„Gazeta Wyborcza” (GW) jest jednym z mediów, które najbardziej emocjonalnie reaguje na wszelakie próby podważenia „osiągnięć” transformacji systemowej.
Przedstawiamy poniżej wywiad, udzielony amerykańskiej witrynie internetowej Ideas & Action przez Kevina Doyla, członka oddziału irlandzkiej organizacji anarchosyndykalistycznej Workers Solidarity Movement z miejscowości Cork,
„Polska to zielona wyspa na mapie Europy” – w taki sposób rządowi ekonomiści nazwali nasz kraj, odnosząc się do dobrej kondycji polskiej gospodarki w czasach trawiącego całą Europę kryzysu
Protesty lokatorskie w Polsce są coraz głośniejsze. Rozwijają się w odpowiedzi na kolejne reformy prawa mieszkaniowego, realizowane w imię interesów deweloperów i kamieniczników.
Dla rządzących polskimi miastami przestrzeń miejska i zasoby mieszkaniowe jawią się niemal wyłącznie jako potencjalne źródło zysków, a nie jako sposób realizacji najważniejszych potrzeb miejskich społeczności.
O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).
| Demonstracja IP w Gdańsku |
| sobota, 23 lutego 2008 14:56 |
|
22 lutego 2008 r. pod gdańską Dyrekcją Poczty Polskiej, odbyła się demonstracja związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza. Związkowcy żądali podwyżek płac zagwarantowanych w porozumieniu strajkowym z dnia 13.12.2006, oraz uznania przez dyrekcję legalności związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza Poczty Polskiej. Do zebranych demonstrantów, przechodniów i kończących pracę pracowników administracji i dyrekcji Poczty Polskiej w Gdańsku, przemawiał głodujący od paru dni listonosz Bartosz Kantorczyk. Mówił o nieprzestrzeganiu przez dyrekcję zasad wywiązywania się z umów z pracownikami, naciskach i próbach zastraszania związkowców na Poczcie, ogromnych kosztach przyrosłej do Poczty Polskiej i rozrośniętej do maksimum kadry menedżerskiej, brakach kadrowych i wyzyskowi pracowników w terenie. Demonstracja spotkała się z dobrym przyjęciem, było słychać głosy poparcia, niejednokrotnie bardzo ciepłe. Nawet niektórzy kończący swoją pracę o 15.00 pracownicy budynku Dyrekcji dawali nam swoje ciche głosy poparcia. Atmosferę podgrzewał zespół Rhythm of Resistance (Rytmy Oporu) - który dał wspaniały występ ulicznej muzyki. Wezwana przez pana ormowca z okienka policja przyjechała po kilkudziesięciu minutach i spisała jednego z manifestantów. Przechodniom i pracownikom budynku Dyrekcji rozdano ponad 300 ulotek informacyjnych. Media też dopisały. W przypadku braku reakcji ze strony dyrekcji zapowiadane są kolejne protesty, niekoniecznie w formie demonstracji. |
| Brak wydarzeń |