Strona główna Publicystyka Walki pracownicze Będzie powtórka z Ożarowa?

Ile zarabiamy - propaganda sukcesu Gazety Wyborczej

„Gazeta Wyborcza” (GW) jest jednym z mediów, które najbardziej emocjonalnie reaguje na wszelakie próby podważenia „osiągnięć” transformacji systemowej.

Kryzys w Irlandii

Przedstawiamy poniżej wywiad, udzielony amerykańskiej witrynie internetowej Ideas & Action przez Kevina Doyla, członka oddziału irlandzkiej organizacji anarchosyndykalistycznej Workers Solidarity Movement z miejscowości Cork,

Kryzys najbardziej widać w domu

„Polska to zielona wyspa na mapie Europy” – w taki sposób rządowi ekonomiści nazwali nasz kraj, odnosząc się do dobrej kondycji polskiej gospodarki w czasach trawiącego całą Europę kryzysu

Niestabilne formy zatrudnienia i ruch lokatorski

Protesty lokatorskie w Polsce są coraz głośniejsze. Rozwijają się w odpowiedzi na kolejne reformy prawa mieszkaniowego, realizowane w imię interesów deweloperów i kamieniczników.

Polityka wysiedleń po polsku

Dla rządzących polskimi miastami przestrzeń miejska i zasoby mieszkaniowe jawią się niemal wyłącznie jako potencjalne źródło zysków, a nie jako sposób realizacji najważniejszych potrzeb miejskich społeczności.

Historia czarnego kota

O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).

http://www.ozzip.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/284602aa_kasa.jpg http://www.ozzip.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/899035aa_irlandia.jpg http://www.ozzip.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/601174aa_kobiety.jpg http://www.ozzip.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/274629aa_krzyzaniak.jpg http://www.ozzip.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/569115aa_kontenry.jpg http://www.ozzip.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/192519flafa.jpg
Będzie powtórka z Ożarowa?
niedziela, 15 marca 2009 13:06

Jeszcze miesiąc temu pracowali na trzy zmiany. Pracownicy bronią maszyn przed wywózką. Zarząd straszy użyciem siły. Fabryka Mebli Forte w Przemyślu ma zniknąć. O planach likwidacji zakładu pracownicy dowiedzieli się... z Internetu. Zdesperowani pracownicy pilnują bramy zakładu by nie dopuścić do wywiezienia maszyn i materiałów niezbędnych do produkcji. Zarząd "negocjuje" ze związkowcami i straszy, że rozbije blokadę za pomocą ochroniarzy...

O spółce Forte głośno było już kilka lat temu za sprawą...reklamy, w której wystąpił ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski. Forte oprócz macierzystego zakładu w Ostrowii Mazowicekiej, posiada filie w Białymstoku, Hajnówce, Suwałkach i Przemyślu. Ten ostatni właśnie ma zostać zlikwidowany. Oficjalnie z powodu braku zamówień, związkowcy w tą wersję jednak nie wierzą, a spółka nie prowadzi osobnej księgowości dla poszczególnych oddziałów. Likwidacja zakładu położonego najbliżej granicy to najczystsza głupota - komentują mieszkańcy Przemyśla, który jest jedynym z dużych miast leżącym tak blisko wschodniej granicy, a Ukraina należy do największych odbiorców polskich mebli. Tymczasem zarząd już złożył do Powiatowego Urzędu Pracy w Przemyślu informacje o zamiarze zwolnień grupowych. Część pracowników ma odejść jeszcze w marcu, reszta w kwietniu i maju.

Urządzenia i materiały produkcyjne mają trafić do innych oddziałów spółki. Komisja Zakładowa "Solidarności" zażądała cofnięcia decyzji o likwidacji zakładu, a o próbach wywiezienia majątku produkcyjnego powiadomiła prokuraturę, są one bowiem naruszeniem przepisów o sporach zbiorowych, a taki trwa właśnie w przemyskiej Forte. Zarząd chce przy okazji "wyrolować" pracowników na odprawach, przewidując jedynie wypłacenie średniej z ostatnich trzech miesięcy. Tymczasem ci od grudnia zarabiali o wiele mniej niż wcześniej. Postulaty zakładowego związku poparł Zarząd Regionu "Solidarności" Ziemia Przemyska. Związkowcy, którzy spotkali się z przedstawicielami zarządu spółki Forte zażądali natychmiastowego wstrzymania decyzji o likwidacji zakładu i przystąpienia do jego restrukturyzacji. W wyniku tej ostatniej od 1 lipca z firmy odeszłoby 40 osób, 140 utrzymałoby miejsca pracy. Zarząd pozostaje jednak nie ugięty.  Związkowcy żądają także odpraw dla zwalnianych pracowników wysokości półtorarocznych zarobków, umorzenia pożyczek mieszkaniowych oraz zapomóg z Funduszu Świadczeń Socjalnych dla wszystkich pracowników. Dotychczasowe negocjacje nie przyniosły żadnych efektów.

Mimo iż większość załogi wysłano na przymusowe urlopy, bramy zakładu wciąż "rotacyjnie" pilnuje kilkunastu pracowników. - Będziemy walczyć o swoje miejsca pracy wszelkimi dostępnymi środkami - mówią zdesperowani ludzie. - Nie wykluczamy strajku głodowego - dodaje Andrzej Zajączkowski, szef zakładowej "Solidarności". Tymczasem zarząd Forte grozi, że do "odblokowania zakładu" użyje ochroniarzy. To nie jedyny duży protest w Przemyślu, do jakiego doszło w ostatnim czasie. Niedawno w Rynku i na sali obrad Rady Miasta pikietowali pracownicy domów opieki społecznej, żądający podwyżki skandalicznie niskich płac.

 

(rk)

 

Pracownicy Forte nie pozwalają na wywóz maszyn z zakładu (fot. Solidarność Ziemi Przemyskiej)