„Gazeta Wyborcza” (GW) jest jednym z mediów, które najbardziej emocjonalnie reaguje na wszelakie próby podważenia „osiągnięć” transformacji systemowej.
Przedstawiamy poniżej wywiad, udzielony amerykańskiej witrynie internetowej Ideas & Action przez Kevina Doyla, członka oddziału irlandzkiej organizacji anarchosyndykalistycznej Workers Solidarity Movement z miejscowości Cork,
„Polska to zielona wyspa na mapie Europy” – w taki sposób rządowi ekonomiści nazwali nasz kraj, odnosząc się do dobrej kondycji polskiej gospodarki w czasach trawiącego całą Europę kryzysu
Protesty lokatorskie w Polsce są coraz głośniejsze. Rozwijają się w odpowiedzi na kolejne reformy prawa mieszkaniowego, realizowane w imię interesów deweloperów i kamieniczników.
Dla rządzących polskimi miastami przestrzeń miejska i zasoby mieszkaniowe jawią się niemal wyłącznie jako potencjalne źródło zysków, a nie jako sposób realizacji najważniejszych potrzeb miejskich społeczności.
O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).
| Więcej pieniędzy nie będzie! |
| piątek, 02 sierpnia 2002 13:30 |
|
Jak czytamy w artykule "Bezrobocie aż piszczy" (Nowe Fakty Tygodnia, nr 5, 5 czerwca 2002): "więcej pieniędzy nie będzie"- zapowiada Alina Paluchowska, z-ca dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Krakowie na spotkaniu zainicjowanym przez starostę powiatu wadowickiego, Józefa Kozioła, gdzie debatowano na temat bezrobocia w regionie. Tymczasem zapowiedziano zwolnienie blisko 500 pracowników Wytwórni Silników Wysokoprężnych "Andoria" S.A. w Andrychowie. Jeśli przyjrzeć się sytuacji na lokalnym rynku pracy i na wskaźniki bezrobocia w gminie, liczba ta jest nie tyle zastraszająca, co tragiczna. Obecnie stopa bezrobocia w Małopolsce sięga 14,3%, przy czym w samym Andrychowie bez pracy pozostaje ponad 3600 osób (na 44 tys. mieszkańców). To małe miasto u stóp Beskidu Małego było niegdyś prężnie działającym ośrodkiem przemysłowym. Zakłady takie jak WSW "Andoria", Andrychowska Fabryka Maszyn, czy Andrychowskie Zakłady Przemysłu Bawełnianego "Andropol" były nie tylko dźwignią lokalnej gospodarki, źródłami miejsc pracy, ale słynęły ze swej produkcji w całym kraju, były znane na świecie. Dziś, ludzie masowo zwalniani z tych zakładów nie mogą liczyć na pomoc ze strony władz lokalnych, a znalezienie pracy w Andrychowie i okolicach przez bezrobotnych w wieku 35-40 lat jest po prostu niemożliwe (nie wspominając o absolwentach szkół zawodowych czy średnich). Wracając jednak do WSW "Andoria". Bezmyślnie prowadzona, dzika prywatyzacja doprowadziła m.in. do tego, iż "Andoria" stoi na skraju bankructwa za sprawą wielu czynników. W roku 1997 fabryka nawiązała współpracę z koreańskim koncernem Daewoo Heavy Iindustries Ltd. W rękach koreańskiego inwestora znalazło się 80,6% akcji , w tym 58,3% akcji należało do Deawoo Motor Polska. Silnik 4C90 produkowany w zakładach "Andoria" instalowany był w samochodach Lublin III wytwarzanych przez Daewoo Motor Polska w Lublinie. Kulminacja kryzysu nastąpiła po finansowym upadku Daewoo i ogłoszeniu upadłości polskiego oddzialu tej firmy, przez co "Andoria" stopniowo traciła rynek zbytu na produkowane przez siebie silniki. Zarząd andrychowskiej wydzierżawił od Syndyka Masy Upadłościowej DMP Sp.z o.o. część fabryki, przywracając do pracy wczeżniej zwolnionych 400 pracowników. Słyszymy natomiast o planowanym zwolnieniu 500 osób. "Andoria" nie otrzymuje nowych kredytów bankowych, Agencja Rozwoju Przemysłu też nieprzychylnie patrzy na problemy "Andorii". |
| Brak wydarzeń |