Mijają dwa lata odkąd Platforma Obywatelska zdobyła władzę. Gdyby wnioskować z większości publikowanych w mediach sondaży i komentarzy, formacja ta w dalszym ciągu jest popierana przez zdecydowaną większość społeczeństwa.
O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).
4 stycznia na antenie TVP Lublin miał ukazać się reportaż o naruszaniu praw pracowniczych i przepisów sanitarnych w lubelskim dyskoncie spożywczym Alma. Ostatecznie nie ukazał się, bo telewizja wystraszyła się groźby
W wielkich sieciach handlowych 80 proc. zatrudnionych to kobiety. Wystarczy wejść do pierwszego lepszego supermarketu i zobaczyć – pracownice są widoczne na wszystkich „odcinkach pracy”: na kasach, na poszczególnych działach, w punkcie obsługi
Wiele wskazuje na to, że sytuacja gospodarcza i społeczna w Polsce gwałtownie się pogarsza. Prasa i różnego typu instytucje publikują coraz to nowe dane wykazujące, że kryzys obejmuje całe branże gospodarki.
Wyroki więzienia dla kopaczy, w tym byłych górników z Wałbrzyskiego Zagłębia Węgla Kamiennego hańbą Rzeczypospolitej Polskiej. Żądamy natychmiastowej amnestii dla górników z biedaszybów w rejonie Wałbrzycha i Nowej Rudy.
| Polska: Związkowcy z Urzędu Statystycznego w Opolu skarżą się na dyrektorkę |
| wtorek, 23 grudnia 2008 16:37 |
|
W Urzędzie Statystycznym w Opolu trwają czystki przeprowadzane przez dyrektorkę Ewę Szkic-Czech - twierdzą związkowcy. Od 24 listopada wypowiedzenia otrzymało 7 pracowników. - To odwet za wytykanie nieprawidłowości w zarządzaniu urzędem - twierdzi Wojciech Idzik, przewodniczący komisji zakładowej Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza. - Pracownicy urzędu są dyskryminowani i prześladowani przez dyrektorkę. A w urzędzie panuje nepotyzm i niegospodarność. - Konflikt pomiędzy dyrektorką a związkiem trwa od dłuższego czasu - przyznaje insp. Wacław Bojnowski z Państwowej Inspekcji Pracy. - Podejrzewamy, że zwolnienia odbywały się z rażącym naruszeniem prawa. Dziennikarze "Gazety Opolskiej" próbowali wczoraj skontaktować się z dyrektor Szkic-Czech. Ta za pośrednictwem sekretarki poinformowała, że ma zajęty grafik, a ponadto każde jej spotkanie z mediami planuje rzecznik prasowy urzędu (jest na zwolnieniu lekarskim). Rzecznik Głównego Urzędu Statystycznego w Warszawie Władysław Wiesław Łagodziński obiecał umówić nas z panią dyrektor w najbliższym czasie, dodając, że decyzje personalne w US w Opolu, to:"racjonalizacja organizacji zatrudnienia, która dotyka cały kraj". Związkowcy przedstawiają jednak swoją wersję wydarzeń: - Dyrektorka rozwiązała komórkę naszej organizacji, zwalniając cztery osoby bez pytania związku o zdanie. Zignorowała w ten sposób ustawę o związkach zawodowych - twierdzi Jarosław Urbański, przedstawiciel komisji krajowej ZZIP. - Piąta zwolniona osoba, Dorota Rosa ,była członkinią Prezydium Komisji Zakładowej i w związku z tą funkcją była chroniona prawnie. Związek nie wyrażał zgody na jej zwolnienie, a mimo to trzymała wypowiedzenie. - Jeżeli te decyzje zostały podjęte z naruszeniem prawa, to sprawę należy skierować do sądu - twierdzi Łagodziński. Od opolskich związkowców z ZZIP dowiedziaeliśmy się, że sprawa została skierowana do prokuratury i prawdopodobnie znajdzie swój finał w sądzie. Dodajmy, że w marcu PIP przeprowadził kontrolę w Urzędzie Statystycznym w Opolu. Kontrola wykazać miała "szereg nieprawidłowości". Według związkowców od tamtej pory nic się nie zmieniło. - Dyrektorka urządziła sobie twierdzę, montując metalową bramkę i instalując kamery skierowane na nasze stanowiska - dodaje Idzik. Dziś rusza druga kontrola w US w Opolu. Więcej na temat tej sprawy w jutrzejszym wydaniu gazety. Piotr Zapotoczny - POLSKA Gazeta Opolska |
| śro wrz 15 Dyskusja o reprodukcji życia codziennego |