| Egipt: Wybuchła rewolucja |
| sobota, 29 stycznia 2011 12:10 |
|
Przez cały piątek i sobotę (28-29 stycznia), na ulicach wielu miast w Egipcie trwały demonstracje i starcia z policją, które kosztowały życie już ponad 50 osób. W Kairze protestujący szturmowali siedzibę egipskiej państwowej telewizji, próby zdobycia parlamentu powstrzymała policja, podpalono siedzibę partii rządzącej. W Aleksandrii podpalono siedzibę gubernatora. 13 osób zginęło w Suezie, gdzie demonstranci zdobyli klika komisariatów. Ponad 80 tys. osób demonstrowało w Port Said, gdzie policja zabiła 14 letniego chłopca. Około 23.00 w piątek w telewizyjnym wystąpieniu szef autokratycznego rządu Hosni Mubarak, rozwiał wszelkie nadzieje na to, że odejdzie dobrowolnie ze stanowiska. Próbował jednak uspokoić sytuację zapowiadając wymianę kilku ministrów w rządzie i niesprecyzowane bliżej reformy. Wystąpienie było konsultowane z amerykańskim prezydentem i administracją rządową, która od lat wspiera dyktaturę w Egipcie. W kilka godzin po wystąpieniu Mubarka, głos zabrał prezydent USA, który w ogólnikowym i zachowawczym oświadczeniu stwierdził, że sytuacja w Egipcie powinna stać się „okazją do reform”. Wcześniej sekretarz stanu USA Hillary Clinton upomniała demonstrantów, którzy mają „powstrzymać się od przemocy i wypowiadać się w sposób pokojowy”.
Jak ujawnił Wikileaks amerykańscy dyplomaci regularnie przekazywali do USA raporty o powszechności stosowania tortur i brutalnych działaniach policji, dokładnie dwa lata temu ujawnione zostały nagrania z pokojów przesłuchań egipskiej policji, na których uwieczniono brutalne torturowanie zatrzymanych. Na wieść o rewolucji w Egipcie światowe giełdy zareagowały jednym z największych spadków, jak odnotowano od dłuższego czasu. To jedno z najgwałtowniejszych wystąpień społecznych w ostatnich latach. Wyraźnie widać, że kryzys gospodarczy, który wybuchł 2,5 roku temu, nadal trwa, a fale protestów nie słabną, a nawet w ostatnim czasie się nasilają. W pierwszej połowie stycznia 2011 roku do ostrych wystąpień doszło także w Tunezji, gdzie wprowadzono stan wyjątkowy, a w wyniku brutalnej interwencji policji zginęło kilkadziesiąt osób. Demonstrowano także w kilku innych krajach arabskich. Ciągle silną presje społeczna obserwujemy objętymi kryzysem krajami europejskimi, zwłaszcza Grecji, Portugalii, Hiszpanii, Irlandii i Islandii, a ostatnio także Włoch. Nawet w Polsce coraz częstsze są doniesienia o, z reguły „dzikich”, strajkach w kolejnych zakładach.
|
| sob maj 26 Dość antyspołecznej polityki rządu - demonstracja i spotkanie w Toruniu |
| nie cze 10 "Chleba zamiast igrzysk" demonstracja w Poznaniu |