„Gazeta Wyborcza” (GW) jest jednym z mediów, które najbardziej emocjonalnie reaguje na wszelakie próby podważenia „osiągnięć” transformacji systemowej.
Przedstawiamy poniżej wywiad, udzielony amerykańskiej witrynie internetowej Ideas & Action przez Kevina Doyla, członka oddziału irlandzkiej organizacji anarchosyndykalistycznej Workers Solidarity Movement z miejscowości Cork,
„Polska to zielona wyspa na mapie Europy” – w taki sposób rządowi ekonomiści nazwali nasz kraj, odnosząc się do dobrej kondycji polskiej gospodarki w czasach trawiącego całą Europę kryzysu
Protesty lokatorskie w Polsce są coraz głośniejsze. Rozwijają się w odpowiedzi na kolejne reformy prawa mieszkaniowego, realizowane w imię interesów deweloperów i kamieniczników.
Dla rządzących polskimi miastami przestrzeń miejska i zasoby mieszkaniowe jawią się niemal wyłącznie jako potencjalne źródło zysków, a nie jako sposób realizacji najważniejszych potrzeb miejskich społeczności.
O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).
| Nowa Sól: Protest lokatorów |
| poniedziałek, 26 lipca 2010 08:17 |
Około stu osób demonstrowało 23 lipca pod budynkiem Urzędu Miasta w Nowej Soli. Demonstrację zorganizowała Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej wraz z komisją związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza oraz Młodymi Socjalistami. Protest dotyczył sytuacji mieszkańców budynków socjalnych w Nowej Soli. Popadają one w ruinę, ponieważ miasto oszczędza na ich remontach. Przydzielane ludziom mieszkania socjalne nie spełniają podstawowych standardów. Obecni mieszkańcy budynków komunalnych mówili o przypadkach wykreślania osób znajdujących się w trudnej sytuacji mieszkaniowej z kolejki oczekujących na lokale komunalne. Miasto sięgnęło również po zasiłki socjalne lokatorów twierdząc, że w ten sposób odbiera zaległości w czynszu. Nie chce również podpisywać z ludźmi umów na korzystanie z lokali socjalnych. Prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz nie chciał początkowo przyjąć delegacji protestujących. Wejście do Urzędu Miasta zostało zablokowane przez strażników miejskich i policję. Dopiero po przepychankach delegacji protestujących udało się dostać do środka i przedstawić prezydentowi postulaty. Tyszkiewicz twierdził, że do likwidacji miejsc pracy i trudnej sytuacji region doprowadzili politycy on natomiast nie jest politykiem. Powoływał się na to że wygrał w wyborach lokalnych, nie dodając jednak, że frekwencja wyniosła około 35%. Według niego miasto dostatecznie pomaga lokatorom, a budynki socjalne nie są slamsami.
za: www.lewica.pl |
| Brak wydarzeń |