„Gazeta Wyborcza” (GW) jest jednym z mediów, które najbardziej emocjonalnie reaguje na wszelakie próby podważenia „osiągnięć” transformacji systemowej.
Przedstawiamy poniżej wywiad, udzielony amerykańskiej witrynie internetowej Ideas & Action przez Kevina Doyla, członka oddziału irlandzkiej organizacji anarchosyndykalistycznej Workers Solidarity Movement z miejscowości Cork,
„Polska to zielona wyspa na mapie Europy” – w taki sposób rządowi ekonomiści nazwali nasz kraj, odnosząc się do dobrej kondycji polskiej gospodarki w czasach trawiącego całą Europę kryzysu
Protesty lokatorskie w Polsce są coraz głośniejsze. Rozwijają się w odpowiedzi na kolejne reformy prawa mieszkaniowego, realizowane w imię interesów deweloperów i kamieniczników.
Dla rządzących polskimi miastami przestrzeń miejska i zasoby mieszkaniowe jawią się niemal wyłącznie jako potencjalne źródło zysków, a nie jako sposób realizacji najważniejszych potrzeb miejskich społeczności.
O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).
| Oświadczenie IP z HCP w sprawie zwolnień |
| niedziela, 06 września 2009 17:42 | ||||||||||||
|
Po pierwsze pytanie na podstawie jakich analiz, Jarosław Lazurko twierdzi, że zwolnionych musi zostać 537 pracowników Cegielskiego? Przypomnijmy, że prezes Lazurko objął funkcję 1 lipca, jako osoba wcześnie nie związana z zakładem, i od razu ogłosił plan zwolnienia 40% zatrudnionych w HCP S.A. Uzasadniając w prasie tę decyzję Jarosław Lazurko twierdzi, iż powodem jest nadmierne zatrudnienie z lat poprzednich. Ta teza jednak nie wytrzymuje krytyki przynajmniej z kilku przyczyn: a) Analiza zatrudnienia z ostatnich 5-6 lat wskazuje, że stan zatrudnienia sam się dostosowywał do wielkości produkcji, bez konieczności zwolnień grupowych. Po „chudych” 3 latach, na ich zakończenie, w 2004 roku, zatrudnienie średnioroczne wynosiło w HCP S.A. 1333 osoby, żeby potem wzrosnąć do 1565 w 2006 roku. Od tego czasu odnotowujemy sukcesywną, naturalną redukcję zatrudnienia do (lipiec 2009 rok) 1385 pracowników. Zatem osiągnęliśmy już prawie pułap zatrudnienia z poprzedniego kryzysu w przemyśle stoczniowym. Pomimo tego prezes Lazurko ogłosił zwolnienie jeszcze 40% obecnego stanu zatrudnienia, bez odpowiedzenia na pytanie jak dalej widzi produkcję Cegielskiego, rozwój firmy. b) Jeżeli dotychczasowe zatrudnienie było za duże to pojawia się pytanie dlaczego, pracownicy produkcji, w każdym z ubiegłych lat musieli pracować w nadgodzinach. W 2008 roku nadgodziny wynosiły 117,5 tys. roboczogodzin, co w przybliżeniu odpowiada rocznemu brakowi około 60 etatów, a Cegielski jeszcze w 2007 roku ogłaszał, że poszukuje pracowników produkcyjnych. c) Wreszcie ten hipotetyczny przerost zatrudnienia, o którym mówi Jarosław Lazurko, nie przeszkodził osiągać w ostatnich latach (w tym w pierwszym półroczu 2009 roku!) przez Cegielskiego zysków, momentami całkiem sporych. Cóż złego jest zatem w zatrudnieniu, kiedy firma odnotowuje zyski?
2. Prezes Lazurko twierdził również, uzasadniając zwolnienia, że HCP S.A. nie spełnia wymogów. aby ubiegać się o pomoc na mocy ustawy z dnia 1 lipca 2009 roku o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców. Taka informacja pojawiła się, w skierowanym m.in. do związków zawodowych piśmie Marszałka Województwa Wielkopolskiego Wojciecha Jankowiaka z dnia 19 sierpnia 2009 roku. Dość łatwo stwierdzić z jakich źródeł pochodziły te informacje – oczywiście od prezesa Lazurki. Tymczasem okazało się, że z wymienionych w ustawie sześciu przesłanek, w tym minimum 25% spadek obrotów ze sprzedaży w trzech miesiącach pod rząd, Cegielski wszystkie zasadniczo może spełnić. W miesiącach kwiecień-maj-czerwiec 2009 roku spadek obrotów wynosił ok. 27%. Taką informację przekazali przedstawiciele dyrekcji na spotkaniu ze związkami zawodowymi w dniu 2 września, zapytani wcześniej przez związkowców. W Gazecie Wyborczej z dnia 3 września Bogdan Klepas, pełnomocnik zarządu m.in. do kontaktu z mediami, stwierdza, że obliczenia ciągle trwają. Pojawia się zatem pytanie skąd informacja od Marszałka w piśmie z 19 sierpnia? Dodajmy, iż obliczenia te w zasadzie trwają 5 minut i można je zrobić za pomocą zwykłego kalkulatora, gdy tylko ma się dostęp do odpowiednich danych, a zakładamy, że prezes Lazurko i Bogdan Klepas je mają. Tymczasem prezes Lazurko ogłasza (m.in. w wywiadzie w sobotniej Gazecie Wyborczej – 5.09.2009 r.), że spadek obrotów nastąpi dopiero w kwartale III. Pytanie skąd o tym wie, bo w żadnym z oficjalnych dokumentów HCP S.A. takich prognoz nie ma, choć są one akurat prawdopodobne. Informacja ta w istocie była podyktowana chęcią wprowadzenia pracowników HCP S.A. i opinii publicznej w błąd, oraz chęcią ukrycia, iż tak naprawdę nigdy prezes HCP S.A. nie rozpatrywał czy firma może z pomocy publicznej skorzystać. A także chęcią ukrycia swojej ewidentnej niekompetencji i arbitralnego, autorytarnego stylu zarządzania. Obawiamy się, że dla zachowania twarzy prezes Lazurko, aby udowodnić swoją rację i nie przyznać się do błędu, doprowadzi faktycznie do upadłości firmę i zwolnienia pracowników. Korzystanie z pomocy oznaczałoby konieczność odstąpienia od zwolnień i skoncentrowaniu się na zadaniach produkcyjnych. |
| Brak wydarzeń |