„Gazeta Wyborcza” (GW) jest jednym z mediów, które najbardziej emocjonalnie reaguje na wszelakie próby podważenia „osiągnięć” transformacji systemowej.
Przedstawiamy poniżej wywiad, udzielony amerykańskiej witrynie internetowej Ideas & Action przez Kevina Doyla, członka oddziału irlandzkiej organizacji anarchosyndykalistycznej Workers Solidarity Movement z miejscowości Cork,
„Polska to zielona wyspa na mapie Europy” – w taki sposób rządowi ekonomiści nazwali nasz kraj, odnosząc się do dobrej kondycji polskiej gospodarki w czasach trawiącego całą Europę kryzysu
Protesty lokatorskie w Polsce są coraz głośniejsze. Rozwijają się w odpowiedzi na kolejne reformy prawa mieszkaniowego, realizowane w imię interesów deweloperów i kamieniczników.
Dla rządzących polskimi miastami przestrzeń miejska i zasoby mieszkaniowe jawią się niemal wyłącznie jako potencjalne źródło zysków, a nie jako sposób realizacji najważniejszych potrzeb miejskich społeczności.
O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).
| Dlaczego wprowadzono stan wojenny? |
| piątek, 11 grudnia 2009 16:25 |
Dyskusja o przyczynach stanu wojennego została w dwóch dekadach „wolności” sprowadzona do kłótni o to, czy świta generała działała na polecenie swoich moskiewskich przełożonych, czy też ze strachu przed ich czołgami. Przemilcza się fakt, że prawdziwym zagrożeniem dla partyjnych elit nie byli Sowieci, a własne społeczeństwo – 10 milionów osób, które w sierpniu 1980 roku powiedziały władzy „dość” i wzięły sprawy we własne ręce. Społeczeństwo, które przestało prosić o swoje prawa, a postanowiło je ZDOBYĆ poprzez samoorganizację i międzyludzką solidarność, co w dłuższej perspektywie dawało szansę na realną zmianę struktury władzy, na prawdziwą PRACOWNICZĄ DEMOKRACJĘ. Do tego władza nie mogła dopuścić, więc zdecydowała się na użycie siły przeciwko swoim obywatelom. Po brutalnym rozbiciu największego w historii regionu ruchu społecznego można już było zacząć przygotowania do układu z przywódcami opozycji, którzy szybko zapomnieli o tym, kto wyniósł ich na szczyt i kogo mieli reprezentować.
|
| Brak wydarzeń |