Inspekcji Pracy nie jest kwestią polityczną — jest kwestią elementarnej sprawiedliwości społecznej.

 

OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu: Dino, Kaufland i Biedronka

Związek Zawodowy "Przeróbka"

Zarząd Organizacji Zakładowej w LW Bodanka

Związek Zawodowy MZZP - Zjednoczeni

Komisja Krajowa OZZ Inicjatywa Pracownicza

Czytaj dalej...

Szkolimy się: sprawozdanie ze szkoleń z PIP

W dniach 17-18 lipca 2025 r. pracownicy Ośrodka Szkolenia Państwowej Inspekcji Pracy im. Profesora Jana Rosnera we Wrocławiu poprowadzili szkolenie dla działaczy i działaczek Inicjatywy Pracowniczej.

Szkolenie dotyczyło wybranych zagadnień z zakresu prawa pracy oraz bezpieczeństwa i higieny pracy, w tym m.in. urlopów, zwolnienia z tytułu siły wyższej, wnioskowania o tzw. bezpieczniejsze warunki zatrudnienia, zagadnień z zakresu czasu pracy i ustalania harmonogramów, zlecania pracy w godzinach nadliczbowych. Druga połowa szkolenia była poświęcona zadaniom i uprawnieniom społecznego inspektora pracy. Poruszono zagadnienia dotyczące metodyki pracy SIP i jego statusu prawnego, a także od strony bardziej praktycznej, udziału SIP w komisji BHP i w postępowaniu powypadkowym oraz formułowaniu zaleceń i uwag, jak też współpracy z Państwową Inspekcją Pracy.

W szkoleniu uczestniczyło 59 przedstawicieli i przedstawicielek komisji zakładowych i międzyzakładowych naszego związku, część stacjonarnie na terenie Ośrodka PIP we Wrocławiu, a część zdalnie.

Szkolenie zostało zlecone przez Głównego Inspektora Pracy na wniosek Inicjatywy Pracowniczej. Liczymy na kontynuację współpracy z PIP w zakresie szkoleń!

Czytaj dalej...

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Krajowa

ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
514-252-205
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665

Przystąp do związku

Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.

tel. kontaktowy: 514-252-205
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt dla prasy

tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

In english

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.