Mijają dwa lata odkąd Platforma Obywatelska zdobyła władzę. Gdyby wnioskować z większości publikowanych w mediach sondaży i komentarzy, formacja ta w dalszym ciągu jest popierana przez zdecydowaną większość społeczeństwa.
O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).
4 stycznia na antenie TVP Lublin miał ukazać się reportaż o naruszaniu praw pracowniczych i przepisów sanitarnych w lubelskim dyskoncie spożywczym Alma. Ostatecznie nie ukazał się, bo telewizja wystraszyła się groźby
W wielkich sieciach handlowych 80 proc. zatrudnionych to kobiety. Wystarczy wejść do pierwszego lepszego supermarketu i zobaczyć – pracownice są widoczne na wszystkich „odcinkach pracy”: na kasach, na poszczególnych działach, w punkcie obsługi
Wiele wskazuje na to, że sytuacja gospodarcza i społeczna w Polsce gwałtownie się pogarsza. Prasa i różnego typu instytucje publikują coraz to nowe dane wykazujące, że kryzys obejmuje całe branże gospodarki.
Wyroki więzienia dla kopaczy, w tym byłych górników z Wałbrzyskiego Zagłębia Węgla Kamiennego hańbą Rzeczypospolitej Polskiej. Żądamy natychmiastowej amnestii dla górników z biedaszybów w rejonie Wałbrzycha i Nowej Rudy.
| Poznań: Spotkanie w sprawie bezrobocia |
| czwartek, 18 lutego 2010 12:58 |
|
W województwie wielkopolskim i aglomeracji poznańskiej bezrobocie gwałtownie wzrasta. W ciągu 2009 roku na terenie Wielkopolski przybyło w ciągu roku 42,5 tysiąca osób bez pracy. Pod koniec grudnia było ich ponad 133,5 tys. czyli o ok. 50 proc. więcej niż w 2008. Ostatnio więcej bezrobotnych było trzy lata temu (grudzień 2006). W powiecie poznańskim bezrobocie wzrosło o 108 proc., a w Poznaniu o 81 proc. Dodatkowo zwraca się uwagę, iż tempo wzrostu bezrobocia się nasila, a ilość ofert pracy dramatycznie spada. W styczniu 2010 r. pojawiły się w kraju ogromne kolejki do rejestracji w urzędach pracy i skokowo wzrosła stopa bezrobocia – dziś już wynosi 12,8% (na koniec 2008 roku 9,5%). W aglomeracji poznańskiej z 15 tys. bezrobotnych zarejestrowanych na koniec grudnia, zrobiło się 18,5 tys. na koniec stycznia. Co ważne, bezrobocie rośnie, chociaż z przyczyn demograficznych obecnie więcej osób „opuszcza” rynek pracy, niż na niego wchodzi. Dyrektor Urzędu Pracy w Poznaniu przedstawił szeregi innych danych wskazujących na pogorszającą się sytuację na rynku pracy. Między innym już w 2008 roku odnotowano spadek ofert pracy o 23% w stosunku do 2007. W 2009 ten spadek postępował i wyniósł w stosunku do roku poprzedniego 33%. Ostatecznie okazuje się, że chociaż Wielkopolska i aglomeracja poznańska ma jeszcze względnie niską stopę bezrobocia w porównaniu z krajem, to dynamika wzrostu bezrobocia jest tu (po województwie zachodniopomorskim) najwyższa. Stwierdzono również, iż stopa bezrobocia w 2010 roku będzie rosła, przynajmniej do (dla Polski) ok. 13,5% na koniec grudnia. Jest to spowodowane kryzysem gospodarczym i obniżeniem się dynamiki wzrostu PKB. O ile w dawnych państwa Unii Europejskich nowe miejsca pracy generuje już wzrost PKB na poziomie 1,5%, o tyle w Polsce, z powodów strukturalnych, ten wzrost musiałby wynosić ok. 4 % PKB. W dyskusji przedstawiciele Inicjatywy Pracowniczej stwierdzili m.in., że władze miasta Poznania konsekwentnie bagatelizują narastający problem bezrobocia. Symbolicznym tego przejawem było głosowanie nad budżetem Poznania na 2010 rok, do jakiego doszło 22 grudnia 2009 roku. Wśród zgłoszonych poprawek znalazła się propozycja przeznaczenia skromnej sumy 150 tys. zł. na pomoc dla bezrobotnych z Cegielskiego i innych podobnego typu zakładów pracy. Została ona jednak odrzucona głosami głównie radnych Platformy Obywatelskiej. Jednocześnie podczas tego samego posiedzenia Rady, przegłosowano poprawkę do projektu budżetu na 2010 r. przewidującą 1,5 mln. złotych na fontannę na Placu Wolności. Odniesiono się także do tezy, iż Poznań i region wiele uzyska dzięki Euro 2012. Stwierdzono, że podczas mistrzostw Europy organizowanych w Portugalii i Hiszpanii, w tym pierwszych z krajów na stałe pozostało po mistrzostwach jedynie 4,5 tys. miejsc pracy (dzielonych na kilka miast-organizatorów). Jest to niewiele. Dodatkowo, na poznański stadion zostanie przeznaczonych blisko jeden miliard złotych (wraz z inwestycjami infrastrukturalnymi) prowadząc do wzrostu zadłużenia i ryzyka niewydolności budżetu w przypadku pogłębiania się kryzysu gospodarczego. Wobec odpowiedzi, że wydane pieniądze na budowę stadionu przekładają się na polepszenie koniunktury, działacze IP stwierdzili, że pieniądze te można było wydać na inne cele – np. budownictwo komunalne, co miałoby dalece większe znaczenie ekonomiczne, jak też społeczne. Związkowcy zwrócili też uwagę na politykę inwestycyjną miasta i regiony, która nie uwzględnia interesu ekonomicznego tutejszych firm (wymieniono m.in. ZNTK i Cegielskiego). W odpowiedzi na stwierdzenie, że w 2009 r. Powiatowy Urząd Pracy wydał 20 mln. – znacząco więcej niż w 2008 roku, odpowiedziano, że w przeliczeniu na zarejestrowanego bezrobotnego nie było to więcej, bowiem ich liczba też gwałtownie wzrosła. Co więcej wobec zapowiedzi, że podobną sumę jak w 2009 roku wyda się w 2010 roku, stwierdzono, że w obliczu wzrastającego bezrobocia relatywnie będzie to mniej, zatem potwierdza się teza, że wydatki na cele społeczne nie nadążają za skutkami kryzysu.
|
| śro wrz 15 Dyskusja o reprodukcji życia codziennego |