„Gazeta Wyborcza” (GW) jest jednym z mediów, które najbardziej emocjonalnie reaguje na wszelakie próby podważenia „osiągnięć” transformacji systemowej.
Przedstawiamy poniżej wywiad, udzielony amerykańskiej witrynie internetowej Ideas & Action przez Kevina Doyla, członka oddziału irlandzkiej organizacji anarchosyndykalistycznej Workers Solidarity Movement z miejscowości Cork,
„Polska to zielona wyspa na mapie Europy” – w taki sposób rządowi ekonomiści nazwali nasz kraj, odnosząc się do dobrej kondycji polskiej gospodarki w czasach trawiącego całą Europę kryzysu
Protesty lokatorskie w Polsce są coraz głośniejsze. Rozwijają się w odpowiedzi na kolejne reformy prawa mieszkaniowego, realizowane w imię interesów deweloperów i kamieniczników.
Dla rządzących polskimi miastami przestrzeń miejska i zasoby mieszkaniowe jawią się niemal wyłącznie jako potencjalne źródło zysków, a nie jako sposób realizacji najważniejszych potrzeb miejskich społeczności.
O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).
| Nowa Sól: W obronie bezrobotnych |
| piątek, 18 grudnia 2009 19:54 |
|
Wczoraj, 17 grudnia, Pomimo padającego śniegu i mrozu nie zabrakło zainteresowanych bezrobotnych i osoób którym zależy na sytuacji zwykłych mieszkańców Nowej Soli, którzy dowiedzieli się o pikiecie z rozwieszonych ogłoszeń. Celem akcji była aktywizacja mieszkańców miasta, by wspólnie przeciwstawili się bezrobociu i bezdomności. Rozdano 250 egzemplarzy ulotki, w której opisano trudną sytuację solan oraz nawoływano do oddolnego organizowania się. Pikietujący zwrócili uwagę na nieustanny wzrost faktycznego bezrobocia przy jednoczesnym braku mechanizmów zabezpieczających przed utratą mieszkań dla osób, które straciły pracę i rośnie ich zadłużenie czynszowe. W Polsce wykluczenie społeczne dotyka coraz szerszej grupy osób, skazanych na kontenerowe osiedla (jak w Bytomiu w woj. śląskie), czy na obskurne domy socjalne jak w Nowej Soli, bez żadnych perspektyw na przyszłość. Zdaniem pikietujących związkowców jedynym wyjściem z tej sytuacji jest oddolna organizacja zarówno tych, którzy już stracili pracę, jak i tych, którzy pracują; bezdomnych jak i tych, którzy jeszcze mają gdzie mieszkać. „Tylko razem, wspólnymi siłami możemy przeciwstawić się grożącemu nam niebezpieczeństwu bezrobocia i bezdomności, lub stworzyć perspektywy na przyszłość ‘w sytuacji bez wyjścia’, gdy już ‘straciliśmy wszystko’. Nie stój biernie, gdy Twoi koledzy z zakładu tracą pracę, lub gdy eksmitują twojego sąsiada. Pamiętaj że to samo może również spotkać Ciebie. Nie ma sytuacji bez wyjścia. Wystarczy się tylko zorganizować. Pomożemy Ci w tym. Nie czekaj aż cię wykluczą. Przyłącz się” – głosiła treść ulotki. Pikietujący trzymali transparent z hasłem „Parcy i chleba”. Akcja trwała 45 minut i cieszyła się dużym zainteresowaniem przechodniów i lokalnej prasy. Związek planuje następne akcje w Nowej Soli już na początku przyszłego roku. |
| Brak wydarzeń |