„Gazeta Wyborcza” (GW) jest jednym z mediów, które najbardziej emocjonalnie reaguje na wszelakie próby podważenia „osiągnięć” transformacji systemowej.
Przedstawiamy poniżej wywiad, udzielony amerykańskiej witrynie internetowej Ideas & Action przez Kevina Doyla, członka oddziału irlandzkiej organizacji anarchosyndykalistycznej Workers Solidarity Movement z miejscowości Cork,
„Polska to zielona wyspa na mapie Europy” – w taki sposób rządowi ekonomiści nazwali nasz kraj, odnosząc się do dobrej kondycji polskiej gospodarki w czasach trawiącego całą Europę kryzysu
Protesty lokatorskie w Polsce są coraz głośniejsze. Rozwijają się w odpowiedzi na kolejne reformy prawa mieszkaniowego, realizowane w imię interesów deweloperów i kamieniczników.
Dla rządzących polskimi miastami przestrzeń miejska i zasoby mieszkaniowe jawią się niemal wyłącznie jako potencjalne źródło zysków, a nie jako sposób realizacji najważniejszych potrzeb miejskich społeczności.
O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).
| Apel SAC o solidarność |
| niedziela, 27 czerwca 2010 16:15 |
|
Na swojej stronie internetowej informuje, że w 2006 r. zakupił czterdziestopiętrowy budynek biurowy Rondo 1 u zbiegu Świętokrzyskiej i al. Jana Pawła II w Warszawie, w centrum stołecznego biznesu, o powierzchni ponad 60 tys. mkw., ogłoszony „najlepszą budowlą w Europie Środkowowschodniej” (za: http://www.lrp.co.uk). Fundusz zapłacił za niego największa kwotę, jaką zapłacono dotąd za biurowiec w Polsce (260 mln euro, czyli około 1 mld 300 mln zł; za: http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3265692.html). SAC apeluje o wysyłanie listów lub wykonywanie telefonów do siedzib London&Regional Properties, z żądaniem wyjaśnienia poniżej opisanych przypadków łamania praw pracowniczych w Sztokholmie. „Coraz większym problemem dla pracowników w Szwecji jest rozrost agencji pracy czasowej. Prowadzi to do m.in. zmniejszenia bezpieczeństwa pracy i zatrudnienia, ułatwia kapitalistom płacenie „pod stołem”, wprowadzenie podziałów między pracownikami, jak też prowadzi do osłabienia lokalnych związków zawodowych. W Szwecji nie istnieje prawo, które funkcjonuje w Niemczech, zgodnie z którym firma wynajmująca pracowników jest zobowiązana do wypłacenia wynagrodzeń, jeśli nie zrobią tego podwykonawcy. W Szwecji również jest bardzo łatwo oprowadzić do upadłości agencji pracy i założyć kolejną. To oczywiście ułatwia wyzysk pracowników, którzy nie mają prawa do stałego pobytu w Szwecji.. Największe szwedzkie centrum rozrywki, Berns Salonger w Sztokholmie – nocny klub, sala koncertowa i restauracje – przez ostatnie 10 lat zatrudniało pracowników agencyjnych do sprzątania. Dwukrotnie SAC organizował pracowników i ujawnił wypłacanie pensji „pod stołem” oraz niezgodne z prawem warunki pracy – 22-godzinne zmiany, pracę 7 dni w tygodniu, osoby śpiące na stercie kartonów w pomieszczeniu magazynowym itd. Wielu naszych członków nie ma pozwolenia na pobyt, a zatem nie mieli odwagi protestować zanim otrzymali pomoc od naszego związku. Za każdym razem, gdy zarząd Berns zrywał umowy z agencją pracy, przenosił swoich pracowników do kolejnej. Wszyscy podwykonawcy, z którymi mieliśmy do czynienia, działali niezgodnie z prawem. Po tym, jak członkom SAC w 2009 roku udało się uzyskać legalne umowy o prace, zgodny z prawem czas pracy, oraz pełne wynagrodzenie wypłacane przez agencję pracy, zostali zwolnieni. Berns następnie zaproponował, że bezpośrednio zatrudni zwolnionych pracowników, ale wybrał tylko tych, którzy nie są członkami SAC, choć nasi członkowie pracowali dłużej niż inni. Jest to zamach na 98 konwencję Międzynarodowej Organizacji Pracy, sposób na unikanie szwedzkiego prawa pracy oraz atak na SAC. Przez 17 tygodni, od 26 lutego, organizowaliśmy pikiety przed klubem. Berns został zmuszony do całkowitego zamknięcia swojego lokalu 1 maja, jako, że na pikiecie miały pojawić się setki protestujących. Po tym, jak poparło nas kilka hiphopowych gwiazd, cała hiphopowa gala, która miała się tam odbyć, została odwołana - muzycy zrezygnowali ze swoich wystąpień. W kontrofensywie, Berns skontaktował się z organizacją właścicieli hoteli oraz restauracji, SHR. Przeprowadziła ona medialny atak na SAC, twierdząc, że jesteśmy mafią, którą należy zmiażdżyć, że pikiety są zamachem na demokrację itp. Konflikt ten odbił się echem m.in. w największych gazetach i stacjach telewizyjnych". O co apeluje SAC? Właścicielem Berns jest London&Regional Properties, firma posiadająca nieruchomości oraz słynne budynki na całym świecie, na przykład w Niemczech. Apelujemy o wysyłanie listów lub wykonywanie telefonów do London&Regional Properties, z żądaniem wyjaśnienia, podczas spotkania lub na piśmie, sytuacji w Sztokholmie oraz przekazywanie im, że otrzymałeś/aś apel o międzynarodową solidarność. Wystarczy tylko powiedzieć, że prowadzone są rozmowy na temat rozpoczęcia kampanii solidarnościowej, i że chcesz usłyszeć ich wersję, zanim podejmiesz decyzję, co robić. IWW zrobiła już to w Anglii. Ich list znajdziesz na: Strona internetowa firmy: http://www.lrp.co.uk Jeśli chcesz uzyskać więcej informacji na temat konfliktu, skontaktuj się z: Emil Boss, Stockholms LS, SAC, +46762286309
|
| Brak wydarzeń |