„Gazeta Wyborcza” (GW) jest jednym z mediów, które najbardziej emocjonalnie reaguje na wszelakie próby podważenia „osiągnięć” transformacji systemowej.
Przedstawiamy poniżej wywiad, udzielony amerykańskiej witrynie internetowej Ideas & Action przez Kevina Doyla, członka oddziału irlandzkiej organizacji anarchosyndykalistycznej Workers Solidarity Movement z miejscowości Cork,
„Polska to zielona wyspa na mapie Europy” – w taki sposób rządowi ekonomiści nazwali nasz kraj, odnosząc się do dobrej kondycji polskiej gospodarki w czasach trawiącego całą Europę kryzysu
Protesty lokatorskie w Polsce są coraz głośniejsze. Rozwijają się w odpowiedzi na kolejne reformy prawa mieszkaniowego, realizowane w imię interesów deweloperów i kamieniczników.
Dla rządzących polskimi miastami przestrzeń miejska i zasoby mieszkaniowe jawią się niemal wyłącznie jako potencjalne źródło zysków, a nie jako sposób realizacji najważniejszych potrzeb miejskich społeczności.
O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).
| Pozbyć się kapitanów |
|
|
| piątek, 31 lipca 2009 14:51 |
|
W poznańskiej Gazecie Wyborczej w sprawie Cegielskiego głos zabrał redaktor Lech Bojarski („Cegielski przed burzą”, 11.07.2009 r.). To dobrze, że prasa interesuje się losem ważnych dla miasta i regionu przedsiębiorstw, źle jeżeli staję się tubą dyrekcji i powtarza argumenty neoliberalnych ekonomistów. Nie przybliża nas to do właściwej oceny dzisiejszej sytuacji. Lech Bojarski w swojej analizie sytuacji w HCP głęboko się myli - i to parokrotnie. Przyczyną trudności Cegielskiego - wg Bojarskiego - ma być to, iż poprzedni prezes zarządu, Rafał Wiatr, nie doprowadził na czas do zwolnienia części załogi, która wg niego, jako balast pociągnie „okręt” na dno. Bezrefleksyjnie powtarza argument obecnego szefa firmy, Jarosława Lazurko, że trzeba zwolnić ok. 500 pracowników i pyta dlaczego tak dużo, ale nie bada głębiej sprawy. Tymczasem liczby i stan faktyczny podawany przez obejmujących stanowisko nowych prezesów, zawsze przedstawiały dramatyczną sytuację zakładu, która ma ulec cudownej poprawie dzięki ich działaniom. Tak było np. za Wiatra, i tak jest za Lazurko. Przypomnijmy sobie artykuły, w których były prezes Wiatr ogłaszał dramatyczną wiadomość o konieczności zwolnienia z Cegielskiego setek „białych kołnierzyków”. Pomysł ten okazał się mistyfikacją, mając przedstawić prezesa Wiatra jako rzutkiego menedżera. W kwietniu br. Rada Nadzorcza HCP stwierdziła, że nie podstaw do przeprowadzenia jakichkolwiek masowych zwolnień. Myliła się? Jeżeli sytuacja byłaby tak zła, jak twierdzi Lazurko na łamach prasy (zamówienie na jeden silnik w 2010 r.), to powinien on, pod groźbą osobistej odpowiedzialności karnej, zgłosić wniosek o upadłość firmy. Dlaczego tego nie robi? Bo jego wypowiedzi mają inny cel niż rzeczowe przedstawienie sytuacji! Teklst ukazał się w dzisiejszej Gazecie Wyborczej pod tytułem: "Cegielski na krawędzi, czy może już na szafocie?" |
| Brak wydarzeń |