„Gazeta Wyborcza” (GW) jest jednym z mediów, które najbardziej emocjonalnie reaguje na wszelakie próby podważenia „osiągnięć” transformacji systemowej.
Przedstawiamy poniżej wywiad, udzielony amerykańskiej witrynie internetowej Ideas & Action przez Kevina Doyla, członka oddziału irlandzkiej organizacji anarchosyndykalistycznej Workers Solidarity Movement z miejscowości Cork,
„Polska to zielona wyspa na mapie Europy” – w taki sposób rządowi ekonomiści nazwali nasz kraj, odnosząc się do dobrej kondycji polskiej gospodarki w czasach trawiącego całą Europę kryzysu
Protesty lokatorskie w Polsce są coraz głośniejsze. Rozwijają się w odpowiedzi na kolejne reformy prawa mieszkaniowego, realizowane w imię interesów deweloperów i kamieniczników.
Dla rządzących polskimi miastami przestrzeń miejska i zasoby mieszkaniowe jawią się niemal wyłącznie jako potencjalne źródło zysków, a nie jako sposób realizacji najważniejszych potrzeb miejskich społeczności.
O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).
| Poznań: W HCP trwa walka o zachowanie miejsc pracy |
| środa, 26 sierpnia 2009 12:31 |
|
Naszym celem było wyrażenie sprzeciwu wobec likwidacji miejsc pracy. Nie chcieliśmy dopuścić, aby spotkanie posłużyło władzy i prezesowi Cegielskiego, do mydlenie oczu Poznaniakom i pracownikom firmy na temat ewentualnej dla nich pomocy. Nasze stanowisko jest jasne. Przede wszystkim chcemy zachowania miejsca pracy. Jeżeli jednak do zwolnień dojdzie żądamy, aby pracowników HCP potraktować nie gorzej niż stoczniowców, którym specjalna ustawa z 2008 roku gwarantowała odpowiednie odprawy. Kiedy jednoznacznie postawiliśmy sprawę, okazało się, że spotkanie w Wojewódzkim Urzędzie Pracy zostało odwołane. Odczytujemy to jasno: ani władza, ani dyrekcja Cegielskiego nie miała robotnikom nic konkretnego do zaoferowania i przestraszyły się ich obecności pod drzwiami urzędu. Co ciekawe na wczorajszym spotkaniu ze związkami zawodowymi w Cegielskim prezes Jarosław Lazurko zaczął przebąkiwać, że zwolnienia grupowe nie są jeszcze przesądzone! Jednak postanowił rozpocząć procedurę konsultacji ze związkami zawodowymi zgodnie z ustawą o zwolnieniach grupowych. Wcześniej Rada Pracowników wyraziła swoje zastrzeżenia co do planowanych zwolnień (jej pismo publikujemy poniżej). Stwierdziła, że przedstawiony plan redukcji zatrudnienia o „wirtualną” – jak nazwała to Rada – liczbę pracowników nie gwarantuje przetrwania firmy i braku dalszych zwolnień. Rada Pracowników skrytykowała prezesa Lazurko za brak działań w kwestii pozyskiwania kontraktów i zachowania miejsc pracy. Zarzuciła skarbowi państwa brak zainteresowania sytuacją w HCP. Według dokumentów przedstawionych przez prezesa Lazurko związkom zawodowym, zwolnionych ma być minimum 537 osób z ogółu zatrudnionych 1338, czyli ponad 40%. Dodajmy, że planuje się zwolnienie jedynie 17 osób z kadry zarządzającej (76 osób obecnie), czyli ok. jedynie 22%. Potwierdza się zatem nasza teza, że za kryzys mają głównie zapłacić robotnicy, a nie szefowie. Okazało się także, że postojowe płatne wg podpisanych przez dyrekcję z pracownikami porozumień jest jednak niezgodne z prawem. Dyrekcja została, dzięki dwukrotnej interwencji Inicjatywy Pracowniczej, zmuszona przez PIP do zapłaty postojowego wg ZUZP. Prezes Lazurko na spotkaniu ze związkami zawodowymi, nazwał takie działania IP, zmuszające do przestrzegania prawa pracy, jako: „chamskie i świńskie”. Bez względu na dziwne poglądy prezesa w tej kwestii, wszyscy pracownicy, którzy utracili zarobki będą mieli wypłacone wyrównania. Prezes Lazurko może sobie teraz mówić, że porozumienie było jego genialnym pomysłem, ale tak naprawdę okazało się prawniczym bublem niezgodnym z obowiązującymi przepisami i próbą oszukania pracowników Cegielskiego. Jak widzimy tylko konsekwentna obrona praw pracowniczych i nieustanna presja na pracodawcę daje rezultaty. Zapowiadamy kolejną pikietę pod Urzędem Wojewódzkim. Udamy się do Wojewody po odpowiedź na wręczoną mu tydzień temu petycję, w której pytaliśmy co dalej z Cegielskim i czy rząd popiera wyrzucenie na bruk 537 pracowników HCP oraz niezgodne z prawem działania prezesa Lazurki. Proponowana liczba osób, która zostanie objęta zwolnieniem jest ogromna. Poza tym liczba osób przeznaczonych do zwolnień jest liczbą wirtualną, ponieważ w informacji nie ma żadnych uzasadnień przypuszczalnej produkcji. Zatrważające jest to, że po redukcji zatrudnienia Zarząd nie gwarantuje pełnej stabilizacji przedsiębiorstwa. Z uwagi na dużą redukcję zatrudnienia oraz kryzys należy zadbać o większe odprawy dla zwalnianych pracowników. W w/w sprawie brak jest jakiejkolwiek pomocy ze strony właściciela, czyli skarbu państwa. Jako Rada Pracowników HCP S.A. stwierdzamy, że zwolnienia grupowe oraz redukcja wydatków w sferze pośredniej nie są lekiem na ratowanie firmy, a najważniejsze jest pozyskiwanie kontraktów, co pozwoliłoby na utrzymanie miejsc pracy. Od początku roku uwidocznił się fakt braku jakichkolwiek działań w tym zakresie. |
| Brak wydarzeń |