Mobilizacja na pochód pierwszomajowy w Warszawie: DOŚĆ ZAKAZU STRAJKÓW!
- Dział: Działania ogólnopolskie
Przyjedź na demonstrację DOŚĆ ZAKAZU STRAJKÓW! CZAS NA SILNE ZWIĄZKI ZAWODOWE! 1 maja w Warszawie, start o 12:00 spod Sejmu RP (ul. Jana Matejki 1/5). Dokładną trasę przemarszu opublikujemy wkrótce. Zaznacz „Wezmę udział” w wydarzeniu, żeby być na bieżąco.
Zastraszanie, represje i bezwzględna kontrola stały się powszechnie stosowanym sposobem zarządzania pracownikami stosowanym w zakładach pracy w całym kraju. Działalność związkowa bywa dziś traktowana jak przestępstwo. W Polsce walka o lepsze warunki pracy podlega prawnym ograniczeniom nieznanym w całej Unii Europejskiej. Kiedy w innych krajach pracownicy mogą swobodnie strajkować w imie swoich interesów, nasze państwo odbiera nam kluczowe narzędzia tej walki.
Dosyć już obostrzeń ze stanu wojennego wobec pracowników w Polsce! Obecne polskie prawo regulujące spór zbiorowy i strajk jest oparte na restrykcjach jeszcze ze stanu wojennego. Celem przepisów z 1982 było uniemożliwienie prowadzenia strajków oraz rozbicie niezależnych (mniejszych) związków zawodowych. 35 lat temu, w 1991 roku elity solidarnościowe wprowadziły ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Ustawa podtrzymała większość obostrzeń z okresu dyktatury Jaruzelskiego. To właśnie masowe strajki robotnicze doprowadziły do przemian ustrojowych w Polsce, a mimo to polskie prawo sprawia, że skuteczne organizowanie się wobec wyzysku jest karkołomne.
Precz z antystrajkową ustawą!
Te antystrajkowe regulacje do dziś utrudniają działalność związkową i delegalizują wystąpienia podobne do tych z sierpnia 1980 roku, w tym strajki solidarnościowe. Przez strukturę przepisów, strajk w danym miejscu pracy stał się zależny od wielu innych procedur - wydłużających i utrudniających procedurę sporu zbiorowego, w trakcie którego szefowie zyskują przewagę i sabotują działania związków.
Dość ciągnących się miesiącami rokowań i mediacji!
Znamy z praktyki wielostopniowe, ciągnące się miesiącami negocjacje z szefami, odbywające się w pierwszych etapach sporów zbiorowych. Realnie te dyskusje rzadko kiedy mają na celu wypracowanie kompromisu w sprawie żądań pracowników. Znacznie częściej stanowią w rękach szefów narzędzie do zastraszania za zamkniętymi drzwiami - z dala od załogi - w celu uderzenia w morale grupy i zniechęcenia ich do walki o swoje prawa.
Znieść wymóg referendum strajkowego!
Kolejnym kagańcem jest wymóg referendum strajkowego, w którym musi wziąć udział co najmniej 50% załogi. Gdyby analogiczny wymóg zastosować wobec władz kraju, połowa rządów w III RP byłaby nielegalna, bo w co drugich wyborach do sejmu frekwencja nie przekroczyła progu 50% frekwencji. Antyzwiązkowe polskie prawo nakazuje przeprowadzić takie referendum wśród wszystkich pracowników danej firmy, nawet jeśli są rozproszeni po placówkach w całej Polsce, co skutkuje tym, że jest to niemal niemożliwe kryterium do spełnienia w firmach takich jak Dino, Kaufland czy Amazon. W praktyce - w przypadku dużych korporacji - oznacza to, że państwo po prostu zakazuje pracownikom strajku przez niemożliwe do spełnienia kryteria.
Polscy i zagraniczni biznesmeni bogacą się na naszych represjach związkowych i zakazie strajku. Przez ograniczenia prawne mamy gorsze warunki pracy niż w innych europejskich krajach. Ta ustawa sprowadza Polskę do roli zaplecza zachodu, a nas do zasobu - taniej siły roboczej - co odbiera nam podmiotowość i godność. Kolejne rządy wycierają sobie gęby legendą Solidarności, ale w rzeczywistości boją się zjednoczonych pracowników bardziej niż dyktatury. Dlatego to my sami – niezależne związki zawodowe, stowarzyszenia lokatorskie i organizacje społeczne – musimy wywalczyć na nowo swoje wolności związkowe i ZNIEŚĆ ZAKAZ STRAJKÓW W POLSCE!
Setki zjednoczonych pracowników z różnych branż łączą siły, aby odzyskać strajk, najważniejsze narzędzie walki o nasze prawa, dlatego dołącz do nas! Przyjedź na pochód pierwszomajowy w Warszawie, start o 12:00 spod Sejmu. Po demonstracji zapraszamy na grill — integracja jest nieodzownym narzędziem budowania silnego ruchu pracowniczego.
Do zobaczenia w stolicy w samo południe!
