„Gazeta Wyborcza” (GW) jest jednym z mediów, które najbardziej emocjonalnie reaguje na wszelakie próby podważenia „osiągnięć” transformacji systemowej.
Przedstawiamy poniżej wywiad, udzielony amerykańskiej witrynie internetowej Ideas & Action przez Kevina Doyla, członka oddziału irlandzkiej organizacji anarchosyndykalistycznej Workers Solidarity Movement z miejscowości Cork,
„Polska to zielona wyspa na mapie Europy” – w taki sposób rządowi ekonomiści nazwali nasz kraj, odnosząc się do dobrej kondycji polskiej gospodarki w czasach trawiącego całą Europę kryzysu
Protesty lokatorskie w Polsce są coraz głośniejsze. Rozwijają się w odpowiedzi na kolejne reformy prawa mieszkaniowego, realizowane w imię interesów deweloperów i kamieniczników.
Dla rządzących polskimi miastami przestrzeń miejska i zasoby mieszkaniowe jawią się niemal wyłącznie jako potencjalne źródło zysków, a nie jako sposób realizacji najważniejszych potrzeb miejskich społeczności.
O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).
| Warszawa: Pikieta w sprawie GUS |
| czwartek, 22 lipca 2010 09:46 |
|
Przypomnijmy, że z końcem roku 2008 nielegalnie zwolniono z pracy kilku członków Inicjatywy Pracowniczej, w tym ówczesnego przewodniczącego i w-ce przewodniczącej Komisji Zakładowej. W ich sprawach zapadł prawomocny wyrok. Po ponad rocznej batalii zostali przywróceni do pracy. Jednak antypracownicza i antyzwiązkowa polityka pracodawcy trwa. Na początku pikiety wyszedł do nas pracownik urzędu, który się nie przedstawił. W werbalnie agresywny sposób zażądał od nas przemieszczenia się w stronę trawnika (którędy nie przechodzili żadni przechodnie czy pracownicy). Mężczyzna stwierdził, że to jest "teren instytucji państwowej i nie mamy prawa tu być" oraz, że jesteśmy tu nielegalnie. Oczywiście w żadne krzaki się nie przemieściliśmy i kontynuowaliśmy rozdawanie ulotek tuż przy głównym wejściu do budynku. Była to już 3 pikieta zorganizowana w tej sprawie przed warszawskim GUSem. Rozdawano ulotki o następującej treści: Czy wiesz, że dyrekcja Urzędu Statystycznego w Opolu łamie prawo? Od ponad dwóch lat dyrektorka opolskiego Urzędu Statystycznego z ogromną determinacją i uporem łamie szereg praw pracowniczych oraz otwarcie gnębi pracowników ze względu na ich przynależność do związku zawodowego, marnotrawiąc przy tym publiczne pieniądze:
Atmosfera pracy w US Opole jest nie do zniesienia. Jednak konsekwencje takiego zachowania dyrektorki wykraczają daleko poza zakład pracy i pośrednio dotykają każdego z nas, także Ciebie:
Po pierwsze fakt, że dyrektorka działa wbrew prawu, a jej przełożeni nie wyciągają wobec niej żadnych konsekwencji sprawia, że wolność do zrzeszania się w związki zawodowe staje się fikcją. Jest to przyzwolenie na zachowania wbrew prawu, ale także na postawy totalnego braku szacunku wobec nas jako ludzi i pracowników. Po drugie, dyrektorka nie stosuje się także do prawomocnych orzeczeń sądu, bez końca odwołując się od kolejnych instancji. Kolejne sprawy nie są przecież opłacane z jej prywatnej kieszeni, ale pochodzą ze środków publicznych, czyli są naszymi pieniędzmi. Dlatego też potrzebna jest bezzwłoczna reakcja, polegająca na natychmiastowym odwołaniu obecnej dyrektorki.
Inicjatywa Pracownicza apeluje o słanie protestów o treści (lub podobne): Miejsce/data Ewa Szkic-Czech Dyrektor Urząd Statystyczny w Opolu ul. Krakowska 53a 45-951 Opole Szanowna Pani Dyrektor, Pragnę wyrazić moje głębokie oburzenie w związku z postawą dyrekcji Urzędu Statystycznego w Opolu wobec komisji zakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza. Systematyczne ingerowanie w wewnętrzne sprawy komisji, szykanowanie członków zarządu, zabranianie pracownikom Urzędu kontaktu z przedstawicielami i przedstawicielkami zakładowej organizacji związkowej oraz uporczywe zwlekanie z realizacją postanowień Sadu Pracy (wypłata odszkodowań, przywrócenie do pracy) stanowią pogwałcenie elementarnych praw i wolności związkowych oraz obowiązującego w Polsce prawa pracy. Opisane wyżej anty-związkowe praktyki podważają wiarygodność Pani oraz kierownictwa Urzędu, a także stanowią rażący przykład naruszeń prawa w sferze administracji publicznej. Jest niedopuszczalne, aby w urzędzie publicznym nie mogła normalnie funkcjonować komisja związku zawodowego. Wyrażam nadzieję, iż postępowanie dyrekcji Urzędu wobec zakładowej organizacji związkowej OZZ IP ulegnie natychmiastowej zmianie, a prawa i wolności związkowe będą w Urzędzie Statystycznym w Opolu respektowane. Z poważaniem /podpis/
|
| Brak wydarzeń |