Mijają dwa lata odkąd Platforma Obywatelska zdobyła władzę. Gdyby wnioskować z większości publikowanych w mediach sondaży i komentarzy, formacja ta w dalszym ciągu jest popierana przez zdecydowaną większość społeczeństwa.
O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).
4 stycznia na antenie TVP Lublin miał ukazać się reportaż o naruszaniu praw pracowniczych i przepisów sanitarnych w lubelskim dyskoncie spożywczym Alma. Ostatecznie nie ukazał się, bo telewizja wystraszyła się groźby
W wielkich sieciach handlowych 80 proc. zatrudnionych to kobiety. Wystarczy wejść do pierwszego lepszego supermarketu i zobaczyć – pracownice są widoczne na wszystkich „odcinkach pracy”: na kasach, na poszczególnych działach, w punkcie obsługi
Wiele wskazuje na to, że sytuacja gospodarcza i społeczna w Polsce gwałtownie się pogarsza. Prasa i różnego typu instytucje publikują coraz to nowe dane wykazujące, że kryzys obejmuje całe branże gospodarki.
Wyroki więzienia dla kopaczy, w tym byłych górników z Wałbrzyskiego Zagłębia Węgla Kamiennego hańbą Rzeczypospolitej Polskiej. Żądamy natychmiastowej amnestii dla górników z biedaszybów w rejonie Wałbrzycha i Nowej Rudy.
| Gazeta Lubuska: Zwolniony pozwał market do sądu |
| sobota, 08 marca 2008 13:59 |
|
Piotr Krzyżaniak został oskarżony przez Auchan o kradzież. Twierdzi, że to sposób, by się go pozbyć z marketu, bo bronił praw pracowników. Przypomnijmy, pod koniec grudnia Auchan oskarżyło Krzyżaniaka o kradzież bonów o wartości 4 tys. zł. Chłopak wcześniej był inicjatorem pikiety, która odbyła się przed marketem. Demonstrujący chcieli nagłośnić w ten sposób fakt, że w hipermarkecie łamane są prawa pracownicze. Krzyżaniak próbował też założyć w markecie związki zawodowe. Policja przeszukała mieszkanie oskarżonego, ale nie znalazła bonów, a Auchan nie przekazało taśm z monitoringu. Wczoraj odbyła się druga rozprawa, podczas której chłopak został informacyjnie przesłuchany. - Domagam się przywrócenia do pracy i odszkodowania. Jeśli zostanie mi ono wypłacone, nie będę upierał się przy powrocie do pracy w markecie. Nie oddam żadnych pieniędzy, bo nie jestem winny. System rozliczeń był skonstruowany tak, że nie mogłem wiedzieć co się dzieje z bonami od momentu ich zdania, do ich przeliczenia. Nie mogę więc za nie odpowiadać. Uważam, że zarzut ten został ukartowany specjalnie, by się mnie pozbyć - mówi Krzyżaniak. - Zaproponowaliśmy ugodę i zmianę trybu zwolnienia z dyscyplinarnego na porozumienie stron, jeśli pan Piotr Krzyżaniak zwróci 4.000 zł. Nie stwierdzamy jednoznacznie, że to on ukradł te pieniądze. Być może nie zabezpieczył ich w odpowiedni sposób, ale ponosi odpowiedzialność za powierzone mienie. Kamery nie zarejestrowały niczego, bo są głównie skierowane na halę sklepową i towar - mówi Dominik Matliński, pełnomocnik firmy Schiever, która nadzoruje i zarządza Auchan. (mag) |
| Brak wydarzeń |