„Gazeta Wyborcza” (GW) jest jednym z mediów, które najbardziej emocjonalnie reaguje na wszelakie próby podważenia „osiągnięć” transformacji systemowej.
Przedstawiamy poniżej wywiad, udzielony amerykańskiej witrynie internetowej Ideas & Action przez Kevina Doyla, członka oddziału irlandzkiej organizacji anarchosyndykalistycznej Workers Solidarity Movement z miejscowości Cork,
„Polska to zielona wyspa na mapie Europy” – w taki sposób rządowi ekonomiści nazwali nasz kraj, odnosząc się do dobrej kondycji polskiej gospodarki w czasach trawiącego całą Europę kryzysu
Protesty lokatorskie w Polsce są coraz głośniejsze. Rozwijają się w odpowiedzi na kolejne reformy prawa mieszkaniowego, realizowane w imię interesów deweloperów i kamieniczników.
Dla rządzących polskimi miastami przestrzeń miejska i zasoby mieszkaniowe jawią się niemal wyłącznie jako potencjalne źródło zysków, a nie jako sposób realizacji najważniejszych potrzeb miejskich społeczności.
O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).
| Zielona Góra: Kolejna rozprawa przeciwko Almie |
| sobota, 07 marca 2009 10:22 |
|
Kierownik marketu odmówił przyjęcia pisma, po czym Krzyżaniak złożył je w kadrach. Na następny dzień Krzyżaniak otrzymał wypowiedzenie umowy o pracę bez podania przyczyny. Prę dni później, już po złożeniu pisma protestacyjnego przez OZZ IP, pracodawca uzasadnił zwolnienie, naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych, jakim miało być niespostrzeżenie podczas kasowania nieprawidłowo ometkowanego mięsa mielonego w cenie kości, na czym Alma mogła ponieść parę złotych strat. Krzyżaniak podczas swojej 3 miesięcznej pracy w Almie wywiązywał się ze swoich obowiązków nienagannie, za co wielokrotnie był chwalony przez przełożonych. Co miesiąc przyznawano mu też premię uznaniową. Błąd, który przypisano Krzyżaniakowi i podano jako powód zwolnienia jest powszechnym i często nieuniknionym niedopatrzeniem, które zdarza się sporadycznie wielu pracowników i za co z reguły nie pociąga się ich do odpowiedzialności. Oznaczałoby to możliwość torpedowania przez pracodawców wszelkich prób działalności związkowej, jedynie za cenę symbolicznych odszkodowań. Rodziłoby też nierówność wobec prawa obywateli, którzy w zależności od rodzaju umowy o prace mieli by możliwość podejmowania działalności związkowej bądź prawo to było by znacznie ograniczone, a w praktyce niemożliwe do wyegzekwowania. W Polsce, demokratyczne państwo prawa zapoczątkowały żądania i walka o wolności związkowe. Dlatego pozbawienie tych wolności części obywateli wydaje się w szczególnym stopniu sprzeczne z polskim systemem prawnym i polską tradycja demokratyczną." |
| Brak wydarzeń |